Autopromocja

Sprzedaż udziałów państwowych spółek po cenach rynkowych

7 stycznia 2011

Prywatyzacja spółek Skarbu Państwa nie będzie już wymagała analiz ich stanu majątkowego przez firmy zewnętrzne. Cena wywoławcza oferowanych udziałów nie będzie też musiała odpowiadać ich wartości księgowej.

Minister Skarbu Państwa będzie mógł ograniczyć koszty związane z przygotowaniem spółki do prywatyzacji, samodzielnie dokonując oszacowania wartości przedsiębiorstwa prywatyzowanej spółki. Dotychczas przed zaoferowaniem do zbycia akcji należących do Skarbu Państwa musiał on zlecać takie analizy firmom zewnętrznym. Wiązało się to z dużymi wydatkami. Takie zmiany w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji zakłada przyjęta wczoraj przez Sejm ustawa nowelizująca. Senat wprowadził w niej jedynie kosmetyczne poprawki.

Gdy nowe przepisy wejdą w życie, nie będzie już sztucznego ograniczenia, jakim jest wyznaczenie ceny wywoławczej akcji i udziałów prywatyzowanych spółek na poziomie co najmniej ich wartości księgowej. Rzeczywista wartość spółki bardzo często jest zupełnie inna niż jej wycena księgowa, która jest historyczną wyceną ewidencyjną. Dotychczas ogłoszono 176 postępowań w sprawie przeprowadzenia aukcji, których przedmiotem miało być zbycie akcji lub udziałów Skarbu Państwa w spółkach. Jedynie 18 spośród nich zakończyło się zawarciem umowy sprzedaży i przeniesieniem praw udziałowych na nabywcę. W większości przypadków powodem niezakończenia aukcji przybiciem był brak zainteresowania ze strony potencjalnych nabywców, spowodowany ustaleniem ceny wywoławczej na poziomie wyższym od rynkowej ceny akcji. W sytuacji wielu spółek wynikająca z oszacowania wartość udziałów tych spółek jest bowiem niższa niż ich wartość księgowa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.