Po zażyciu leku Dariusz Urbański stał się inwalidą. Nie dostanie jednak ani złotówki odszkodowania, bo za późno złożył pozew – uznał warszawski sąd
– Będę walczył aż do Sądu Najwyższego, aby zmienić wyrok sądu i interpretację zasad przedawniania – zapowiada pełnomocnik rodziny Urbańskich, mecenas Szymon Byczko.
Jego klient Dariusz Urbański stracił zdrowie w wyniku zażycia popularnego leku. Z bólem gardła zgłosił się przed 10 laty do osiedlowej przychodni. Lekarz przepisał mu popularny bactrin produkowany przez koncern Roche. Po zażyciu nastąpiła ostra reakcja organizmu – chłopiec stracił cały naskórek, w konsekwencji doszło do sepsy i całkowitego zatrzymania krążenia. W kolejnych latach jego rodzina walczyła o jego życie. Dziecko nie mówiło, nie było w stanie wykonać samodzielnie kroku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.