Nowy kodeks etyki znosi zakaz reklamy. Czy w związku z tym Krajowa Rada Radców Prawnych zastanawiała się, jak rozwiązać problem reklamy w kancelariach mieszanych - radcowsko-adwokackich? Adwokaci przecież nie chcą znieść zakazu.
- Jest to poza kompetencją Krajowej Rady. Istnieją przecież dwa odrębne samorządy, a każdy z nich ma pełne prawo odrębnego regulowania sobie takich zasad. Krajowa Rada przedstawia Zjazdowi pewne propozycje i jeśli Zjazd je zaakceptuje, to na pewno dotyczyć to będzie wszystkich radców prawnych. Nie może natomiast dotyczyć adwokatów. Tak więc należałoby również zwrócić się z tym pytaniem do Naczelnej Rady Adwokackiej.
Skąd wziął się pomysł na nowy kodeks etyki?
- Chcemy wdrożyć najlepsze wzorce europejskie. Etyka, o której teraz rozmawiamy, to etyka oparta na zasadach sprecyzowanych w kodeksie deontologicznym CCBE. Ale na przykład rozwiązania dotyczące konfliktu interesów wzorowaliśmy na regulacjach brytyjskich, obowiązujących od 1 lipca tego roku. Nie szukaliśmy więc wzorców w krajach, w których nie ma efektywnych systemów funkcjonowania kancelarii.
Nowe zasady etyki dopuszczają także możliwość sponsoringu. Kiedy będzie on możliwy?
- Są różne rodzaje sponsoringu. Przyjęty przez nas kompromis polega na tym, że otwarto możliwość sponsorowania, jednakże doprecyzowanie tych zasad pozostawiono Krajowej Radzie.
Być może niektóre rodzaje sponsoringu zostaną dzisiaj uznane za niewłaściwe. Można powiedzieć, że sponsorowanie pewnych dziedzin społecznych może pomóc poszczególnym prawnikom, kancelariom czy wreszcie korporacjom w budowie pozytywnego wizerunku. I ten element staraliśmy się dostrzegać, tworząc nowe zasady.
Czy decyzja o zliberalizowaniu zasad dotyczących reklamy wyniknęła z tego, że na rynku prawnym pojawią się doradcy prawni, których nie obowiązują żadne zakazy reklamy?
- Generalną przyczyną takiej decyzji był fakt, że generalnie zmienia się świat prawniczy. Nie jesteśmy przy tym pierwsi: np. Czesi znieśli zakaz reklamy kilka lat temu. Przyglądaliśmy się temu, co działo się w Czechach. Nie było tam ani wykorzystywania przez radców bilboardów, ani postępowań dyscyplinarnych w sprawach dotyczących stosowania reklamy. W zasadzie nie wydarzyło się nic takiego, co wstrząsnęłoby tamtejszą korporacją. Druga przyczyna to ta, o której pani wspomniała. Rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny i trudno, żebyśmy tego nie widzieli. Było wiele głosów ze strony radców prawnych, że dotychczasowe zasady ograniczają im możliwość konkurowania z innymi podmiotami, które funkcjonują na rynku prawnym.
A co mogłoby być pańskim zdaniem uznawane za reklamę niegodną radcy prawnego?
- Będzie to na przykład reklama, która pojawi się w piśmie, którego treści będą wątpliwe moralnie, albo reklama, która co prawda będzie posiadała treść zgodną z zasadami etyki, ale kontekst, w którym ona się pojawi, będzie godził w godność zawodową radców prawnych.
A co wtedy, jeśli radca będzie miał wątpliwość, czy planowany przez niego sposób reklamowania się nie jest przypadkiem niezgodny z zasadami etyki?
- Zdajemy sobie sprawę, że elementy dotyczące stosowania marketingu nie są proste, więc proponujemy, żeby Zjazd zaakceptował taką zasadę, że każdy radca prawny, każdy dziekan, każda rada okręgowej izby będzie mogła zwrócić się o interpretację zasad etyki do Krajowej Rady. Mamy zamiar powołać zespół osób - wybitnych autorytetów w tym zakresie, który będzie się zajmował takimi interpretacjami. Oczywiście nie chcemy przez to wyręczać sądów dyscyplinarnych. Sądzimy, że gdyby stało się tak, że jednak to sądy powszechne będą interpretować nasze reguły i wydawać wyroki w sprawach dotyczących stosowania kodeksu etyki - to tego rodzaju interpretacje będą pomocne sądom w rozstrzyganiu spraw.
Co nowego jeszcze wprowadza projektowany kodeks etyki?
- Zajmujemy się w kodeksie dwoma obszarami: informacją handlową oraz sposobami pozyskiwania klientów. O ile pierwsze miałyby być wskazówką, co radca może robić, a czego nie, to te drugie mają chronić naszego klienta. Są wytyczną kierowaną do radców prawnych, ale w interesie klientów, określają bowiem, jakie działania mające na celu pozyskanie klienta nie mogą być stosowane. Są one dokładnie wymienione w zasadach etyki. To jest oczywiście nowość. Muszą istnieć pewne bariery, które ochronią klienta przed działaniami niezgodnymi z etyką. Będzie to na przykład stosowanie niedozwolonych nacisków, narzucanie się, udzielanie nierzetelnych obietnic i gwarancji. Chronią one głównie klienta - konsumenta, bowiem przedsiębiorca jest tym podmiotem, który jest profesjonalistą i takiej ochrony nie wymaga. Konsument jest tą słabszą stroną w stosunkach z prawnikami. Następuje tutaj pewna dysproporcja co do informacji, co do oceny jakości usług. Chcąc ją zrównoważyć, chcemy wprowadzić pewne zakazy i bariery, żeby zniwelować przewagę informacyjną, która mają prawnicy.
Czy są w projekcie kodeksu jeszcze jakieś zmiany, na które szczególnie warto zwrócić uwagę?
- Chcemy otwarcie promować logo Krajowej Rady Radców Prawnych w ten sposób, żeby ten znak był naszym wyróżnikiem, żeby był komunikatem dla klienta, że osoba, która posługuje się tym logo, ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za swoją działalność zawodową, która posiada zasady etyki i w razie naruszeń zasad tej etyki może stracić nawet prawo wykonywania zawodu, a także - że jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej. Krajowa Rada będzie podejmowała działania, które będą związane z promowaniem tego znaku. Istnieją już podstawy formalne, które pozwalają radcy prawnemu na używanie tego znaku - będziemy chcieli prowadzić kampanię medialną pokazującą, że jest to pewien wyróżnik, który odróżnia nas od innych podmiotów działających na rynku.
Rozmawiała MAŁGORZATA KRYSZKIEWICZ
ikona lupy />
Maciej Bobrowicz, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych / DGP