Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Trybunał stwierdził, iż skazanie dziennikarza stanowiło „ingerencję” w prawo skarżącego do wolności wypowiedzi i że ta ingerencja była „przewidziana przez ustawę”. Narusza to Konwencję, jeśli nie spełnia ona wymogów paragrafu 2 artykułu 10.
SENTENCJA
SYGN. AKT 18235/02
Dziennikarz Olgierd Dąbrowski opublikował w dzienniku Dziennik Pojezierza artykuł: „Żółwie tempo ostródzkiej temidy”, a następnie „Cygan zawinił, kowala powieszą? Bliski finał sprawy włamania do Vectry”, w których oskarżył zastępcę burmistrza oraz radcę prawnego o włamanie. Serię uwieńczył publikacją „Koniec kariery burmistrza włamywacza?”
Wiceburmistrz oskarżył dziennikarza o zniesławienie. Sąd Apelacyjny przyznał mu rację.
Dąbrowski przed Trybunałem utrzymywał, iż zgodnie z artykułem 10 Konwencji miał on prawo do wyrażania swoich opinii. Artykuł 10 brzmi: Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe (...) Korzystanie z tych wolności pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu (...)
Skarżący twierdził, iż działał w interesie publicznym w celu poinformowania społeczności lokalnej o działaniach polityków i kwestiach dla niej istotnych. Je-go stwierdzenia nie były oszczercze, lecz stanowiły uprawnioną krytykę.
Trybunał zauważył, iż bezsporne jest, iż ingerencja była „przewidziana prawem”, skazanie skarżącego zostało oparte na artykule 212 par. 1 kodeksu karnego.
Trybunał zaznaczył także, że zakres dozwolonej krytyki w odniesieniu do polityków jest szerszy niż w przypadku osób prywatnych. W przeciwieństwie do tych ostatnich politycy w sposób niejako nieuchronny i świadomy pozostają otwarci na kontrolę swych słów i czynów przez dziennikarzy i ogół opinii publicznej i w związku z tym muszą oni wykazywać większy stopień tolerancji.