• Prezesi wojewódzkich sądów administracyjnych mają być powoływani na pięcioletnią kadencję
  • Będzie możliwe doręczanie skarżącym pism sądowych do ich skrytki pocztowej lub na poste restante
  • Wprowadzona zostanie instytucja skargi na niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia
Szykują się zmiany w postępowaniu przed sądami administracyjnymi. I tak mają być pięcioletnie kadencje prezesów i wiceprezesów wojewódzkich sądów administracyjnych. Wprowadzone zostaną ułatwienia przy doręczaniu pism sądowych oraz planuje się implementowanie do procedury administracyjnej skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Rozwiązania te przewiduje prezydencki projekt nowelizacji przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) oraz ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. nr 153, poz. 1270 z późn. zm.).
W opinii prof. Michała Kuleszy z Uniwersytetu Warszawskiego proponowane zmiany są bardzo korzystne.
- Pojawia się jednak widmo kolejnej instancji. To będzie czynnik niepewności dla obrotu prawnego i następny mechanizm wydłużenia procedury załatwienia sprawy administracyjnej. Dlatego należy chyba pilnie powrócić do dyskusji nad zakresem dwuinstancyjności w postępowaniu administracyjnym zwyczajnym oraz rolą wojewódzkiego sądu administracyjnego w systemie kontroli decyzji administracyjnej - tłumaczy prof. Michał Kulesza.
Pięcioletnia kadencja
Projekt nie wprowadza zmian w trybie powoływania prezesa i wiceprezesa WSA. Ma ich powoływać, tak jak do tej pory, prezes NSA, z tym że na pięcioletnią kadencję. Zmiany dotyczą również odwoływania z tych stanowisk w trakcie kadencji.
- Prezesi sądów będą się zmieniać, co podobnie jak w sądach powszechnych przyczyni się do lepszego wykonywania ich zadań. Powstanie też pewna kontrola pracy wykonywana przez następnego prezesa. Negatywnie należy ocenić brak zakazu bycia prezesem sądu przez następną kadencję. Zakaz taki obowiązuje w przypadku prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych, nie ma go natomiast w proponowanej nowelizacji w stosunku do prezesów wojewódzkich sądów administracyjnych - tłumaczy mecenas Bartosz Frączyk z kancelarii Frączyk & Frączyk w Krakowie.
Doręczanie pism sądowych
Podczas doręczania pism sądowych dopuszczona ma być możliwość dostarczenia zawiadomienia do skrytki pocztowej lub na poste restante. Pozwoli to zawiadamiać bezdomnych lub osoby niemogące korzystać z normalnej skrzynki. Wprowadzono także możliwość doręczania pism do miejsca pracy.
- Proponowane zmiany to dobry krok. Urealniają one kwestię doręczania pism sądowych. Nie może być tak, że istnieją jakieś formalne przeszkody, które uniemożliwiają doręczanie pism w sposób odpowiadający zarówno obywatelowi, jak i wymogom organów sądowych - tłumaczy Janusz Drachal, sędzia NSA.
Zdaniem prof. Michała Kuleszy proponowane zmiany doręczeń nie są zbyt rewolucyjne, a Poczta Polska powinna stracić przywilej jedynego dostarczyciela korespondencji urzędowej.
- Ostatnio list wysłany Poczteksem szedł do mnie dziesięć dni. Dlatego uważam, że należy rozszerzyć własne uprawnienia organów, w tym przypadku sądów, do samodzielnego doręczania korespondencji procesowej przez swoich pracowników lub wynajętych gońców. Można też dopuścić możliwość współpracy sądów administracyjnych z prywatnymi firmami kurierskimi. Tym sposobem będzie taniej i skuteczniej - wyjaśnia prof. Michał Kulesza.
Odszkodowanie za błędy
Prezydent chce też, aby podobnie jak w procesie cywilnym, również w procedurze sądowoadministracyjnej funkcjonowała skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Jest to szczególny środek zaskarżenia orzeczeń prawomocnych. To do kompetencji Naczelnego Sądu Administracyjnego ma należeć wydawanie orzeczeń w wyniku złożenia skargi.
- W tym trybie może być wzruszone orzeczenie, które jest prawomocne i które jest dotknięte kwalifikowaną wadą, czyli narusza podstawowe prawa i wolności wynikające z aktów prawnych, w tym również aktów międzynarodowych. Drugi warunek, który musi być spełniony przy wnoszeniu skargi, to szkoda wywołana przez wyrok - wyjaśnia sędzia Janusz Drachal.
Zdaniem prof. Michała Kuleszy dobrze, iż próbuje się wobec takiego orzeczenia stworzyć możliwość swoistej rewizji nadzwyczajnej, nie do przyjęcia jest jednak założenie, że błędy popełnia jedynie wojewódzki sąd administracyjny.
- Niestety, błędy zdarzają się także Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu. Dlatego uważam, że wszystkie przesłanki proponowane dla skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia są dobrze skonstruowane, ale powinny odnosić się do prawomocnych orzeczeń sądów administracyjnych w ogólności, a więc również do orzeczeń NSA - tłumaczy prof. Michał Kulesza.
- Samo orzeczenie NSA wydane na skutek złożenia skargi nie spowoduje w zasadzie derogacji pierwotnego orzeczenia sądu, ale dzięki niemu zainteresowany będzie mógł dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa - tłumaczy sędzia Janusz Drachal.
W opinii prof. Michała Kuleszy w proponowanej nowelizacji brakuje przepisu, który pozwalałby uruchomić procedurę nadzwyczajnego wznowienia postępowania sądowego, gdy wyrok został wydany w warunkach rozbieżności orzecznictwa.
- W tym okresie, zanim nastąpi stabilizacja linii orzeczniczej, wyroki bywają bardzo różne i jest to sytuacja obiektywna, tak jest i tak być musi. W takim przypadku nie sposób mówić, iż taki wyrok narusza prawo w sposób rażący. Niewątpliwie jednak ex post okazuje się nieraz, że jest on rażąco niesprawiedliwy. Trudno zaś wytłumaczyć stronie, żeby się nie martwiła z takiego obrotu sprawy - podsumowuje prof. Michał Kulesza.
ŁUKASZ SOBIECH
ikona lupy />
Sądownictwo administracyjne / DGP