Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Sędziowie znów doznali zawodu - nie dostali obiecanych przez poprzedni rząd podwyżek. Władza po raz kolejny wystawiła ich cierpliwość na próbę. Sędziowie chyba jednak już ją stracili, bowiem zagrozili nawet podjęciem protestów.
Dalsze naruszanie praw w zakresie uposażeń i warunków do pełnienia służby zmuszać nas będzie do podejmowania akcji protestacyjnych - można przeczytać w uchwale w sprawie wynagrodzeń sędziów zarządu Iustitii Oddział w Bydgoszczy. Podobne zapisy znalazły się w uchwałach podjętych przez oddziały gdańskie, olsztyńskie, poznańskie i tarnobrzeskie. Prawo o ustroju sądów powszechnych zabrania jednak sędziom podejmowania akcji protestacyjnych. Jak więc sędziowie zamierzają domagać się swoich praw?
Niegodne sędziego
Zgodnie z konstytucją sędziemu należy się godne wynagrodzenie. Natomiast prawo o ustroju sądów powszechnych oraz kodeks etyki zawodowej sędziów stanowią, że niegodne sędziego jest podejmowanie akcji protestacyjnych mających na celu uzyskanie takiego wynagrodzenia.
- Nie możemy inicjować żadnych zjawisk protestacyjnych, ponieważ jesteśmy w służbie państwa - tłumaczy sędzia Marek Celej, członek Krajowej Rady Sądownictwa.
- Jestem całkowicie przeciwny jakimkolwiek działaniom protestacyjnym. Nie wyobrażam sobie bowiem nieposłuszeństwa sędziego polegającego na zaprzestaniu wydawania wyroków lub opóźnianiu rozpoznania spraw - dodaje nasz rozmówca.
Rozumieją to także sędziowie, którzy podjęli uchwały w sprawie zbyt niskich wynagrodzeń. Nie będziemy strajkować na ulicach. Mamy świadomość, że nasza służba nakłada na nas szczególne obowiązki - napisali przedstawiciele Temidy z Poznania. Nie oznacza to jednak, że nie zrobią nic, aby w swojej słusznej sprawie wywrzeć nacisk na władzę wykonawczą.
Protest zgodny z prawem
Sędziowie ostrzegają, że dla osiągnięcia swoich celów wykorzystają narzędzie, które znają najlepiej, czyli prawo.
- Oczywiście należy szukać instrumentów, które pozwolą powodować nacisk na władze ustawodawczą oraz wykonawczą w zakresie wzrostu wynagrodzeń sędziowskich - mówi sędzia Marek Celej.
Organami, które mogą podejmować takie kroki, są Krajowa Rada Sądownictwa oraz Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Jednakże mogą one to czynić jedynie w ramach petycji, stanowisk, opinii.
- Możemy także lobbingować poszczególne kluby parlamentarne, partie, wysyłać monity do poszczególnych osób zajmujących eksponowane stanowiska - wylicza sędzia Celej.
Wydaje się jednak, że te działania nie uspakajają środowiska sędziowskiego. Wskazuje na to stwierdzenie zawarte w uchwale podjętej przez bydgoskich sędziów, którzy zastrzegają, że być może zdecydują się na wystąpienie przeciwko państwu polskiemu na drogę postępowania sądowego.
doktor, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego
Z konstytucji wynika, że sędziowie nie mogą być członkami partii politycznych, należeć do związków zawodowych oraz prowadzić działalności publicznej, ale tylko takiej, która jest nie do pogodzenia z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Powstaje więc pytanie, czy mogą o tę niezależność i niezawisłość walczyć. Konstytucja mówi przecież o tym, że sędziowie powinni mieć takie warunki pracy i wynagrodzenia, które odpowiadają godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków, traktując te warunki jako gwarancje niezawisłości. Wobec tego starania o poprawę tych warunków są w istocie staraniami o gwarancję niezawisłości. To, że sędziowie są grupą zawodową mającą szczególną sytuację, jeśli chodzi o możliwości wyrażania sprzeciwu, nie oznacza, że można ignorować problemy socjalne tego środowiska, zwłaszcza, że jest to jedyna grupa zawodowa, której status materialny jest uregulowany konstytucyjnie. Przepis ustawy zasadniczej mówiący o gwarancjach płacowych sędziów nie może być ignorowany na tej zasadzie, że liczymy na powściągliwość sędziów, wymuszoną konstytucyjnie i ustawowo. Byłoby to obejście konstytucji.
/>
Ryszard Piotrowski, doktor,
konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego
/
DGP
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Źródło:
GP
Zapisz się na newsletter
Otrzymuj codziennie rzetelne informacje o zmianach w prawie i podatkach oraz aktualności istotne dla przedsiębiorców.
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji
kliknij tutaj.
Potwierdź zapis
Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.