Do 2002 roku urząd miejski w Bydgoszczy wydawał co miesiąc około 50 tys. zł na opłatę zrealizowanych połączeń telefonicznych. Tak wysokie koszty były spowodowane zwłaszcza wzrostem korzystania z telefonii komórkowej w pierwszych latach bieżącej dekady. Władze miasta uznały te wydatki za zbyt wysokie i postanowiły zmienić tę sytuację. Okazało się, że można to osiągnąć w stosunkowo prosty sposób. Ówczesne przepisy ustawy o zamówieniach publicznych pozwalały urzędnikom stać się klientem zbiorowym wyłącznie jednej sieci komórkowej. Negocjacje z operatorem doprowadziły do uzyskania przez urząd atrakcyjnych zniżek i rabatów. W efekcie comiesięczne rachunki spadły aż o 50 proc. - do ok. 25 tys. zł.
Anachroniczna łączność
Trzy lata potem władze Bydgoszczy zaczęły rozważać możliwość generalnej przebudowy całego modelu łączności telefonicznej mieszkańców z urzędem miejskim, który jest rozlokowany w kilku oddzielnych miejscach. Dotychczasowy oceniono jako niewystarczający - nie gwarantował bowiem pewnej i taniej komunikacji, zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Tymczasem niezawodna komunikacja wewnątrz urzędu i ze światem zewnętrznym ma kluczowe znaczenie dla jego działania. Centrale PSTN (public switched telephone network) - publicznej komutowanej, działającej na zasadzie przełączników, sieci telefonicznej - wymagały tworzenia okablowania przeznaczonego tylko do jej obsługi, dzierżawienia łącza w osobnych lokalizacjach urzędu. Po przedstawieniu w urzędzie możliwości oferowanych przez telefonię IP stare rozwiązania uznano za nieefektywne, anachroniczne i zbyt kosztowne. Miasto zdecydowało się na wykonanie skoku technologicznego - na przestawienie się na telefonię internetową.
- Łączność telefoniczna była dotąd centralnie sterowana, co powodowało, że każda awaria w jednej z lokalizacji przerywała łączność ze wszystkimi wydziałami urzędu, a do czasu jej naprawienia upływały nawet dwa czy więcej dni - tłumaczy Romuald Zajączkowski, zastępca dyrektora miejskiego wydziału informatyki.
Zmiana polegała na tym, że urząd postanowił wymienić stare centrale telefoniczne o ograniczonej wydolności, które już nie zaspokajały jego potrzeb. Utrzymanie tradycyjnej centrali było stosunkowo drogie, ewentualna rozbudowa i modernizacja również. W drodze przetargu magistrat wybrał ofertę telefonii IP przedstawioną przez firmę Avaya, która zajmuje się projektowaniem, wdrażaniem i zarządzaniem sieciami łączności internetowej.
ZALETY I OSZCZĘDNOŚCI
Korzyści z zastosowania VoIP (transmisja głosu w internecie)
  •  jedno łącze do transmisji danych i głosu,
  •  jednolity plan numeracyjny dla całego magistratu,
  •  redukcja kosztów (brak opłat abonamentowych, niższe stawki za 1 minutę połączenia telefonicznego),
  •  brak uzależnienia od operatorów telekomunikacyjnych,
  •  odporność systemu telekomunikacyjnego w urzędzie na awarie,
  •  integracja urzędowej telefonii IP z popularnym komunikatorem Skype, dzięki czemu mieszkańcy mogą dzwonić do magistratu z domowego komputera,
  •  zdalne ścieżki kierowania rozmów, tzn. sterowane przez dzwoniącego przełączanie z centrali do poszczególnych wydziałów i departamentów.
Oszczędności
  •  przy połączeniu trwającym 1 minutę wynoszą 500 proc.,
  •  przy połączeniu dwuminutowym 250 proc.,
  •  przy połączeniu trwającym 3 minuty 166 proc.
Komunikacja bezawaryjna
Od czterech, pięciu lat dostawcy usług telekomunikacyjnych oferują inny sposób funkcjonowania central i przełączania rozmów. Zastosowanie centrali obsługującej połączenia telefoniczne po łączach IP daje nieporównywalnie lepsze możliwości. Wbrew pozorom bezpieczeństwo takich rozwiązań również jest większe niż w modelu tradycyjnym.
- Na początku bieżącej dekady zapowiadano telekomunikacyjną rewolucję IP, ale infrastruktura nie była na nią gotowa. Łącza internetowe były mało dostępne, a ich przepustowość zbyt niska. Dziś sytuacja wygląda o wiele lepiej - wyjaśnia Marek Staniewski, p.o. dyrektora referatu zarządzania infrastrukturą teleinformatyczną bydgoskiego magistratu.
Kilka lat temu urząd płacił blisko 1,5 tys. zł za łącze internetowe o przepustowości 256 kb/s. Teraz płaci o połowę mniej za łącza kilkadziesiąt razy szybsze. Wielu dostawców konkurowało o udostępnienie bydgoskiemu magistratowi łącz internetowych. W drodze przetargu urząd wybrał usługi miejskiej akademickiej sieci komputerowej Bydman. Ta zaoferowała ceny promocyjne, które okazały się o kilkaset procent tańsze od propozycji spółki komunalnej powołanej przez władze sąsiedniego Torunia. Przepustowość łączy jest nie mniejsza niż 5 Gb/s. Przy budowie systemu telefonii internetowej urząd miejski współpracował z firmą Algotech. System opiera się na dwóch serwerach działających w różnych miejscach. Jeśli jeden z nich ulegnie awarii, drugi automatycznie przejmuje jego funkcje.
- Odporność na awarie ma niebagatelne znaczenie dla ciągłości działania całej sieci, zapewnia niezakłóconą i szybką obsługę ze strony centrum powiadamiania ratownictwa - policji, służby zdrowia i straży pożarnej. Nie sposób tego przecenić, bo nie ma takiej ilości pieniędzy, która równałaby się wartości czyjegoś życia, zdrowia czy bezpieczeństwa - podkreśla Zbigniew Marcinkowski, dyrektor zarządzający Algotech Polska.
Wdrożenie telefonii IP zakończono wiosną 2007 r. Na razie nowe rozwiązanie współistnieje z dotychczasowymi, tzn. urząd jest obsługiwany przez sześciu operatorów telekomunikacyjnych. Jednak ze względu na to, że telefonia IP jest najtańsza (np. nie wymaga osobnego okablowania; ta sama sieć służy do transmisji danych i do przesyłu głosu) będzie ona w miarę upływu czasu zyskiwać w urzędzie na znaczeniu, kosztem innych operatorów.
KRZYSZTOF POLAK
ikona lupy />
Marek Staniewski, p.o. dyrektora referatu zarządzania infrastrukturą teleinformatyczną bydgoskiego magistratu twierdzi, że telefonia IP pomaga urzędnikom lepiej wypełniać ich obowiązki niż tradycyjna telefonia analogowa / DGP