Pismo urzędowe w ludzkim języku to nasze prawo

autor: Piotr Szymaniak10.10.2012, 09:25; Aktualizacja: 10.10.2012, 09:27

Mamy standardy Rady Europy, w szczególności kodeks dobrej administracji. Nie mówimy więc o tym w kategoriach filozoficznych czy życzeniowych, że dobrze byłoby tak postępować, tylko o standardach prawnych, których powinniśmy się domagać - twierdzi Hubert Izdebski.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • JJ(2012-12-24 06:51) Zgłoś naruszenie 00

    Mała zrozumiałość pism wydawanych przez urzędy, sądy wynika z faktu, że często się widzi zatrudnionych ludzi, którzy pojęcia nie mają jak poprawnie powinno wyglądać pismo urzędowe i co to w ogóle jest. Są też zatrudniani ludzie, którzy nie potrafią zbudować stylistycznie takiego pisma i posługują się plagiatem zaczerpniętym z ustaw. Ja, gdy w latach 80-tych chodziłem do szkoły średniej, która kształciła uczniów na tzw. stołki urzędnicze, posiadałem przedmiot nazywany "biurowością". Przez jeden rok uczono nas różnych technik związanych z redagowaniem wszelkich dokumentów w obrocie gospodarczym. Gdy obecnie pytam się młodych ludzi po studiach, czy taki przedmiot posiadali w programie nauczania? Odpowiadają, że nie wiedzą, co to w ogóle jest? Z tych m.in.przyczyn, mamy ogólny bałagan z redagowaniem pism i ich tytułowaniem. Duża część urzędników w ogóle nie odróżnia, czym się różni pismo okólne od zarządzenia lub po co musi być wydawane zarządzenie, a nie decyzja.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane