Zdaniem Dorna, prokuratura wymaga zmian, a raport Marka Biernackiego i krytyczne uwagi zgłoszone przez prezydenta mogą wywołać dyskusję o koniecznej reformie prokuratury.

Ludwik Dorn

Ludwik Dorn

źródło: Newspix

Wczoraj do głębokiej reformy systemu wezwał Bronisław Komorowski. Zdaniem prezydenta "ustrój obecnej prokuratury jest rodem z czasów stalinowskich".

Obecny kształt prokuratury to skutek zmian wprowadzonych przez rząd koalicyjny PO-PSL. Reforma rozdzieliła stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Tego ostatniego na sześcioletnią kadencję powołuje teraz prezydent spośród dwóch kandydatów zgłoszonych przez Krajową Radę Sądownictwa i Krajową Radę Prokuratury.

Co roku prokurator generalny składa sprawozdanie z działalności instytucji, którą kieruje. Premier przyjmuje albo odrzuca sprawozdanie. Jeśli zostanie ono odrzucone, szef rządu może wystąpić do Sejmu z wnioskiem o odwołanie prokuratora generalnego przed upływem kadencji. Sejm odwołuje prokuratora większością dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy posłów. Koalicja PO-PSL nie ma wymaganej większości.