Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Zła jakość legislacji w Polsce jest tak powszechnie znana, że przechodzimy nad tym prawie do porządku dziennego.
Często krążą opinie, iż niekończące się buble prawne tworzą sami prawnicy i to na swój własny użytek, na przykład po to, aby spory sądowe ciągnąć w nieskończoność. Poza tym chyba każdy już słyszał powiedzenie, że gdzie trzech prawników tam trzy opinie w tej samej sprawie. Winy tu jednak raczej nie ponoszą prawnicy. W chwili obecnej działania legislacyjne stają się wręcz groteskowe, a ilość polskich bubli prawnych mogłaby trafić do Księgi Guinnessa.
Czy zawsze na rękę jest przedstawicielom naszego zawodu kończenie opinii prawnych zwrotem, iż wnioski nie są kategoryczne, gdyż zależą od... orzecznictwa sądu, wykładni Ministerstwa Finansów itp.? Myślę, że większość prawników rzetelnie wykonujących swoją pracę wolałaby klientom dać konkretną odpowiedź, nie lawirując i unikając odpowiedzialności.
Warto jednak pamiętać, iż w chwili obecnej doszliśmy do tego etapu, w którym nowo uchwalane akty prawne wchodzą w życie właściwie wraz ze swoimi nowelizacjami. Coraz częściej okazuje się, że Trybunał Konstytucyjny orzeka o niezgodności nowo uchwalonych przepisów z Konstytucją RP. Co ciekawe, nie zawsze zostają one w następstwie takich orzeczeń zmienione. Co więcej, uchwala się kolejną ustawę z podobnie brzmiącym przepisem.
Z jednej strony nie można narzekać ciągle na złą jakość prawa, ale z drugiej trudno nieraz nie mieć wrażenia, iż sam ustawodawca trochę się gubi w swoich działaniach legislacyjnych. Ciągłe odesłania do innych przepisów i innych aktów prawnych powodują, iż ustawy robią się coraz bardziej zagmatwane i nieczytelne. Niedowiarkom proponuję lekturę ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
W Unii Europejskiej jesteśmy już od ponad trzech lat, a nadal uczymy się implementować przepisy unijne do naszego porządku prawnego. Póki co okazuje się, iż musimy sięgać do aktów źródłowych, gdyż cel przepisów był inny lub zostały one źle przetłumaczone.
W tym stanie rzeczy można się tylko zgodzić z wnioskami Rady Legislacyjnej, postulującej m.in. szerszy dostęp prawników do prac prawodawczych Sejmu. Konieczne jest również ograniczenie liczby wydawanych aktów prawnych i pisanie ich bardziej jasnym językiem, aby umożliwić ich zrozumienie przeciętnym obywatelom.
AGNIESZKA SIWY
radca prawny, kieruje gdańskim oddziałem Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. Specjalizuje się w szeroko rozumianym prawie obrotu gospodarczego, w tym prawie spółek. Ekspert z zakresu prawa pracy. Wykładowca wielu konferencji i szkoleń z zakresu dziedzin prawnych, którymi się interesuje.