Każdy zatrzymany będzie musiał być poinformowany o ciążących na nim zarzutach i o prawie do posiadania adwokata. W przypadku gdy zatrzymany nie będzie władał językiem, w którym ma być prowadzony proces, pouczenie będzie musiało zostać mu przetłumaczone. Niezależnie od tego zachowa on prawo do milczenia i do szybkiego postawienia go przed sądem.

Bez żargonu

Pouczenie o prawach ma być przy tym łatwe do zrozumienia, a więc przede wszystkim nie zawierać żargonu prawniczego. Ponadto ma zawierać także praktyczne informacje o prawach osoby podejrzanej.

– Unia Europejska podejmuje zdecydowane działania na rzecz wzmocnienia praw osób w postępowaniu karnym, a jednocześnie na rzecz zwiększenia wzajemnego zaufania w przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości – podkreśliła komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding we wczorajszym komunikacie.

Nierówne traktowanie

W ocenie Komisji Europejskiej dostęp obywateli do odpowiednich informacji o przysługujących im prawach w przypadku aresztowania i postawienia zarzutów karnych nie jest dzisiaj jednakowy w poszczególnych państwach członkowskich. W niektórych z nich podejrzani otrzymują tylko informacje ustne o przysługujących im prawach procesowych, a w innych informacje na piśmie są przekazywane wyłącznie na żądanie.

– Polska procedura karna gwarantuje zatrzymanemu pouczenie o przyczynach zatrzymania i o możliwości kontaktu z adwokatem. Jest to moim zdaniem wystarczające – twierdzi prof. Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego. Jeszcze więcej praw ma osoba, której zostanie przedstawiony zarzut popełnienia przestępstwa.

Projekt nowego prawa musi zostać jeszcze przyjęty przez Radę Unii Europejskiej.

8 mln tyle postępowań karnych jest prowadzonych każdego roku w Unii Europejskiej