Brak normy

Zgodnie z par. 12 rozporządzenia w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (Dz.U. z 2001 r. nr 97, poz. 1063) ośrodki są zobowiązane prowadzić m.in.: książkę ewidencji spraw, alfabetyczny wykaz osób badanych czy teczki spraw kierowanych do ośrodka. Żaden z przepisów nie określa jednak, jak ośrodek powinien z tymi dokumentami postępować.

W konsekwencji, jak wskazuje minister Wiewiórowski, powstają istotne wątpliwości, w jaki sposób dokumentacja taka, w tym protokoły działań merytorycznych, przeprowadzonych wywiadów, testów, obserwacji, porad, mediacji oraz kopie sporządzanych opinii, ma być przechowywana oraz komu i w jaki sposób udostępniana. Nierzadko bowiem kierownicy ośrodków odmawiają osobom, wobec których badania były przeprowadzane, udostępniania zebranej dokumentacji.

Jako uzasadnienie podają np., że „dokumentacja taka jest materiałem roboczym służącym biegłym do opracowania opinii i czytelnym tylko dla nich”, a „testy psychologiczne mogą być udostępniane wyłącznie specjalistom”.

– W ten sposób naruszane są konstytucyjnie gwarantowane prawa osób, których przedmiotowa dokumentacja dotyczy. Konstytucja RP stanowi bowiem, że każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić jedynie ustawa – podkreśla GIODO.

Deklaracja bez pokrycia

Do tego stwierdzenia przychyla się również resort sprawiedliwości.

Ministerstwo Sprawiedliwości, zgadzając się z tezą o potrzebie modernizacji uregulowań, w odpowiedzi na wystąpienie GIODO powołał się na trwające wówczas prace nad założeniami ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich i ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i przewidywane wprowadzenie w toku dalszych prac rozwiązań zmierzających do rozwiązania kwestii poruszonych w wystąpieniu GIODO – wyjaśnia Joanna Dębek, naczelnik wydziału komunikacji społecznej i promocji w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Przyznaje jednak, że ostatecznie w ramach tych prac omawiana problematyka nie została ujęta. Pojawił się bowiem szerszy problem braku precyzyjnych regulacji dotyczących funkcjonowania RODK na poziomie ustawy.

– W praktyce znaczną część obowiązków RODK wykonują na zlecenie sądów opiekuńczych i rozwodowych, poza obowiązkami związanymi ściśle z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich, na podstawie której wydano ww. rozporządzenie z 2001 r. – wskazuje Dębek.

Informuje także, że w resorcie trwają już ponowne prace nad bardziej uniwersalną regulacją ustawową dotyczącą RODK – w ramach nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych.

– Zmiana ta pozwoli na przygotowanie rozwiązania, które nie będzie budziło wątpliwości, że dotyczy tylko wąsko rozumianych spraw nieletnich – wyjaśnia Joanna Dębek.