Potrzebny jest projekt ustawy metropolitalnej, który uwzględni faktyczne interesy lokalnych społeczności zamieszkujących metropolie i który nie stworzy kolejnych, zupełnie niepotrzebnych organów nadzoru rządu nad samorządem.

Skupisko miast, gdzie granica między jednym a drugim właściwie się zaciera, gdzie wspólne są problemy komunikacji lokalnej, zagospodarowania przestrzennego czy choćby gospodarki wodno-ściekowej, od lat nastręcza samorządowcom wielu problemów. Dlatego zdaniem samorządowców rząd oraz parlament powinni wyjść naprzeciw ich problemom i uchwalić odpowiednie przepisy.
Potrzebna ustawa
Zdaniem Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, potrzebna jest nie tyle ustawa o aglomeracjach, ile o metropoliach, a właściwie regionach metropolitalnych.
- Kwestia instytucjonalnego aglomerowania się gmin - zawiązywania spółek i związków oraz współpracy na podstawie umów i porozumień - jest ustawowo uregulowana i gminy mają tu dużą swobodę, z której coraz częściej korzystają. Na przykład poprzez wspólne bilety transportu publicznego dla kilku, kilkunastu gmin, jak to ma miejsce na przykład w Trójmieście. W zakresie współdziałania miasta z gminami otoczenia można jeszcze wiele zrobić, ale niekoniecznie trzeba je do tej współpracy przymuszać ustawowo - wyjaśnia prezydent Adamowicz. W jego przekonaniu kwestia aglomeracyjna to sprawa lokalna.
- Można ją sprowadzić do poprawy efektywności współpracy międzygminnej. Fundamentalne znaczenie ma natomiast kwestia metropolitalna. Jej istota polega na pytaniu, jak wykreować przynajmniej kilka metropolii, konkurencyjnych wobec ofert metropolii krajów od Polski bogatszych, a szybko się starzejących, gdzie każdy młody wykształcony Europejczyk przyjmowany jest z otwartymi ramionami. Dobre działanie metropolii potrzebne jest przede wszystkim polskiej młodzieży - także tej z prowincji - która w Gdańsku, Krakowie czy Warszawie studiuje, ale po skończeniu nauki raczej się tu nie osiedla i emigruje do metropolii starej Europy, gdzie łatwiej o ciekawą pracę oraz mieszkanie - uzasadnia konieczność uchwalenia ustawy prezydent Adamowicz.
Także w opinii Ryszarda Grobelnego, prezydenta Poznania, znaczenie obszarów metropolitalnych w Polsce w ostatnim czasie ogromnie wzrosło.
- Aglomeracje pełnią współcześnie kluczową rolę. W skali kraju stanowią znaczące ośrodki aktywności akademickiej, inwestycyjnej, są także centrami działalności gospodarczej. Tu koncentruje się życie społeczne i kulturalne. Współpraca z okolicznymi gminami w realizacji poszczególnych, ponadlokalnych projektów, czy to infrastrukturalnych, czy z zakresu przyciągania nowych inwestorów, to konieczność, jeżeli chcemy konkurować z innymi miastami i regionami, nie tylko w kraju, ale także w Europie, a może też na świecie - tłumaczy prezydent Poznania. Dodaje, że otwierają się przed nami kolejne szanse.
- Wejście Polski do układu z Schengen i otwarcie części granic naszego kraju rodzi nadzieję, że coraz więcej gości będzie nas odwiedzać. Musimy dołożyć wszelkich starań, by nadrobić infrastrukturalne zaległości i przyciągać wszystkich do naszych metropolii. Polskie aglomeracje po prostu muszą wygrać tę silną konkurencję z innymi europejskimi miastami i regionami - mówi Ryszard Grobelny
Zadania dla metropolii
Zdaniem Pawła Adamowicza polskie samorządy są całkiem sprawne w zapewnianiu mieszkańcom podstawowych usług publicznych. Wyzwaniem jest działanie na rzecz rozwoju kraju, w tym najbardziej produktywnych regionów - metropolii.
- Potrzebujemy wsparcia rozwoju naturalnych całości funkcjonalnych, a nie osobno miasta centralnego w jego granicach administracyjnych i jego otoczenia. Jest to szczególnie widoczne w Trójmieście, które - wraz z Gdynią, Sopotem i otaczającymi je powiatami - stanowi jeden rynek nieruchomości, pracy, a także ośrodek naukowy i akademicki.
Ta potrzeba przekłada się na konieczność utworzenia podmiotu samorządowego zdolnego do tworzenia zintegrowanych, realistycznych planów rozwojowych dla całego regionu metropolitalnego - wyjaśnia prezydent Gdańska.
Także zdaniem prezydenta Bydgoszczy Konstantego Dombrowicza ustawa metropolitalna powinna być przygotowana i uchwalona.
- Założenia do projektu ustawy metropolitalnej przyjęte przez poprzedni rząd był złe. Pomysłodawcy tego projektu zastrzegali z jednej strony, że nie ma zamiaru tworzenia kolejnego poziomu samorządu terytorialnego. Z drugiej jednak strony miały być wybierane organy stanowiące metropolii, których status był niejasny. Bez odpowiedzi pozostawało koronne pytanie w jaki sposób szef związku ma mieć wpływ na suwerenne decyzje prezydentów i rad miast, jaki ma być i czym się objawiać nadzór premiera i wojewodów nad obszarami metropolitalnymi i jakie konkretne decyzje nadzorcze mają być w rękach tych organów państwowych - wymienia wątpliwości prezydent Dombrowicz. Dodaje, że na realizację takiego pomysłu, który może ubezwłasnowolnić samorządy, które obligatoryjnie mają być członkami obszarów metropolitalnych, jako prezydent ósmego co do wielkości miasta w Polsce, stanowczo mówi nie. Myśli, że należy przygotować projekt raz jeszcze, by nie budził on żadnych wątpliwości.
Zdaniem Ryszarda Grobelnego rząd musi przede wszystkim zwrócić uwagę na funkcjonalne zależności między gminami na danych obszarach metropolitalnych, które nie zostały wciąż uwzględnione w istniejącym prawie.
- Współpraca między gminami odbywa się na wielu płaszczyznach. Strategiczne decyzje dotyczące zagospodarowania przestrzennego kwestii dotyczących transportu, zarządzania siecią dróg, rozwiązaniami w transporcie zbiorowym, ale też decyzje związane z wyznaczaniem nowych terenów pod inwestycje, powinny zapadać właśnie na poziomie metropolii. Ważnym elementem jest także stworzenie odpowiedniej bazy edukacyjnej, sieci szkół i zarządzanie dostępem do oferty edukacyjnej. Można wymienić jeszcze wiele projektów, których po prostu nie powinno się realizować jako pojedyncza gmina. Często wspólne działanie jest nie tylko bardziej efektywne, ale także z ekonomicznego punktu widzenia bardziej opłacalne. Przykładem może być choćby wspólna gospodarka odpadami - wyjaśnia prezydent Grobelny. Dodaje, że właściwa współpraca między gminami byłaby jednak znacznie łatwiejsza, gdyby wprowadzono konieczne zmiany legislacyjne.
Jakie przepisy
- Wprowadzenie ustawy o metropoliach uważam nie tylko za przydatne, ale wręcz konieczne. Pozwoliłyby to władzom samorządowym faktycznie działać na rzecz mieszkańców. Aglomeracje muszą mieć stabilne podstawy finansowe, prawne i instytucjonalne. Odpowiednia ustawa zapewniłaby możliwość zrównoważonego i efektywnego rozwoju całego obszaru - wyjaśnia prezydent Poznania.
- W opracowaniu nowych przepisów należy w sposób szczególny zwrócić uwagę na specyfikę obszarów metropolitalnych, bo w każdym z nich występują odrębne problemy. Ustawa ma określić relacje prawne między lokalnym samorządem, samorządem województwa, powiatami i gminami wchodzącymi w skład aglomeracji. W swej treści powinna jednak uwzględnić zróżnicowany charakter poszczególnych metropolii, bowiem na upodmiotowieniu metropolii zależy wielu ośrodkom, a za innymi rozwiązaniami opowiadać się będą duże ośrodki miejskie wraz z otaczającymi je mniejszymi gminami, takie jak Poznań, natomiast inne byłyby właściwe dla zespołów miast, takich jak Trójmiasto czy jeszcze inne na Śląsku. Ważną kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje też finansowanie aglomeracji i funkcjonowanie administracji lokalnej. Czy związki aglomeracyjne mają być neutralne dla budżetu państwa? Należy rozstrzygnąć, w jaki sposób utworzyć odpowiednie struktury administracyjne, które objęłyby obszary aglomeracji i umożliwiały właściwe wykonywanie publicznych zadań - podsumowuje prezydent Poznania.
ŁUKASZ SOBIECH
ikona lupy />
Strategiczne decyzje dotyczące np. zagospodarowania przestrzennego, transportu czy dużych inwestycji powinny zapadać na poziomie metropolii - uważa prezydent Poznania Ryszard Grobelny / DGP
ikona lupy />
Zdaniem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza potrzebne jest wsparcie rozwoju metropolii, a nie osobno miast centralnych i gmin z ich otoczenia / DGP
ikona lupy />
Gdzie mają powstać metropolie / DGP