Jarosław Gowin ministrem sprawiedliwości, czyli przygotujcie się na trzęsienie ziemi

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Anna Gielewska18.11.2011, 10:27; Aktualizacja: 18.11.2011, 10:29

Jarosław Gowin jako szef resortu sprawiedliwości oznacza dla środowiska prawniczego jedno: spokojnie nie będzie

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (98)

  • NIE MA INNEGO KRAJU(2011-11-19 10:28) Zgłoś naruszenie 00

    W KTÓRYM PO 5 LATACH NAUKI PRAWA ABSOLWENT
    takich studiów traktowany jest jako osoba bez wykształcenia.

    Nawet sprzątaczka w zakładzie pracy ma większe uprawnienia procesowe niż magister prawa niezatrudniony w tym zakładzie pracy. A gdyby był zatrudniony w tym zakładzie pracy - to miałby takie same prawa jak sprzątaczka. Przecież to jakaś paranoja.

    Dorosły Polak, który codziennie podejmuje setki decyzji, który sam przechodzi przez ulice ryzykując tym samym życie, nie może sobie wybrać pełnomocnika przed sądem, gdzie ryzyko jest w porównaniu do przejścia przez ulicę - żadne.

    Na ulicy jeden zły wybór i leżysz pod autem w charakterze trupa. W sądzie przegrasz w pierwszej możesz odwołać się do drugiej. Pregrasz w drugiej możesz walczyć dalej. Sąd to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na ziemi, ulica jedna z najmniej bezpiecznych. A jednak przez ulicę przechodze bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika ulicznego. Więc może wreszcie nasze państwo darowało by sobie tą fałszywą troske o nas i ciągłe sprzyjanie ultrabogatym kolesiom z korporacji.

    Odpowiedz
  • Vivat..!!!! dla zmian(2011-11-19 12:12) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Panie Gowin ogrom ludzi w tym kraju liczy na Pana,majac nadzieje,ze rozprawi sie Pan (jako nie prawnik) z tak zwanymi korporacjami prawniczymi i rozpedzi Pan to towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Sprowadzi Pan do rozmiarow normalnosci wiele anomaliow w wymiarze sprawioedliwosci (tym szeroko pojetym),miedzy innymi sprawy pelnomocnictw.
    Zycze wytrwalosci i odpornosci na szczekanie i zastraszanie przez tzw.pseudo prawnikow,ktorych obchodza tylko wlasne interesy a nie ludzie i ich sprawy.

    Odpowiedz
  • obywatel(2011-11-19 12:32) Zgłoś naruszenie 00

    Włąsnie wychodzi znajomość prawa i widać kto tu pisze te komentarze. przegrasz w 1 zostaje 2 i dalej? chłopie gdzie ty żyjesz? masz równo pod sufitem? Widziałeś kiedyś apelację? Czytałeś skargę kasacyją kiedyś? pisałeś ją? przyjęli chociaż do rozpoznania?(nie mówię nawet o wydaniu orzeczenia)takich głupot to dawno nie czytałem. przegrasz w 1 to masz mniejsze szanse na wygraną w 2 chyba że oczywiście są przesłanki (tacy właśnie jak ty perpetum mobile są najczęściej klientami drogich kancelarii bo coś spier** wtedy gdy można było spokojnie załatwić sprawę i przychodzą z płaczem bo nie widzą co robić zamiast się wcześniej poradzić porada kosztuje ok 50-60 b. skompikowana 100 zł). Wsa hahaha ma rację jak błaha sprawa to wszystko powiedzą za ciebie sędziowie byle dobrze pisma napisać(umiesz napisać?), (ale to jest procedura administracyjna gdzie człowiek jest o wszystkim informowany, pouczany itd itp) a jak trudniejsza to co?a jak sprawa cywilna to co? a jak gospodarcza to co? a jak karna to co? wytłumacz klientowi ze idzie siedzieć bo się pomyliłeś ale bedziesz apelować:) to płacz i zgrzytanie zębów. takie cFaniaki z was? mi tam koroporacja obojętna chociaż nie mało wydałem pieniędzy na ich utrzymanie ale ona wymaga ciut więcej wysiłku, wyrzeczenia, poświęcenia, nauki i broni przed takimi deb** jak wy co to się na wszystkim lepiej znają a ani razu nie byli w sądzie. prowadziłeś jakąs sprawę od początku do końca?(oczywiście oprócz stwierdzenia nabycia spadku chociaż i z tym bywają jaja) czasy gdy normalny prawnik zarabiał kupę kasy się skończyły i to mówię z całą odpowiedzialnością ale jednak nadal zawód jest atrakcyjny. jak wam źle KAŻDY po prawie (jest teraz tyle szkół państowwych i prywatnych) może robić aplikacje w róznym wieku ( i znam takich sporo osób) tylko wam się nie chce i tu krąg się zamyka wolicie szczekać na internecie zamiast coś zrobić. jak 1 z 2 macie tyle lat pracy związanych ze stos. prawa to przystępujcie do egz końcowego bez robienia apl. Właśnie dzięki takim jak wy wiem do czego chociaż w jednym korporacja jest potrzebna bo jak takie osły miały by być pełnomocnikami to kraj niechybnie czekałby upadek a i pewnie odsetek morderstw pełnomocników wzrósłby zdecydowanie.

    Odpowiedz
  • Marek(2011-11-19 13:04) Zgłoś naruszenie 00

    Może wreszcie znajdzie się minister który otworzy faktycznie zawody prawnicze. Bo do tej pory mimo wielokrotnie składanych obietnic pan premier Tusk nie zrobił absolutnie nic dla młodych absolwentów prawa. Ilu tak faktycznie absolwentów prawa wykonuje ten zawód , garstka. Bo lobby adwokacko radcowskie od lat robi wszystko by do interesu nie dopuścić ludzi nie należących do korporacji.Zaraz zacznie się lament korporacji, że magister prawa jest niewykształcony na tyle by samodzielnie stawać przed sądem. A ja się pytam ilu radców pod rządami ustawy o radcach prawnych z 1982r.wpisywało się na listy bez żadnych egzaminów zawodowych. Gdzie ich aplikacja.Ponoć sam pan Bobrowicz takowej nie ma.I ci właśnie najwięcej dziś krzyczą o niedopuszczaniu młodych prawników do rynku pracy.Szczyt hipokryzji. Jeśli pan Gowin wreszcie pokaże , że można coś z tym zrobić to jestem gotów postawić mu pomnik za odwagę .

    Odpowiedz
  • A co on możne?(2011-11-19 14:08) Zgłoś naruszenie 00

    Będzie tańczył jak mu zagrają, musi być lojalny półtuskowi inaczej długo miejsca nie zagrzeje.

    Odpowiedz
  • zibi(2011-11-19 14:47) Zgłoś naruszenie 00

    Kochani. Na coś się zdecydujcie. Udzieliliście votum zaufania premierowi Tuskowi, wybierając go w wyborach, mimo kiepskich dokonań w zakresie uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości i wprowadzenia czytelnego systemu awansów w sądownictwie i powoływania na stanowisko sędziego, więc nie narzekajcie. Dajcie mu działać. Prawda jest taka, że bez narzucenia pewnych rozwiązań z zewnątrz to środowisko się nie zreformuje.

    Odpowiedz
  • zibi(2011-11-19 14:50) Zgłoś naruszenie 00

    I skończcie wreszcie z tym zamknięciem zawodów prawniczych. Na całym świecie, żeby świadczyć usługi adwokata, trzeba zdać ezgzaminy, więc nie płaczcie. Poza tym z tego co wiem w tym roku egzeamin na aplikację zdało około 50 proc chętnych, więc nie mówcie mi że się nie da. Weźcie się do nauki.

    Odpowiedz
  • jan(2011-11-19 16:06) Zgłoś naruszenie 00

    Genialne jest zdanie: " I kończy się tak, że zamiast ułatwień dla obywateli zyskujemy kolejne procedury, które mają zastąpić dotąd obowiązujące, z tym że te nowe są bardziej skomplikowane.". Nic dodać, nic ująć. A co do adwokatów... Nie, nie stanie im się krzywda, a jest to jeden z najbardziej uwikłanych moralnie zawodów. Może nawet nie dlatego, że broni się jakiegoś łotra, ale mecenas dobrze wiedząc, że proces o jakąś miedzę jest bez sensu, nie powie klientowi "Panie, nie należy się Panu ta miedza, a Pański sąsiad ma niestety rację", tylko będzie klepał frajera po ramieniu mówiąc: "Dobrze będzie, wniesiemy apelacje!". No, ale czego się dziś nie robi dla ukochanej kasiory!

    Odpowiedz
  • obywatel(2011-11-19 17:04) Zgłoś naruszenie 00

    Do tych idiotów, którzy uważają, że nie-prawnik będzie idealnym ministrem sprawiedliwości:

    Mamy kryzys w sądownictwie i potrzeba kogoś kto wie jakie są faktycznie problemy sądownictwa by potrafić je usunąć.
    Czy w dobie istniejącego kryzysu ekonomicznego rzeczywiście chcielibyście aby np. na czele Ministerstwa Finansów stanął filozof czy archeolog ???

    Odpowiedz
  • ADAM(2011-11-19 17:42) Zgłoś naruszenie 00

    Panie ministrze w pierwszej kolejności za układy w sądach.Sądy rodzinne panie ministrze to sąd świecący przykładem,sędzia aby osądzać innych musi świecić przkładem czyli nie chcemy sędziów w sądach rodzinnych ROZWIEDZIONYCH,to samo dotyczy kuratorów ROZWIEDZIONYCH.Czy takie osoby mogą zajmować sie sprawami rodzinnymi.Myśle że absolutnie NIE.jEŚLI TAKIE OSOBY NIE POTRAFIĄ DOSTRZEC DOBRA INNYCH,SWOJE NIEPOWODZENIA PRZELEWAJA NA INNYCH.Przez takie osoby skrzywdzone sa bardzo dzieci szczególnie ojcowie ktorzy w sadach rodzinnych musza walczyć jak lwy o dobro swich dzieci i jak do tej pory wygrywają tylko ci którzy mają znajmości.Czy w sądzie rodzinnym powinny zasiadać koleżanki kuratorki i sędzia z jednej ławki szkolnej.Czy panie kuratorki powinny zamieszkiwać ze soimi przełożonymi kuratorami i z sądu rodzinnego robić sobie dział prywatny być nietykalnym.Panie ministrze czas na zmiany z takimi osobami które czują się nietykalne i robią to co im się podoba krzywdzą niewinnych.Panie ministrze to sądy rodzinne może każdy pan prezes sądu przyjrzałby się bliżej swoim pracownikom kto z kim zamieszkuje kto chodził do szkoły kto sprawy znajomym załatwia w ciągu kilku dni a kto musi czekać miesiącami.Panie ministrze jest pan prawym człowiekiem oczekujemy lustracji w śądach rodzinnych aby sytuacje jakiewydarzają się naszym polskim dzieciom zmieniły się wreszcie.TYLKO LUSTRACJA MOZE DOPROWADZIC DO SPRAWIEDLIWOSCI.KTO OCZEKUJE ABY SEDZIOWIE I KURATORZY MIELI SWOJE KLAROWNE ZYCIE A NASTEPNIE ZAJMOWALI SIE PROBLEMAMI INNYCH RODZIN.

    Odpowiedz
  • no tak(2011-11-19 17:45) Zgłoś naruszenie 00

    Do obywatel

    Takie bujdy to sobie opowiadaj na wieczorkach w klubie adwokata. 50 zł za poradę? Chyba jak cie o godzinę spytają. 100 zł skomplikowana? Buhahahahahaha. Mój kolega miał przeciętny problem prawny z nieruchomością, poszedł do adwokatki - ta mu niczego przydatnego nie powiedziała skasowała go na 300 zł (10 minut rozmowy), poszedł więc do radcy prawnego - tu historia się powtórzyła tylko za 200 zł. Po tygodniu był biedniejszy o 500 zł i nie miał żadnego rozwiązania.
    Nie wspomnę już ile kosztuje pełnomocnictwo sądowe. To już są kwoty absurdalnie wysokie. Najczęście zupełnie nieodzwierciedlające wkładu pracy (oczywiście na niekorzyść klienta).

    Tu znowu przykład znajomego. Pracodawca nie wypłacił mu odprawy. Zakład duży, wypowiedzenie z przyczyn ekonomicznych. Sprawa prosta ja budowa cepa. Napisać najprostszy w świecie pozew, wysłać do sądu, posiedzieć sobie na rozprawie. Tutaj adwokat nawet nie musiałby się odzywać. Ile miało wynosić "honorarium"? 2500 zł.!!! Za banalną sprawę, piętnaście minut pisania pozwu i pół godziny siedzienia na rozprawie.
    Ja i ten znajomy mamy koleżankę, która za darmo mogła by potrzymać go za rękę na rozprawie (bo pozew mu napisała kiedy doszedł do siebie po cenie jaką usłyszał od adwokata). Nasza koleżanka jest pracownikiem PIP-u i prawnikiem. Ale nie mogła. Bo korporacje musiały krnąbrność mojego kolegi ukarać. Albo zapłaci, albo na rozprawie będzie się denerwował sam. Za karę.

    Do reszty się nie odnoszę. Twoja wypowiedź jest na takim poziomie, że lepszej antyreklamy korporacji dawno nie czytałem :))) Nawet gdyby wstęp do korporacji był wolny, to towarzystwo takich jak ty, by mi nie odpowiadało.

    Odpowiedz
  • doradca prawny(2011-11-19 17:54) Zgłoś naruszenie 00

    Do 31 obywatel

    JA UWAŻAM, ŻE GOWIN BĘDZIE DOBRYM MINISTREM SPRAWIEDLIWOŚCI

    Do tej pory (za wyjątkiem Ziobry) wszyscy ministrowie sprawiedliwości byli powiązani z palestrą. I co dzięki temu mieliśmy? Dziadostwo do potęgi. Brak dostępu do prawnika. Ogromne koszty zniechęcające do dochodzenia słusznych roszczeń. Przewlekłe postępowania - przewlekane głównie dzięki profesjonalnej obsłudze. Niewydolne sądy - mimo jednych z najwyższych w Europie nakładów. A sprawiedliwości to sobie było można szukać wszędzie tylko nie w sądach.

    WŁAŚNIE DLATEGO LICZĘ NA TO, ŻE MINISTER GOWIN ZROBI TO CO TRZEBA BYŁO ZROBIĆ DAWNO CZYLI DAĆ LUDZIOM WYBÓR PRAWNIKA.

    DAĆ SZANSĘ MŁODYM PO STUDIACH, TAK ABY KORPORACJE NIE NISZCZYŁY ICH INICJATYWY.

    Odpowiedz
  • radca(2011-11-19 18:11) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie na co liczycie ? Ceny dobrych usług prawnych już nie mogą być niższe, to jest kwestia tak samo innych wolnych zawodów. Adwokaci zarabiają tyle co robotnik np. kafelkarz i nie ma takiej opcji żeby mogło być taniej. Problem jest w Was klientach którzy myślą że za "takie pogadanie sobie" nic nie powinniście płacić bo przecież prawnika taka prada nic nie kosztowała prócz pół godzinnej "pogawędki" Tylko DLACZEGO NIE ŻAL WAM PIENIĘDZY NA LEKARZA, ARCHITEKTA CZY NAWET NOTARIUSZA ???

    Odpowiedz
  • wjw(2011-11-19 18:18) Zgłoś naruszenie 00

    ***** zmieni na lepsze.

    Odpowiedz
  • Mis(2011-11-19 21:04) Zgłoś naruszenie 00

    Lekarz przyjmuje 5 minut i bierze 100 zł, i tez za nic nie odpowiada

    Odpowiedz
  • Marian Bińkowski(2011-11-19 21:12) Zgłoś naruszenie 00

    NARESZCIE KTOŚ SPOZA PRAWNICZEJ SITWY.
    Bardzo dobrze się stało, że pan premier Donald Tusk "złamał" tę szkodliwą tradycję, że ministrami tzw. sprawiedliwości zostawali "utytułowani" prawnicy. Trzeba zauważyć, że przystępując 1 maja 2004 r., do Unii Europejskiej, Polska, jako jedyna z dziesięciu państw, które zostały przyjęte do UE, nie spełniała warunków akcesyjnych, i to jedynie w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości właśnie. W każdym z sześciu raportów Komisji Europejskiej poczynając od pierwszego z 1998r, Unia Europejska, szczególnie zaniepokojona była, słabością polskiego sądownictwa, któremu zdaniem Komisji Europejskiej, daleko do Europy, ponieważ zaufanie do jego wydajności i uczciwości jest niskie, a powszechne postrzegane jego skorumpowania wysokie. Unia Europejska rozważała nawet zastosowanie wobec Polski klauzuli ochronnej w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Polegałoby to na nieuznawaniu wyroków wydawanych przez polskie sądy.To właśnie ci "utytułowani" prawnicy doprowadzili do tego. A przecież już pięć wieków temu Szekspir powtarzał : "CHCECIE MIEĆ PORZĄDEK W PAŃSTWIE, POZBĄDŹCIE SIĘ PRAWNIKÓW"

    Odpowiedz
  • Dorota(2011-11-19 21:12) Zgłoś naruszenie 00

    Ale jad zakompleksionych prawników bez aplikacji. Przecież każdy moze zdać egzamin i być na aplikacji. W każdym zawodzie aby nabrać oglady w zawodzie trzeba odbyć staż, szczególnie w wolnych zawodach! Nie bądźcie żar zimówki ze po studiach wiecie wszystko i możecie być reprezentantami kpi ta w sadzie, to dopiero by był kabaret na sali, nie jestem z aplikacja ale staż w zawodzie musi być, a po 2 latach np trudny państwowy egzamin jak w Ameryce. Prawnikiem nie musi być każdy, prawnicy zarabiają mało a ci najlepsi wiecej le są najlepsi. Znam wiele przypadków ze najpierw pozew pisze znajomy po prawie a potem klapa i przegrana w sadzie potem szukasz prawnika z doświadczeniem. Nie sztuka stu żyć sie procedury na podstawie koc z komentarzem ale umieć ja zastosować. Obserwując te wpisy można by rzec zlikwidować sędziów niech urzędnicy rozstrzygają sprawy... Kompletna bzdura. Aplikacje są potrzebne, bo tylko od adwokata radcy nauczycie sie praktyki pozwów odwołań a nie. Internetu. Powodzenia w starcie na aplikacji są przecież otwarte tylko wiedz uczestników mała!

    Odpowiedz
  • Marian Bińkowski(2011-11-19 21:28) Zgłoś naruszenie 00

    NARESZCIE KTOŚ SPOZA PRAWNICZEJ SITWY.
    Bardzo dobrze się stało, że pan premier Donald Tusk "złamał" tę szkodliwą tradycję, że ministrami tzw. sprawiedliwości zostawali "utytułowani" prawnicy. Trzeba zauważyć, że przystępując 1 maja 2004 r., do Unii Europejskiej, Polska, jako jedyna z dziesięciu państw, które zostały przyjęte do UE, nie spełniała warunków akcesyjnych, i to jedynie w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości właśnie. W każdym z sześciu raportów Komisji Europejskiej poczynając od pierwszego z 1998r, Unia Europejska, szczególnie zaniepokojona była, słabością polskiego sądownictwa, któremu zdaniem Komisji Europejskiej, daleko do Europy, ponieważ zaufanie do jego wydajności i uczciwości jest niskie, a powszechne postrzegane jego skorumpowania wysokie. Unia Europejska rozważała nawet zastosowanie wobec Polski klauzuli ochronnej w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Polegałoby to na nieuznawaniu wyroków wydawanych przez polskie sądy.To właśnie ci "utytułowani" prawnicy doprowadzili do tego. A przecież już pięć wieków temu Szekspir powtarzał : "CHCECIE MIEĆ PORZĄDEK W PAŃSTWIE, POZBĄDŹCIE SIĘ PRAWNIKÓW".

    Odpowiedz
  • odp(2011-11-19 22:34) Zgłoś naruszenie 00

    Do Dorota

    Akurat ci wierzę, że nie jesteś z korporacji :)).

    Kształcenie prawników w Polsce to szkodliwa średniowieczna patologiczna tradycja nakazująca uczenie wszystkich wszystkiego. Potem mamy takich co się "znają na wszystkim" według swojej opinii, ale jak ktoś szuka konkretnej pomocy, to tylko potrafią skasować na kilka stów nie udzielając rzetelnej pomocy.

    W Polsce jest wielu prawników w firmach i urzędach, którzy doskonale znają się na swojej robocie, mają wieloletnią praktykę i w tym co robią są bez porównania lepsi niż ci z korporacji. Dzięki S P E C J A L I Z A C J I . Żaden aplikant adwokacji czy radcowski po kilkugodzinnych wykładach i kilku dniach spędzonych w sądzie nie nadrobi tej różnicy.
    Sam pracuje w firmie i mam do czynienia z pismam adwokatów i radców. Niezwykle rzadko się zdarza, że adwokat potrafi wybrać najlepszą drogę dla swojego klienta. Wielokrotnie ich klienci mogli by wygrać, ale ich pełnomocnikom - geniuszom z korporacji - brakowało elementarnej wiedzy, dzięki czemu ich klienci przegrywali.

    Ja rozumiem, że tkwiącym w średniowiecznych cechach trudno jest pojąć, że obecnie już nie można znać się na wszystkim. Sam zajmuje się tylko jedna gałęzią prawa i z trudem nadążam za śledzeniem zmian w tej jednej gałęzi. Ktoś kto twierdzi, że nadąża za kilkoma jest fantastą.

    Odpowiedz
  • ratio(2011-11-19 22:52) Zgłoś naruszenie 00

    Aplikacje to kosztowna bzdura. Wykładziki o żenującym najczęściej poziomie prowadzone przez magistrów, którym się wydaje, że przewyższają wiedzą wykładowców uniwersyteckich. Do tego parę godzin praktyki w wyciąganiu zszywek w sądzie. Do kompletu lizanie znaczków u patrona, albo pisanie PYSMA PROCESOFFFEGO. Łał. :))))) Co prawda wiedza patrona pozostaje niezidentyfikowana żadnym testem sprawdzającym dokonanym przez państwo. Biorąc pod uwagę, opinie SN o kasacjach pisanych przez tych patronów jest olbrzymia szansa trafić na takiego co nie bardzo sobie radzi z prawem.
    Ale nawet przyjąwszy, że sobie radzi, to założenie, że będzie on kształcił swoją konkurencję jest już więcej niż absurdalne. Ja bym swojego konkurenta nie kształcił, bo nie jestem głupi, żeby pozbawiać się dochodu jeżeli go dobrze wykształce. Myślę, że ci niegłupi patroni, też nie są głupi.

    Ten - rodem ze średniowiecznych cechów - system kształcenia się nie sprawdził, dlatego niemal we wszystkich dziedzinach odszedł w zapomnienie. Dlatego teraz ludzi kształci się w szkołach, gdzie uczeń nie jest konkurentem nauczyciela, a skończenie studiów nie obniża dochodów wykładowcy, tym bardziej im więcej wypuści studentów i im lepiej ich wykształci.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane