Opłatę sądową należy wnieść w całości

autor: Agnieszka Bobowska13.12.2010, 03:00; Aktualizacja: 13.12.2010, 10:03

Wniesienie jedynie części opłaty od apelacji powoduje odrzucenie jej przez sąd w całości. Nie będzie on zwracał się do strony o sprecyzowanie, jakiej części środka odwoławczego uiszczona kwota dotyczy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • sceptyk(2010-12-13 09:28) Zgłoś naruszenie 00

    prostacka interpretacja prawa,

    koszty apalecji i kasacji powinien zaierać wpis przy przyjęciu pozwu ,
    sąd w każdym momencie może naliczyć koszty sądowe

    Odpowiedz
  • Paweł(2010-12-13 09:51) Zgłoś naruszenie 00

    Tak wygląda w Polsce prawo do niezawisłego Sądu, gdzie zasadą jest nie rozpoznawania spraw w przypadku nawet najmniejszych uchybień formalnych, a więc można uważać, że w Polsce nie mamy prawa do Sądu

    Odpowiedz
  • plosiak(2010-12-13 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro Wybrańcy Narodu tak zdecydowali w 100. nowelizacji kpc i ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, to trudno. Ale mam nieodparte wrażenie, że najważniejszą rolą sądu jest wymierzanie sprawiedliwości, w tym rozpoznawanie apelacji. Korona z głowy by nie spadła, gdyby napisać do człowieka pismo, które by zrozumiał "Proszę sprecyzować, czy podtrzymuje Pan całą apelację - jeśli tak, trzeba dopłacić 600 zł, bo inaczej sąd będzie musiał ją odrzucić. Jeśli podtrzymuje Pan tylko częściowo - proszę wskazać, którą część".

    Odpowiedz
  • MB(2010-12-13 11:38) Zgłoś naruszenie 00

    Właśnie chodzi o to, że sądy nie precyzują za co domagają się zwiększonych kosztów od pozwu w trybie uproszczonym. Wniesiony pozew dla sądu jest złożony, natomiast sąd nie poda w wezwaniu do kolejnej opłaty powodu, za co domaga się tej podwójnej opłaty. Na złożone zażalenie też pobiera opłatę, a przecież nie jest to wina obywatela. Sprawa zatem przeciąga się zbytecznie już pół roku, a przecież można zwyczajnie organizacyjnie poinformować powoda. Wymiar sprawiedliwości jest tylko dla rządzących, a nie dla obywatela w naszym kraju. Państwo, w państwie, pokazywanie władzy nic więcej. Wyciągnąć z obywatela ostatni grosz, co się tylko da jak najwięcej, skubią obywatela ze wszystkiego. a przecież nie każdego stać na adwokata dzisiaj za minimalną płacę. Obywatel za błędy i nie sprecyzowane żądanie sądu podwójnie traci i ponosi nieuzasadnione koszty, a sądy się cieszą, bo mają pieniądze, premie i trzynastki, jeżdżą za nasze pieniądze na wycieczki zagraniczne, budują własne domy. Nieuczciwa, złodziejska władza.

    Odpowiedz
  • Yanek(2010-12-13 11:44) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro mu odrzucili apelację, to albo go reprezentował radca/adwokat, albo (jeżeli wnosił apelację samodzielnie) uprzednio wezwali do opłacenia apelacji. Nie wiem więc, o co ten raban. Zawodowcowi płaci się za prawidłowe opłacenie sprawy, w przeciwnym przypadku można sięgnąć do jego polisy OC / zainicjować postępowanie dyscyplinarne. Jeżeli natomiast samodzielnie wniósł apelację, to sam sobie winien - sąd wzywał do uzupełnienia braków. Wielkie mi halo.

    Odpowiedz
  • Yanek(2010-12-13 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałem napisać: zawodowcowi płaci się za prawidłowe prowadzenie sprawy.

    Odpowiedz
  • ref.(2010-12-13 12:31) Zgłoś naruszenie 00

    No właśnie mi Yanek wyjął z "ust" mój argument.
    Oczywiście jak to zwykle W DGP artykuł zawiera tylko część prawdy albo 'drobne' nieścisłości, które kompletnie wywracają sens informacji.

    Co oczywiście nie zmienia faktu że ustawa o kosztach jest do... dokładnie do tego. Tylko czy to znaczy że sąd ma jej nie stosować?

    Odpowiedz
  • x(2010-12-13 19:04) Zgłoś naruszenie 00

    a my w kancelarii wnieslismy prawidlowo oplaconą apelację ,ale sądowi pomyliły się przepisy i nam odrzucił jako nieprawidłowo opłaconą. Dlaczego z powodu uchybienia sądu mamy tzn. klient ma placic za zazalenie?

    Odpowiedz
  • Andrzej(2010-12-13 20:06) Zgłoś naruszenie 00

    Pytanie czy zawodowy pełnomocnik to księgowa czy też wysoko wykwalifikowany prawnik? Przecież nawet doradca podatkowy może wystąpić o interpretację przepisów podatkowych bo mogą być różnie interpretowane. Podobnie z opłatami co sędzia to inna może być interpretacja.
    Ja się zgadzam ze stwierdzeniem, że stronie obchodzi rzetelne rozpatrzenie sporu a nie o sztuczki procesowe. Stąd postulat jeżeli mamy karać to nie stronę a adwokata. Wystarczy dołączyć do wezwania rachunek dla adwokata za obliczenie opłaty i jej wysłanie, która nie powinna przekroczyć kwoty jaką trzeba wydać na interpretację podatkową i będzie po problemie.

    Odpowiedz
  • marysia(2010-12-13 22:18) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedyś wpisami zajmowały się sekretariaty, dziś SN.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane