Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Jeżeli mąż ciężko poszkodowanej w wypadku kobiety, cały czas nieprzytomnej, udzielił pełnomocnictwa adwokatowi do załatwiania spraw związanych z uzyskaniem zadośćuczynienia, to czynność tę, by uznać ją za skuteczną, powinna potwierdzić potem żona. Ale zmarła nie odzyskawszy przytomności. Ponieważ pozostały dzieci, sąd powinien ustanowić dla nich kuratora, który w ich imieniu potwierdzi czynność ojca. On sam zrobić tego nie może.
SYGN. AKT II CSK 394/07
W sierpniu 2004 r. Elżbieta Sz. uległa ciężkiemu wypadkowi drogowemu. Sprawca był ubezpieczony. Poszkodowana nie odzyskiwała świadomości i nie reagowała na bodźce. Jednak lekarze zapewniali, że wyzdrowieje. Wobec tego na początku sierpnia jej mąż zgłosił szkodę i 4 września udzielił adwokatowi pełnomocnictwa do reprezentowania żony w sprawach z ubezpieczycielem. Pod koniec września kobieta jednak zmarła. Ponieważ ubezpieczyciel nie uwzględnił żądania o zadośćuczynienie, pełnomocnik wystąpił z nim do sądu. Powodami są mąż i dwójka dzieci zmarłej.
Sąd I instancji oddalił powództwo, a sąd II instancji oddalił apelację powodów. Sądy stwierdziły, że roszczenie o zadośćuczynienie jest niedziedziczne. Przepis art. 445 par. 3 kodeksu cywilnego przewiduje jednak dwa wyjątki: roszczenie przechodzi na spadkobierców, gdy zostało uznane na piśmie, albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. W tej sprawie mąż udzielił pełnomocnictwa adwokatowi, ale żona nie mogła go potwierdzić, bo do końca była nieprzytomna. Jak zauważył sąd, art. 29 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi, że w razie przemijającej przeszkody, która dotyczy jednego małżonka, drugi może za niego działać w sprawach zwykłego zarządu. W tej sprawie nie mamy do czynienia z przemijającą przeszkodą, a czynność przekraczała zwykły zarząd. Wobec tego, zgodnie z art. 103 k.c., jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od potwierdzenia jej przez osobę, w imieniu której została zawarta. Sądy uznały więc udzielenie pełnomocnictwa za czynność prawną jednostronną bez umocowania, a taka jest nieważna.
Od tego wyroku powodowie wnieśli skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu przyjął, że uprawnienie do potwierdzenia czynności udzielenia pełnomocnictwa jest dziedziczne. Nie może jednak zrobić tego mąż, bo on go udzielił. Nie może też zrobić tego w imieniu dzieci, bo zachodzi tu kolizja interesów. W ocenie SN jest jednak wyjście z tej sytuacji. W toku ponownego postępowania sąd opiekuńczy może ustanowić dla dzieci kuratora, który w ich imieniu potwierdzi czynność, o której mowa. Może to zrobić tym bardziej, że art. 103 k.c. do potwierdzenia nie przewiduje żadnego terminu, a więc proces może być kontynuowany.