Kierowcy muszą zadbać o bezpieczeństwo dzieci. Dlatego powinni je przewozić w taki sposób, aby w przypadku zdarzenia na drodze były odpowiednio chronione. Wiele osób pamięta o fotelikach dla dzieci, wybierając się na wakacje czy wożąc je na co dzień, ale niekiedy dzieci przewożone są poza fotelikami. Tak jest, gdy np. trzeba podjechać gdzieś blisko samochodem znajomych, w którym nie ma fotelika. Rodzice biorą swoje pociechy na kolana w przekonaniu, że nic się nie stanie. W dodatku są pewni, że skoro mają dziecko na kolanach, to w przypadku zderzenia je ochronią. Zapominają, że dziecko nie jest zapięte pasami i przez to narażone na zgniecenie.

Przepisy ruchu drogowego mają mobilizować zatem kierowców, aby dzieci były przewożone bezpiecznie. Zgodnie z prawem dzieci do 12. roku życia, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, muszą być przewożone w fotelikach ochronnych. Mówi o tym art. 39 ust. 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Fotelik musi być dostosowany także do wzrostu i wieku dziecka. Przepis ten nie ma zastosowania jedynie w przypadku, gdy dzieci przewożone są taksówką, pojazdem pogotowia ratunkowego lub policji.

Przepisy określają także zasady przewożenia dzieci na przednim siedzeniu samochodu. Dziecko do 12. roku życia nie może być przewożone w takim miejscu, jeżeli nie siedzi w specjalnym foteliku. Ponadto nie wolno przewozić w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera. W takiej sytuacji, zamiast chronić dziecko, naraża się je na poważne obrażenia, a nawet śmierć w sytuacji, gdy otworzy się poduszka powietrzna. Nie wgniecie ona co prawda dziecka w oparcie fotela, ale siła, z jaką się otwiera, a wręcz wybuch, może spowodować poważne obrażenia.

Za przewożenie dziecka poza fotelikiem kierowca może zostać ukarany mandatem w wysokości 150 zł. Tyle samo zapłaci za przewożenie dziecka w foteliku na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy, jeżeli samochód posiada poduszkę powietrzną dla pasażera. W obu przypadkach oprócz mandatu dochodzą także trzy punkty karne.