Przepisy antykorupcyjne dla samorządowców są niejasne. Samorządowcy apelują, żeby o ich losie decydował niezawisły sąd.
Z informacji o działalności prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne za rok 2010 r. wynika, że co dziesiąte śledztwo prowadzone przez tę specjalną służbę do walki z korupcją w ubiegłym roku dotyczyło administracji samorządowej. W wyniku działań biura zarzuty prokuratorskie usłyszało zaś łącznie 517 funkcjonariuszy publicznych. W 2010 r. śledczy z CBA przeprowadzili też 97 kontroli i prawie 600 analiz przedkontrolnych. Prawie połowa z nich dotyczyła decyzji gospodarczych. Funkcjonariusze CBA badali przetargi oraz rozporządzanie mieniem państwowym i komunalnym. Dodatkowo 45 proc. kontroli wiązało się z weryfikacją prawdziwości danych zawartych w oświadczeniach majątkowych.
– CBA przeprowadziło łącznie 20 kontroli w zakresie oświadczeń o stanie majątkowym składanych przez przedstawicieli samorządu, a także przestrzegania przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne – informuje Małgorzata Matuszak z CBA. Przepisy te nie tylko wprowadzają ograniczenia w prowadzeniu własnego biznesu samorządowcom, ale również zakazują im posiadania więcej niż 10 proc. udziałów lub akcji w spółkach handlowych.