Celnicy lekceważą korupcję

autor: Robert Zieliński28.06.2010, 03:00

Mnożenie zbędnych stanowisk kierowniczych, marnowanie ogromnych pieniędzy na nieprzemyślane zakupy i w końcu korupcyjne układy – to wszystko odkryli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli, którzy wzięli pod lupę Służbę Celną.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • MARIKA(2010-11-17 10:34) Zgłoś naruszenie 00

    Nagroda szeregowego celnika nigdy w życiu nie wynosiła 3,4 tys. złotych!

    Odpowiedz
  • jeden z wielu(2010-09-15 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    Pytanie tylko dlaczego mowa jest o celnikach a na fotografii są funkcjonariusze Straży Granicznej??? Pisarze do pióra !!! :)

    Odpowiedz
  • dan(2010-08-07 20:50) Zgłoś naruszenie 00

    smieszny jest ten redaktorzyna, jak mozna pod zdjeciem pograniczników napisac ze to celnicy. DEBIL!!!

    Odpowiedz
  • taki "szary"(2010-07-03 00:01) Zgłoś naruszenie 00

    tylko, jaki "szary" funkcjonariusz widzial kiedykolwiek nagrodę w wysokości 3400zł ... - widocznie nie był taki "szary" jak tu przedstawiają

    Odpowiedz
  • spike(2010-06-30 21:05) Zgłoś naruszenie 00

    redaktorek widze zna sie na rzeczy :) hehehe fajne zdjecie straży granicznej

    Odpowiedz
  • BELLAMY(2010-06-28 17:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jest kolejny, prostujący telefon dotyczący opisanej sprawy - funkcjonariusz nagrodzony przeniesieniem do pokoju 113 odszedł na emeryturę w połowie 2009 roku. Sorry...

    Odpowiedz
  • BELLAMY(2010-06-28 17:08) Zgłoś naruszenie 00

    Sorry, przypomniano mi, że sprawa "czystki" miała miejsce w październiku 2008 roku.

    Odpowiedz
  • BELLAMY(2010-06-28 17:05) Zgłoś naruszenie 00

    Powszechnie wiadomo, przynajmniej w białostockiej izbie celnej, że kontrola wewnętrzna to w zasadzie fikcja. Protokół, wytykając...cokolwiek, nie ma prawa uderzyć najdrobniejszym nawet rykoszetem w dyrekcję. Również krytyczne uwagi na temat dostrzeżonych nieprawidłowości, formułowane przez funkcjonariuszy czy pracowników cywilnych, są niedopuszczalne i szybko rozliczane...Szczególnie szybko - wobec tych, którzy uwagi formułują. Przykład - to to co zdarzyło się w związku z jedną ze spraw "samochodowych" prowadzonych w postępowaniu odwoławczym w 2009 roku przez wydział przeznaczeń celnych. Inspektor - funkcjonariusz prowadzący sprawę w wyniku odwołania strony, dostrzegając rażące naruszenie prawa przez I instancję, śmierdzące korupcją, sporządził, poza sprawą notatkę służbową. Stało się to nawet wbrew sugestii jego przełożonego - naczelnika wydziału. Funkcjonariusz chciał mieć jednak czyste ręce i nie zamierzał też spowiadać się w przyszłości przed prokuratorem. Liczył też zapewne na stosowne działania przełożonych. Działania były, a jakże - kadrowe i dotyczące treści przygotowanej przez tego funkcjonariusza decyzji. Z inicjatywy nowego zastępcy dyrektora izby celnej, nadzorującego pracę tego wydziału, ( o "kompetencjach" tego pana lepiej nie wspominać, haha), do którego dotarła wspomniana notatka, na początku pażdziernika 2009 roku, rozpieprzono pół wydziału przeznaczeń celnych. Polecieli z zajmowanych stanowisk, poza wydział - naczelnik i kilku funkcjonariuszy, w tym - autor wspomnianej notatki służbowej. Przy tym, autora notatki, faceta w wieku emerytalnym, który pół życia przepracował w cle, wpieprzono w w nagrodę za dotychczasową pracę w separatkę - do pokoju bez wentylacji, oświetlenia dziennego, kontaktu telefonicznego nawet ze światem zawodowym. Na tej banicji pracował w pokoju samotnie, póki nie odszedł na emeryturę. By nie udusić się z braku powietrza ratował się wiecznie otwartymi drzwiami na korytarz, również w okresie zimowym. Nawet służba bhp izby celnej podczas rocznego przeglądu warunków pracy, pewnie ze strachu przed dyrekcją była ślepa i głucha, nie zgłaszając żadnych zastrzeżeń, mimo iż w przypadku tego stanowiska pracy złamane zostały wszystkie podstawowe normy bhp. Po odejściu tego pracownika na emeryturę, w połowie roku 2010, ten luksusowy apartament służbowy (pokój nr 113 w budynku wynajmowanym od "Milatransu" - ul. Octowa 2A w Białymstoku) przeznaczono na archiwum akt. W tym roku inspekcja pracy przeprowadziła kontrolę w tejże izbie celnej, ograniczając się jedynie do niewielkiej ilości stanowisk pracowników cywilnych. Nie ma bowiem uprawnień do kontroli funkcjonariuszy mianowanych. A poza tym, izba celna pracuje intensywnie ...przygotowując się do uroczystości związanej z otrzymaniem sztandaru.

    Odpowiedz
  • Gocha(2010-06-28 14:48) Zgłoś naruszenie 00

    Normalne bzdury tu napisane,w dodatku zdjęcie Straży Granicznej,paranoja !!!

    Odpowiedz
  • piesszarik1323(2010-06-28 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    stałe nadzory SĄ nadal na terenie prywatnych firm, ale to juz wynika z kon kretnych pzrepisów. spróbuje zrobić stały nadzór poza teren firmy którą nadzorujesz :D... kretyn

    Odpowiedz
  • Spike(2010-06-28 06:54) Zgłoś naruszenie 00

    "Celnicy pracowali tam w pomieszczeniach, które bezpłatnie odnajmowały im prywatne firmy." - To ci dopiero afera... stałe nadzory w prywatnych firmach równiez były bezpłatnie "odnajmowane" i NIKt tego nie zauważył, czy też nie chciał zauważyć???

    Odpowiedz
  • ...(2010-06-28 06:27) Zgłoś naruszenie 00

    Spoko loko, ale na zdjęciu widnieją funkcjonariusze Straży Granicznej...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane