Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Kancelarie powinny wspierać rozwój kariery swoich pracowników i pomagać w zdobywaniu nowych umiejętności. Pomoże to wychować sobie przyszłą kadrę zarządzającą, która zapewni odpowiedni poziom obsługi prawnej.
Odpowiednie zarządzanie kancelarią pozwala zaistnieć firmie prawniczej na rynku i w świadomości klientów, ale i związać ze sobą pracowników. Jednak nie wszyscy prawnicy posiadają odpowiednie umiejętności i wiedzę.
Prawnik i menedżer
Przez pięć lat studiów i trzy lata aplikacji prawnicy zdobywają wiedzę merytoryczną, jednak nie nabywają umiejętności potrzebnych np. do zarządzania kancelarią. Obecnie dodatkowe umiejętności pozwalają również odpowiednio reagować na potrzeby szczególnie biznesowych klientów.
- Prawnikom brakuje obecnie szkolenia biznesowego polegającego na zarządzaniu praktyką prawniczą. Nie znają podstaw rachunkowości i nie mają wiedzy na temat obrotu pieniędzmi, zarządzania ryzykiem w prowadzeniu działalności prawniczej. Wiele osób nie wie też, jak zarządzać zasobami ludzkimi i jak prowadzić komunikację wewnętrzną czy nawet jak obsługiwać klientów - wylicza dr Krzysztof Wiater, partner zarządzający kancelarią DLA Piper.
Tymczasem w kancelariach pracują osoby, które chcą się skupić tylko i wyłącznie na pracy merytorycznej, ale są i takie, którzy mają ambicje związane z kierowaniem zespołami ludzi czy całą firmą.
- Nie wszyscy muszą takie umiejętności posiadać. W kancelarii jest miejsce dla ludzi, którzy są wykonawcami, oraz dla tych, którzy mają pewną wizję i będą parli do zarządzania. W przypadku tej drugiej grupy osób warto zainwestować w szkolenia z zakresu komunikacji między prawnikami, w ustalanie strategii i wdrażanie jej w życie - mówi Krzysztof Wiater.
W jego ocenie uczyni to kancelarię bardziej dynamiczną na rynku. Ponadto ludzie, którzy razem pracują będą w stanie sprawnie i szybko komunikować się ze sobą, co przełoży się na szybką reakcję na potrzeby klienta.
Aplikacja i studia nie uczą, jak być menedżerem, ale jak wykonywać zawód radcy czy adwokata. Jednak sama kancelaria może odpowiednio pokierować karierą młodej osoby, tak by nabyła nowe umiejętności. Stworzenie takiej szansy może przełożyć się również na przywiązanie do siebie utalentowanych osób.
Rozwój w kancelarii
Tomasz Maliński, radca prawny, wspólnik zarządzający Kancelarii Prawnej Grynhoff Woźny Maliński, uważa, że ważnym czynnikiem budowania stabilnego zespołu merytorycznego jest umożliwienie pracownikom realizacji ich własnego potencjału i celów zawodowych.
- Warto więc, by kancelarie prawnicze zadawały sobie świadomy trud stworzenia systemu, który umożliwiałby realizację przez pracowników tego rodzaju zamierzeń. W takich wypadkach należy więc zapewnić pracownikom nawet dalej idące wsparcie - stwierdza Tomasz Maliński.
Dodaje, że w kancelarii, w której jest wspólnikiem, tworzony jest system, który ma pomóc jednostce w zarządzaniu jej karierą.
- Chcemy, by każdy prawnik wiedział, co i kiedy się z nim stanie; jakie są etapy dalszego rozwoju kariery; kryteria przejścia z jednego szczebla kariery na drugi czy też warunki dla powierzania prawnikom coraz to bardziej ambitnych projektów - wyjaśnia.
Tłumaczy, że zarządzanie ścieżką kariery musi być oczywiście aspiracją tak kancelarii, jak i jej pracowników.
- Staramy się bardzo uważnie wsłuchiwać w głosy naszych pracowników. Chcemy wspólnie z pracownikiem ustalać ścieżkę jego kariery i niejako się umawiać na jej realizację.
Nie zmuszać
Tomasz Maliński uważa, że ścieżki rozwoju kariery nie można narzucać odgórnie. W jego przekonaniu jeżeli kancelaria ustala jeden uniwersalny model wiążący dla wszystkich pracowników, to sama wpada w swoistą pułapkę.
- Taka polityka negatywnie odbija się na jakości zespołu, a w konsekwencji i usług przezeń oferowanych.