Jarosław Gowin ministrem sprawiedliwości, czyli przygotujcie się na trzęsienie ziemi

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Anna Gielewska18.11.2011, 10:27; Aktualizacja: 18.11.2011, 10:29

Jarosław Gowin jako szef resortu sprawiedliwości oznacza dla środowiska prawniczego jedno: spokojnie nie będzie

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (98)

  • why(2011-11-19 22:58) Zgłoś naruszenie 00

    MAGISTER PRAWA JEST W POLSCE NIKIM. NIE MA ŻADNYCH PRAW ZWIĄZANYCHZ UKOŃCZENIEM STUDIÓW.

    MAGISTER PRAWA Z WIELOLETNIĄ PRAKTYKĄ - JEST RÓWNIEŻ NIKIM.

    Magister prawa może pracując u pracodawcy podejmować decyzje ważące na milionowych kosztach, ale w takich samych sprawach prowadzonych w imieniu osoby fizycznej - nie może nic.

    Jest na to jakieś racjonalne wytłumaczenie???

    Odpowiedz
  • ...(2011-11-20 01:02) Zgłoś naruszenie 00

    Do: "REN", "Nie ma innego kraju" i innych błyskotliwych

    Drodzy magistrowie prawa, skoro każdego z Was dopuścić do występowania w roli pełnomocnika procesowego, to może by tak również zlikwidować urząd Sędziego:))))))))
    Przecież Sądzić każdy może!! (obecni robią to czasem lepiej, czasem trochę gorzej), a więc po co ten cały KSSiP. Skoro tacy świetni jesteście, to może i tu spróbujecie, a i szybciej sprawy będą rozwiązane. Przecież każdy absolwent wszystkiego się już nauczył i wiedzę ma aktualną. Więc z czym zwlekamy?:))) Przynajmniej nieco zaoszczędzimy w najbliższym czasie.

    A może by tak skrócić również studia medyczne?:))) wprowadzić licencjat i pozwolić operować?:)))))))

    A propos godności zawodu - patologie zdarzają się wszędzie, jednak będzie tego zdecydowanie więcej, gdy pojawią się na rynku osoby, którym nawet ukończenie studiów sprawia poważne kłopoty.
    No ... ale wystąpić przed sądem, to ..przecież zupełnie co innego (nie ta skala problemów intelektualnych:))).

    Odpowiedz
  • Do 44(2011-11-20 08:08) Zgłoś naruszenie 00

    Mgr prawa po 5 latach pracy może zdawać egzamin zawodowy. Nie ma problemu w udowodnieniu swej wiedzy i występowaniu przed sądami.
    Chyba, że tej wiedzy nie ma - bo znajomość 3 ustaw to jednak trochę malo.

    Odpowiedz
  • exemplum(2011-11-20 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Do ...
    Żeby cokolwiek zrobić sensownego w systemie prawnym, nie można być człowiekiem ograniczonym intelektualnie i przez układy towarzyskie, dlatego minister - filozof daje nadzieje na logiczne podejście do problemu.

    Prawnikom (szczególnie starym) ubzdurało się, że są najlepsi na świecie, bo albo zapisali się do korporacji za komuny bez żadnych problemów (radcowie prawni) albo ich patron (najczęsciej wuj, ojciec albo znajomy rodziny) przez dwa lata pokazywał im jak pisać pismo procesowe, które oceniał jego kolega ze studiów - sędzia. I tak sobie to kisiło się w sosie własnym.

    A FAKTY SĄ TAKIE:
    Sędzia z wydziału karnego nie rozwiązał by sprawy w gospodarczym bez kilkumiesięcznego nadrabiania wiedzy. I odwrotnie. Czasami chodzę do sądu i widzę jaki problem stwarza cokolwiek co wykracza poza specyfikę wydziału. I co najlepsze jest to normalne, bo człowiek ma określony system pamięci i nie jest w stanie utrzymać w głowie to z czego nie korzysta.

    Sędziowie już w chwili obecnej, nawet jeżeli sądzą w określonym wydziale, nie nadążają za sprawami o większej komplikacji. Przykładem są sprawy przestępstw finansowych. Żeby zrozumieć ich mechanizmy trzeba poświęcić na to dużo czasu. Trzeba czytać literaturę, opracowania podobnych przypadków. To wszystko wymaga CZASU. Jeżeli natomiast okres nauki taki sędzia poświęcał na zgłębianie tajemnic prawa spadkowego albo prawa pracy, to tym samym ten czas i te zasoby musiał odjąć od tych które przydały by mu się w pracy. System nauki po skończeniu studiów magisterskich jest po prostu bezsensowny. To tak jakby lekarz po skończeniu medycyny zaczynał kolejne 4 lata powtórki ze studiów plus "praktyka" pod okiem bylejakiego lekarza, byle starszego.

    Najlepszym dowodem na to, że obecny system się niesprawdza, jest niewydolność sądów.

    Odpowiedz
  • do 44(2011-11-20 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    W prawie liczy się każe słowo, każdy przecinek więc wmawianie komukolwiek, że pamięciowe opanowani kilkudziesięciu kodeksów ma jakikolwiek sens przekracza granice absurdu.
    Mogę się założyć, że większość prawników praktyków z wieloletnim stażem pooblewałoby testy na egzaminy wstępne. Nie dlatego, że są złymi prawnikami, tylko dlatego, że nikt w pracy zawodowej nie uczy się całych ustaw na pamięć, a szczególnie nie uczy się co bardziej bezsensownych przepisów, które stanowią ulubiony temat egzaminatorów. Im bardziej praktycznie niewykorzystywany przepis tym bardziej taki znajdzie się na egzaminie. Przypomnę słynne prawo leśne i morskie za czasów - MINISTRA ADWOKATA ĆWIĄKALSKIEGO.

    Dlatego jeżeli od wielu wielu lat zajmuje się jedną dziedziną prawa, nie mam ochoty tracić czasu na naukę tego co jest mi niepotrzebne.
    Ponieważ moja praktyka jest wieloletnia i specjalistyczna mam lepsze pojęcie niż zarząd korporacji co jest mi do wykonywania zawodu potrzebne.

    Takie opowiastki, że aplikant powinien umieć prowadzić sprawy i karne i cywilne i gospodarcze i nie wiadomo jeszcze jakie - dobre są dla młodych i naiwnych. Dlatego później cały ten polski system prawny sięga dna, bo wszyscy się znają na wszystkim :)

    Odpowiedz
  • fronte(2011-11-20 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    policzek w twarz dla wszystkich prawników głosujących na PO, dobrze, że głosowałem na Ruch Poparcia Palikota:)

    Odpowiedz
  • x1987(2011-11-20 10:23) Zgłoś naruszenie 00

    Przekonania tego pana mogą źle wpływać na całe ministerstwo sprawiedliwość. Może wprowadzi zmiany w sądownictwie. Na przykład zamiast "proszę wstać sąd idzie" zmieni na "proszę się pomodlić sąd idzie" :D KATOLIK z takimi poglądami jak on nie nadaje się na funkcję ministra sprawiedliwości...

    Odpowiedz
  • niekorporacyjny(2011-11-20 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Do fronte
    Co najwyżej dla paru tysięcy z korporacji.

    Dla kilkuset tysięcy nienależących do korporacji - to bardzo dobra nominacja.

    Odpowiedz
  • przeciw korporacjom(2011-11-20 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    NAJBARDZIEJ DO NIEWYDOLNOŚCI SYSTEMU PRAWNEGO PRZYCZYNIA SIĘ WŁAŚNIE KORPORACYJNOŚĆ TEGO SYSTEMU.

    Brak wolnej konkurencji sprawia, że między adwokatami czy radcami nie ma wzajemnej presji na "wyrywanie" sobie klientów. A bez tego nie można mówić o wolnym rynku. Na tym właśnie polega idea rynku, że podmioty świadczące usługi lub dostarczające towary starają się wyprzedzić pozostałe atraktcyjnością oferty.
    Nie widziałem nigdy żeby jeden adwokat lub radca prawny próbował zdobyć klienta innego radcy lub adwokata proponując mu lepsze warunki obsługi. Jeżeli nie ma czegoś takiego, to wolny rynek nie istnieje. Istnieje natomiast forma zmowy cenowej.

    Odpowiedz
  • czas na zmiany(2011-11-20 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    PORA ZAKOŃCZYĆ KORPORACYJNĄ FARSĘ
    Tam gdzie pracuję radca prawny niczego pożytecznego nie robi. Za to ma pensję wyższa kilkakrotnie od nas.Każdy z nas mógłby robić to samo co ten radca prawny i to na wyższym poziomie (bo się znamy przynajmniej). Ale nam nie wolno, bo radca za komuny zapisał się z koleżkami radcami do korporacji, która tylko jak się utworzyła to się zamknęła, bo przecież każdy radca ma rodzinkę.

    Odpowiedz
  • jest miejsce na oszczędności(2011-11-20 10:47) Zgłoś naruszenie 00

    JAK CHCA OSZCZĘDNOŚCI W URZĘDACH, TO POWINNI SKOŃCZYĆ Z PRZYMUSEM RADCOWSKIM NA STANOWISKACH PRAWNIKÓW URZĘDOWYCH.
    Jest to jedne z najbardziej bezsensownych przymusów, żeby prawnikiem w urzędzie był wyłącznie radca prawny. Pamiętam jak pracowałem w administracji na jakim żenującym poziomie były to usługi. Mimo wysokich wynagrodzeń, chętnych na to stanowisko trzeba było wręcz prosić, żeby zechcieli przyjść.
    A ZOSTAŁA TO TYLKO DLATEGO, ŻE ZA KOMUNY RADCĄ PRAWNYM BYŁ WŁAŚCIWIE KAŻDY PRAWNIK, KTÓRY POPRACOWAŁ DŁUŻEJ NIŻ BODAJŻE DWA LATA NA STANOWISKU REFERENTA.
    Radca prawny - to zresztą tytuł urzędowy.

    Odpowiedz
  • Fronte(2011-11-20 10:53) Zgłoś naruszenie 00

    nie wiem tylko, w czym ta "dobra nominacja" miałaby się przejawiać. Jest to człowiek bez doświadczenia, bez żadnego pomysłu na reformowanie wymiaru sprawiedliwości, systemu edukacji prawników czy takiego przemodelowania aplikacji, aby rzeczywiście szkoliła ona fachowców. Obecnie rozbuchana kognicja sądów i model kariery zawodu sędziego niewątpliwie doprowadzić możne tylko do jego załamania. Inflacja studentów prawa w połączeniu z niskim szkoleniem i brakiem zajęć praktycznych doprowadziło do wypuszczania na rynek ludzi totalnie nieprzygotowanych do tego zawodu. Do tego obecny model aplikacji, w której tak spora liczba aplikantów doprowadziła do sytuacji, że de facto ten zawód się zamyka. Korporacje nie są w stanie "przerobić" tylu aplikantów, a odbywanie aplikacji polegającej wyłącznie na patronacie i pracy gdziekolwiek indziej (urzędnik, asystent sędziego) w sposób należyty do tego nie przygotowuje.
    Czy minister ma jakikolwiek pomysł na rozwiązania tylko tych niektórych problemów? Czy w ogóle wie, że takowe istnieją? On tylko o "otwieraniu, otwieraniu, otwieraniu", które odniesie skutek wręcz przeciwny.
    Ja będąc na aplikacji korporacyjnej, po skończonej aplikacji ogólnej w KSSiP powiem jedno- widząc poziom aplikantów tylko korporacyjnych czy nawet studentów przychodzących na praktyki - konkurencji się nie boję :))

    Odpowiedz
  • Młody radca prawny(2011-11-20 13:07) Zgłoś naruszenie 00

    A ja właśnie zamykam kancelarię, bo nie stać mnie na jej utrzymanie. Wcale kokosów od sprawy nie biorę, za rozwód około 1.000 zł, pozwy o zapłatę wg stawek minimalnych.
    Wspomnę tylko, że czynsz miesięczny to około 1.500 złotych, ZUS - 1.000 zł, telefon około 100 zł, składka korporacyjna z ubezpieczeniem 80 zł, energia elektryczna - 100 zł, ogrzewanie - około 250 zł. A mam na wyżywieniu żonę (na macierzyńskim) i dwójkę małych dzieci.

    Klienci są w większości roszczeniowo nastawieni a do płacenia ostatni. To, że korporacje obrastają jak pączki w maśle to mit. Od kilku lat mamy rynek klientów.

    Śmiech mnie ogarnia jak czytam buńczuczne wypowiedzi tzw. doradców prawnych. Już chcę widzieć, jak klienci walą do was drzwiami i oknami. Uważajcie, byście sami na czynsz wyrobili, chyba że w domu będziecie ich przyjmować.

    Odpowiedz
  • obyw_pl(2011-11-20 14:22) Zgłoś naruszenie 00

    Do Fronte
    Wystarczy jeżeli da ludziom wolny wybór. Nie mam ochoty być ubezwłasnowalniany w interesie korporacji.

    Moja sprawa kogo sobie wybiorę na pełnomocnika w sądzie.

    To są moje pieniądze i moje sprawy.

    Odpowiedz
  • anc(2011-11-20 14:42) Zgłoś naruszenie 00

    Do młody radca prawny
    A co to ma za znaczenie. Widać nie oferowałeś klientom niczego, co było im potrzebne. W mojej okolicy otwarto duży sklep. Ale ceny miał wysokie więc splajtował.
    Może trzeba było obniżyć ceny, zrobić skuteczniejszą reklamę. A może zwyczajnie wygryać jakieś prawy.

    Co do kosztów - to są absurdalne. Zamiast wynajmować coś za 1500 zł trzeba bylo otworzyć sobie biuro na godziny za ułamek tej ceny, a dokumentację prowadzić w domu. ZUS -1000 zł??? A do jakiej to kwoty odprowadzany??? Składka korporacyjna - to już zbędny wydatek na wasze własne życzenie - więc jej tutaj nie wypominaj.

    Gdyby nie korporacje - to byś na rynek mógł wejść zaraz po studiach w okresie, kiedy człowiek może sobie pozwolić na większe wyrzeczenia. Dzięki temu łatwiej można rozkręcić biznes. Mógłbyś sobie wynając jeden pokój i dzielić go z innymi kolegami. Mógłbyś reklamować swoje usługi jako tańsze niż tych z korporacji.

    ALE KORPORACJE SOBIE TO WSZYSTKO PRZEMYŚLAŁY. Kiedy kończysz aplikację to już nawet jeżeli zacząłeś ją po studiach jesteś już w okolicach trzydziestki. Dla kobiet to ostatni dzwonek do założenia rodziny. Dla facetów to też już pora. A tymczasem dopiero trzeba zaczynać. Już nie można rozkręcać biznesu godząc się na małe stawki, albo zaciskać pasa, bo trzeba utrzymać rodzinę. Więc jeżeli nie ma się ojca lub matki z kancelarią lub bogaczy, którzy rozkręcą biznes, to start jest utrudniony. I przecież o to chodzi, żeby utudnić młodym, a nie ułatawić.


    A tak swoją drogą, jeszcze całkiem niedawno szukaliśmy radców prawnych do urzędu. Za 1/8 etatu radca miał dostawać tyle ile my za miesiąc roboty na pełny etat. I chętnych nie było. Więc takie żale jak to wam ciężko to sobie zachowaj dla PR-wców z korporacji.

    Odpowiedz
  • korporacjom-stop(2011-11-20 14:53) Zgłoś naruszenie 00

    DLACZEGO PAŃSTWO TRAKTUJE NAS JAKO UBEZWŁASNOWOLNIONYCH?

    Dlaczego nie mogę wybrać sobie dowolnego pełnomocnika w sądzie? Skoro w sądzie mogę reprezentować się sam nie będąc prawnikiem, to czemu nie mogę sobie wybrać dowolnego magistra prawa? Czy wogóle kogokolwiek.

    Dlaczego mam ograniczać swój wybór i przepłacać za usługi prawne tylko dlatego, żeby mecenas miał na nowego merola czy nową willę dla swoich dzieci.
    Korporacje się o mnie nie troszczą, że płacąc im zbyt wysokie stawki, nie wynikając z gry rynkowej, nie stać mnie na takie luksusy jakie mają oni.

    Jeżeli nie jestem zbyt biedny, ale wydatek kilku tysiecy złotych jest dla mnie zbyt wygórowany, to nie mogę przyprowadzić do sądu koleżanki - magistra prawa, bo biło by to w interes korporacji. Więc za karę muszę zostać sam, aby druga strona, jeżeli jest bogatsza mogła mieć przewagę.

    Społeczeństwo nie ma interesu w utrzymywaniu monopoli korporacyjnych.
    I mam nadzieję, że minister Gowin, jako człowiek uczciwy i katolik, opowie się po stronie sprawiedliwości.

    Jeżeli to prawda, że należy do Opus Dei i zrobi porządek z korporacjami i polskim sądownictwem - to tylko powiem, że Opus Dei to organizacja więcej niż pożyteczna społecznie.

    Odpowiedz
  • doradca prawny(2011-11-20 15:24) Zgłoś naruszenie 00

    Do młodego radcy prawnego, by nie rzec "młokosa":

    Jestem doradcą prawnym , i to nie 'tzw". Radzę sobie o niebo lepiej niż Ty, korporancie zadufany ... i biedny przy okazji.
    Zamiast 1500 za lokal, płacę 300 zł netto za pokój w centrum mojego miasta. na budynku szyld. Zamiast ZUS 1000 zł, płacę KRUS około 500 zł kwartalnie. Tak :kupiłem 1 ha przeliczeniowy i mam 10 tys. rocznie oszczędności na ZUS. Klientów mam sporo, jak trzeba iść do sądu biorę takiego właśnie radcę i odpalam mu łaskawie jego dolę. Nie ma z tym żadnego problemu.

    Jak widać , na nieudacznictwo ekonomiczne korporantów nie ma rady, my natomiast doradcy prawni musimy być zahartowani i damy sobie radę, W SZCZEGÓLNOŚCI JAK PAN MINISTER GOWIN wpuści nas do sądu. Dodam , że zdałem kiedyś egzamin sędziowski...

    Pozdrowienia dla doradców prawnych - do zobaczenia już wkrótce w sądach!

    Odpowiedz
  • obywatel(2011-11-20 15:48) Zgłoś naruszenie 00

    Boże widzisz i nie grzmisz jakich idiotów tu mamy. wszyscy biegi w prawie i wszyscy sobie z wszystkim poradzą. najśmieszniejsi są właśnie takie patałachy urzędowe, które poszły tam żeby nic nie robić i brać pieniądze. siedzą od 8-16 i popijają kawkę/herbatkę. 1 ustawy i kilku rozporządzeń nie potrafią się nauczyć jak litanii. podjąć jakąkolwiek decyzję to szczyt możliwości. wraca do domu i nie wie co ze sobą zrobić a frustracja związana z zarobkami powala.a pytam się za co wam płacić więcej? Ja natomiast jak wracam z kancelarii to odpalam znowu kompa i siadam do nauki i pism, przygotowuję się do rozpraw itd. ostatnio znajomy (starszy o kilkanaście lat po prawie)startował do pewnej instytucji. chwalił się, że z zadania praktycznego zdobył prawie 100% to pytam co się stało, że nie zdał a no procedury administracyjnej nie potrafił ot cała filozofia. siedzi X-lat w 1 dziale to nawet na nim się zna, ale wyjść poza to już nic nie potrafi tak to jest właśnie z pseudo-prawnikami, którzy się tutaj wypowiadają. Jak pójdziesz do prawnika to go pytasz o jeden problem czy od początku do końca żeby sprawę załatwił łącznie np. z rozliczeniem podatkowym i podziałem? Jak ci szkoda pieniędzy to idź na porady obywatelskie tam przyjmują w większości osoby tylko po prawie - o jakości ich usług przekonaj się sam bo później ludzie i tak do nas przychodzą. Nie przeczę, że niektórzy starzy prawnicy kiedyś bez egz lub po znajomości się wpisywali ale teraz czasy się zmieniły ale do niektórych to nie dociera. wyrazy współczucia dla młodego radcy bo wiem, że niestety łatwo obecnie nie jest. Ja się obecnie konkurencji nie boję, uwalniajcie sobie te zawody może jak ludzie dostaną trochę po d**ie i mgr bez pojęcia przegra kilka spraw (a podobno takim specjalistą był) wtedy docenicie profesjonalizm osoby po aplikacji i będziecie płacić wielokrotnie więcej niż dotychczas. I jeszcze jedno moje trochę chaotyczne wypowiedzi z wcześniej wynikały z tego, że po tygodniu ciężkiej pracy, a w weekend dalszej nauki nie mam zamiaru zastanawiać się nad super prawidłowym sformułowaniem moich myśli tym bardziej, że większość tu piszących to osły do kwadratu więc te proste słowa trafią do nich od razu niż skomplikowane treści.

    Odpowiedz
  • Do młodego radcy(2011-11-20 17:57) Zgłoś naruszenie 00

    odpuść kolego. Strony GP są pełne internetowych geniuszy genialnych w swych tajemniczych dziedzinach - szkoda czasu na dyskusje.
    Pozdrowienia z sąsiedniego samorządu :)

    Odpowiedz
  • sądów za wysokie progi na obywatela nogi(2011-11-20 18:17) Zgłoś naruszenie 00

    Generalnie to sędziów nalezy odsunąć od decydowania o sprawach sądowych.
    Np. o tym, że dostaję wezwanie za potwierdzeniem odbioru (koszt poniesiony przzez sąd to 8,60 zł) do uzupełnienia kilkusetzłotowego wpisu o... 60 groszy (nie zaokragliłem do pełnej złotówki). Jak widać idee fix sędziny SR jest "porządek w papierach", a nie sprawiedliwe i szybkie wydanie orzeczenia - w tamtym przypadku nakazu zapłaty (a nie mógłby sąd potracić przy okazji pisania postanowienia przez referendarza??).
    Albo w innej sprawie o wydanie zarządzenia tymczasowego w sprawie małoletniego (bardzo pilne postepowanie!!!) sąd po dwóch tygodniach od złożenia pisma wzywa drogą pocztową o wpis 40 zł (a 13. dnia byłem w sekretariacie, ani śladu w aktach o jakiejkolwiek czynności sądu).
    Itp. itd.
    Niech sędziowie się zajmą "sprawiedliwością" czyli wydawaniem sprawiedliwych wyroków, ale nalezy im ODEBRAĆ decyzyjnośc w sprawach biurowo-sądowych (korespondencja, telefony, faksym maile, komputery, sekretariat).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane