Od strony czysto technicznej trudno mi sobie wyobrazić, by rozprawy w trybie przyspieszonym mogły bez problemów odbywać się na stadionach - twierdzi Jacek Skała.
Gdy w ubiegłym roku byliśmy świadkami medialnego spektaklu pod tytułem sądy stadionowe, w tle którego nastąpiły zmiany w przepisach dotyczących tak zwanych sądów dwudziestoczterogodzinnych, podnoszono, że „wprowadzane rozwiązania mają na celu stworzenie właściwego otoczenia prawnego umożliwiającego zapewnienie bezpieczeństwa prawnego Turnieju Finałowego Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012”.
Zmiany miały przede wszystkim „umożliwić zaoszczędzenie sił i środków policji w związku z brakiem konieczności doprowadzania oskarżonych do budynku sądu, koncentrację czynności przeprowadzanych w ramach większej liczby spraw w tym trybie przez jednego sędziego”. Dość kuriozalnie w tej sytuacji brzmią tłumaczenia Ministerstwa Sprawiedliwości, że to, czy rozprawa odbędzie się w sądzie stadionowym, zależy od organizatora imprezy, czyli w tym wypadku UEFA.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.