Wciąż wzrasta liczba osób zainteresowanych nauką obcych języków. W konsekwencji na rynku pojawiło się bardzo wiele szkół językowych, które nie zawsze stosują uczciwe zasady w kontaktach ze swoimi klientami. Dlatego też bardzo uważnie powinniśmy zapoznać się z umową oraz regulaminem szkoły, w której uczymy się wybranego języka obcego. Jak bowiem wynika z raportu przeprowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wiele szkół narusza prawa swoich uczniów. W regulaminie, której autorem jest szkoła języków obcych Britam z Gliwic, Gazeta Prawna chciałaby wskazać kilka klauzul, które są sprzeczne z interesami osób pobierających naukę.
Bezprawna kara
Analizując regulamin szkoły Britam, natknęliśmy się na wzbudzający niepokój punkt 10. Otóż zgodnie z jego treścią opłaty miesięczne wpłacane po terminie bez uprzedniego ustalenia z sekretariatem szkoły zwiększane są o 3 złote, natomiast wpłacane z opóźnieniem ponaddwutygodniowym o 5 złotych. Natomiast kodeks cywilny w art. 3851 pkt 16 wskazuje, iż niedozwolonym postanowieniem umownym jest zapis w umowie lub regulaminie, który nakłada wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy. A przecież w analizowanym regulaminie nie znalazł się żaden zapis, który mówiłby o analogicznej karze dla szkoły, na przykład w sytuacji, gdyby szkoła zaprzestała świadczenia nauki w związku z chorobą lektora. Tak więc wskazany punkt regulaminu jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy klienta, a tym samym stanowi niedozwolone postanowienie umowne.
Bez zwrotu
Duży niepokój wzbudza także punkt 11 analizowanego regulaminu. Stanowi on, że po rozpoczęciu kursu opłaty nie podlegają zwrotowi. Tak sformułowany zapis w umowie można uznać za niedozwoloną klauzulę umowną. Zgodnie bowiem z art. 3853 pkt 12 k.c. taką klauzulą są zapisy w umowie, które wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument rezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania. Kwestionowany punkt 11 regulaminu oznacza właśnie, że uczeń traci prawo żądania zwrotu świadczenia (opłaconego z góry czesnego) spełnionego wcześniej niż świadczenie szkoły. Ponadto należy wskazać na przepisy k.c., które szczegółowo regulują kwestię świadczeń stron na wypadek odstąpienia od umowy zlecenia. Jeśli konsument (uczeń) zdecyduje się wypowiedzieć umowę bez ważnych powodów, obowiązany jest zapłacić przyjmującemu zlecenie (szkole) wynagrodzenie za dotychczas dokonane czynności, ponieść koszty wydatków poczynionych w celu należytego wykonania zlecenia, a ponadto musi naprawić szkodę. Przy ustalaniu wysokości odszkodowania należy z kolei odliczyć choćby wartość zaoszczędzonego przez uczelnię świadczenia, co automatycznie wyklucza możliwość ustalenia wysokości odszkodowania na poziomie równym opłacie za kształcenie. Tak bowiem stanowi art. 746 k.c. Ponadto analizowane postanowienia wykluczają możliwość zwrotu zapłaconej ceny także w przypadku rozwiązania umowy z ważnych powodów, takich jak choroba czy zmiana miejsca zamieszkania. Stanowi to wyjątkowo rażące naruszenie interesów studentów. W takim bowiem przypadku szkole nie przysługuje prawo do odszkodowania, a jedynie do części wynagrodzenia odpowiadającej jego dotychczasowym czynnościom.
Zmiana opłat
Kolejnym punktem, który zwrócił naszą uwagę, jest punkt 11. Zgodnie z jego treścią opłaty miesięczne w trakcie roku mogą wzrosnąć, jednak nie więcej niż ogólny wskaźnik inflacji. Takie zastrzeżenie przez szkołę prawa do zmiany wysokości opłat jest sprzeczne z art. 3853 pkt 10 k.c. Stanowi on , że niedozwolonym postanowieniem umownym jest zapis uprawniający kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie. Taki zapis może zostać uznany za inną klauzulę niedozwoloną, która wskazana została w art. 3853 pkt 20 k.c. Zgodnie z jego treścią, taką klauzulą jest przepis, który przewiduje uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy. Opłata za kurs jest głównym świadczeniem po stronie ucznia i z całą pewnością stanowi istotny warunek umowy. Uczeń nie jest zazwyczaj zainteresowany pobieraniem nauki przez jeden miesiąc, ale zrealizowaniem pełnego programu nauki języka. Podpisując umowę, powinien mieć możliwość oceny oferty szkoły i oszacowania, czy jest w stanie ponieść koszty związane z nauką. Natomiast kwestionowany zapis nie zapewnia uczniom poczucia bezpieczeństwa co do stałości opłat. W umowie nie wskazano precyzyjnych przesłanek zmian opłat. Ponadto nie przewidziano dla ucznia prawa odstąpienia od umowy w przypadku podwyższenia opłat.
3 KROKI
Konsument, który dopiero po podpisaniu niekorzystnej umowy stwierdzi, że ona lub regulamin zawierają klauzule niedozwolone, powinien:
1 Zwrócić się do szkoły i wskazać, że w umowie lub regulaminie zawarła postanowienia niezgodne z prawem i wnioskować o ich zmianę lub usunięcie.
2 Jeśli rozmowa ze szkołą nie poskutkuje, zwrócić się do miejskiego rzecznika konsumentów
3 Wnieść pozew do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
ANALIZA KROK PO KROKU
WĄTPLIWY ZAPIS UMOWY
Opłaty miesięczne winny być uiszczone do 10 dnia miesiąca, za który dokonywana jest wpłata. Opłaty miesięczne wpłacane po terminie bez uprzedniego ustalenia z sekretariatem szkoły zwiększane są o 3 zł, natomiast wpłacane z opóźnieniem ponaddwutygodniowym o 5 zł.
CO TO OZNACZA
Student, który nie zdąży z opłatą bądź wniesie opłatę w terminie, ale pieniądze nie wpłyną na konto uczelni do 10 dnia miesiąca, będzie miał doliczoną karę w wysokości 3 zł do następnej należnej raty. Natomiast, jeżeli nie opłaci raty w ciągu dwóch tygodni od momentu upływu terminu płatności, szkoła obciąży go kolejną karą w kwocie 5 zł.
CZY JEST ZGODNY Z PRAWEM
NIE
Zapis jest niezgodny z prawem, albowiem art. 3851 pkt 16 kodeksu cywilnego wyraźnie wskazuje, iż niedozwolonym postanowieniem umownym jest zapis w umowie lub regulaminie, który nakłada wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy.
REKOMENDACJA DLA KLIENTA
Uczeń powinien zwrócić się do rzecznika praw konsumenta o zbadanie, czy umowa lub regulamin nie zawierają niedozwolonych lub niekorzystnych dla niego postanowień oraz spróbować negocjować ze szkołą zmianę takich zapisów
REKOMENDACJA DLA FIRM
Szkoła powinna zrezygnować z tych punktów regulaminu, które są sprzeczne z prawami uczniów lub dla nich niekorzystne
MAŁGORZATA KRYSZKIEWICZ
OPINIE
ZYGMUNT RAJCHEMBA
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Regulamin szkoły językowej określający m.in. prawa i obowiązki słuchacza - konsumenta jest wzorcem umownym w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Obowiązkiem szkoły jest przestrzeganie przepisów kodeksu cywilnego a także uwzględnienie, aby w regulaminie nie znalazły się klauzule wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Postanowienie umowne dotyczące naliczania kar w przypadku wpłaty po terminie jest niejednoznacznie sformułowane, ponieważ nie precyzuje, czy dodatkowe opłaty (3 i 5 zł) stanowią wartości naliczonych odsetek, czy też są naliczane niezależnie od odsetek ustawowych. Ponadto zapisy wzorca umownego ustanawiające dodatkowe kary finansowe dla konsumenta za opóźnienie wpłaty - niezależnie od odsetek ustawowych - znajdują się w rejestrze postanowień wzorców umownych uznanych za niedozwolone.
MARCIN POŁACIENIEC
prawnik z Kancelarii Connexus
Możliwość negocjacji wzorców umownych stosowanych przez szkoły językowe jest niewielka. Częstym nadużyciem jest zastrzeganie na korzyść szkoły prawa do jednostronnej zmiany świadczenia. Konsument, po wprowadzeniu takich zmian, miałby być zobowiązany do respektowania postanowień, z którymi faktycznie nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem kontraktu. Przykładowo, może chodzić o zmianę: ceny kursu z uwagi na zmniejszenie liczby uczestników, planu zajęć, lektorów, podręczników, regulaminu szkolenia, terminów egzaminów. Warto również wskazać, że spotykane w praktyce postanowienia ograniczające odpowiedzialność szkoły językowej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania mogą być uznane za niedozwolone jako godzące w prawa konsumenckie.
Zygmunt Rajchemba / DGP
Marcin Połacieniec / DGP