O tym, że sposób prowadzenia, udostępniania i przechowywania dokumentacji dotyczącej osób badanych w rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych (RODK) powinien zostać wreszcie uregulowany, dr Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych, informował Ministerstwo Sprawiedliwości już w marcu tego roku. W odpowiedzi uzyskał deklarację, że sprawa znajdzie legislacyjne rozwiązanie w projektowanych założeniach do zmiany ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich i ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Na deklaracji się skończyło.
Brak normy
Zgodnie z par. 12 rozporządzenia w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (Dz.U. z 2001 r. nr 97, poz. 1063) ośrodki są zobowiązane prowadzić m.in.: książkę ewidencji spraw, alfabetyczny wykaz osób badanych czy teczki spraw kierowanych do ośrodka. Żaden z przepisów nie określa jednak, jak ośrodek powinien z tymi dokumentami postępować.
W konsekwencji, jak wskazuje minister Wiewiórowski, powstają istotne wątpliwości, w jaki sposób dokumentacja taka, w tym protokoły działań merytorycznych, przeprowadzonych wywiadów, testów, obserwacji, porad, mediacji oraz kopie sporządzanych opinii, ma być przechowywana oraz komu i w jaki sposób udostępniana. Nierzadko bowiem kierownicy ośrodków odmawiają osobom, wobec których badania były przeprowadzane, udostępniania zebranej dokumentacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.