OPINIA
RADOSŁAW ŻUK, ekspert Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej

Orzeczenie GKO posiada charakter precedensowy, gdyż dotyczy wyłączenia z odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyn popełniony bez winy umyślnej. Nie byłoby w omawianym orzeczeniu niczego nadzwyczajnego, gdyby GKO nie powołała, jako jednej z przyczyny wyłączającej popełnienie czynu, niejasnego charakteru przepisów, które były błędnie stosowane przez główną księgową. Co ważne, komisja podkreśliła, że do przypisania odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych konieczne jest wskazanie określonej świadomości faktycznej i prawnej w czasie popełnienia czynu oraz określonego stosunku sprawcy do popełnionego czynu. Natomiast winy umyślnej nie można przypisać osobie, która wielokrotnie uczestniczyła w szkoleniach z zakresu rachunkowości budżetowej, dotyczących świadczeń rodzinnych i zaliczki alimentacyjnej, podczas których wskazywano na trudności interpretacyjne. GKO wskazała również, że główna księgowa w przedmiotowej sprawie wybrała jeden z proponowanych w piśmiennictwie oraz w trakcie szkoleń wariantów rozliczania należności budżetowych.

Co wydaje się być najistotniejsze, niniejsze orzeczenie może również dotyczyć szerszej grupy księgowych, nie tylko tych ponoszących odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, ale również wszystkich, w stosunku do których mają zastosowania przepisy kodeksu karnego skarbowego. Trzeba bowiem przypomnieć, że wspomniany kodeks jako przesłankę odpowiedzialności karno-skarbowej określa popełnienie czynu z winy umyślnej. Z praktyki wiadomo jednak, że powołane do rozstrzygania takich spraw sądy niezwykle rzadko prawidłowo analizują przesłankę umyślności. Przy tego typu sprawach niewątpliwie częściej pod uwagę powinna być brana niejasność przepisów, które podatnicy są zobowiązani stosować.