Zdaniem posłów PiS tryb uchwalenia ustawy ratyfikacyjnej - zwykłą większością głosów - jest sprzeczny z konstytucją.

"Zmiana traktatowa powinna być uchwalona tak, jak uchwalony został sam traktat - większością 2/3 głosów (zgodnie z art. 90 Konstytucji RP). Rząd nie chciał takiego trybu z powodów czysto politycznych, opinie prawne były bowiem w tym względzie podzielone. Rząd nie chciał jednak, by ratyfikacja zależała od głosów opozycji i zdecydował się na przeprowadzenie ratyfikacji siłą swojej większości" - podkreślają w komunikacie posłowie PiS.

Art. 90 zakłada, że Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Zgodnie z tym artykułem ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

PiS:reguły funduszu ratunkowego inne niż warunki przystąpienia do wspolnoty

Według posłów PiS reguły Europejskiego Mechanizmu Stabilności zmieniają warunki, na których Polska wstępowała do Unii Europejskiej i zmieniają traktat, który jest podstawą przekazania przez Polskę kompetencji na rzecz Unii.

Posłowie PiS uważają, że mogły w tym przypadku zostać naruszone art. 219 i 146 konstytucji. Chodzi o stworzenie prawnych podstaw do ograniczenia uprawnień Sejmu do prowadzenia polityki budżetowej oraz ograniczenia uprawnienia Rady Ministrów do prowadzenia polityki gospodarczej.

Art. 219 mówi m.in. o tym, że Sejm uchwala budżet państwa w formie ustawy budżetowej, zaś art. 146 o tym, że rząd uchwala projekt budżetu państwa i kieruje jego wykonaniem.

Posłowie PiS zwrócili się też do Trybunału o wykładnię, jak należy traktować zmianę traktatu dokonywaną poprzez decyzję Rady Europejskiej. Jak zaznaczają, tego rodzaju trybu umów międzynarodowych, które wiązałyby Polskę, nie przewiduje bowiem polskie prawo. "Nie wiadomo, czy w ogóle ustawa ratyfikacyjna ma podstawy prawne i jest legalna" - uważają posłowie PiS.