Renta planistyczna jest opłatą pobieraną przez gminę od wzrostu wartości nieruchomości, jeżeli wzrost ten jest wynikiem uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przyznanie gminom takiego uprawnienia jest skutkiem tego, że wzrost wartości nieruchomości jest wynikiem wyłącznie działań i nakładów poczynionych przez gminę, a nie przez właściciela działki. Wzrost wartości nieruchomości występuje np. w sytuacji, gdy działka rolna w nowym planie staje się działką budowlaną. W konsekwencji powinien on zostać określony na dzień zbycia nieruchomości.

Uchwała gminy

Zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym gmina ma prawo do pobrania renty planistycznej wyłącznie w sytuacji, gdy rada gminy w uchwale przyjmującej nowy plan miejscowy dokładnie określi wysokość stawki procentowej, stanowiącej podstawę naliczania wysokości renty planistycznej. Zgodnie ze wskazaną ustawą gmina ma pełną swobodę w określeniu wysokości tej opłaty, jednak jej wysokość nie może być wyższa niż 30 proc. wzrostu wartości nieruchomości. Brak określenia dokładnej wysokości tej opłaty uniemożliwia jej pobranie. Jest tak nawet wówczas, jeżeli na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wzrośnie wartość nieruchomości. Ostatecznie przesądził o tym w swoim wyroku z 14 stycznia 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. Zdaniem sędziów WSA brak określenia stawek procentowych renty planistycznej w planie czyni niemożliwym pobranie opłaty przez organ wykonawczy gminy. Dzieje się tak, gdyż nie wiadomo, w jakiej wysokości należy pobrać tę opłatę. Przyjmując miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, rada gminy powinna więc dokładnie określić w uchwale, w jakiej wysokości pobierana jest na jej terenie renta planistyczna. Czy jest to np. 10, 20 czy może 30 proc. różnicy pomiędzy wartością nieruchomości. Brak takiego dokładnego określenia wysokości opłaty w praktyce powoduje, że wójt, burmistrz, prezydent miasta nie może jej naliczyć. Jeżeli pomimo tego to zrobi, to właściciel, który sprzedał nieruchomość, może się odwołać od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W takim przypadku nie ma również obowiązku jej uiszczania.

Równocześnie należy pamiętać, że w każdym przypadku wysokość stawek procentowych renty planistycznej powinna rekompensować gminie koszty, jakie poniosła na uchwalenie miejscowego planu. Z tego też względu stawka ta nie może wynieść 0 proc. Potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt II SA/Bk 321/05). Jego zdaniem określenie zerowej stawki procentowej renty planistycznej byłoby sprzeczne z duchem ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, bowiem ustawa ta nakłada na gminy obowiązek pobrania takiej renty. Byłoby to też sprzeczne z interesami gminy, która poniosła koszty na uchwalenie planu.

Zbycie nieruchomości

Nawet jeżeli rada gminy w swojej uchwale dokładnie określi wysokość stawki procentowej, a wartość nieruchomości na skutek uchwalenia planu wzrośnie, to i tak nie w każdym przypadku wójt, (burmistrz, prezydent miasta) będzie mógł naliczyć właścicielowi nieruchomości rentę planistyczną. Warunkiem koniecznym do pobrania tej opłaty jest zbycie nieruchomości przez właściciela. Do przeniesienia własności może dojść w dowolny sposób. Przykładowo może to nastąpić przez sprzedaż czy darowiznę. Nie oznacza to jednak, że w każdym momencie od zbycia nieruchomości gmina może pobrać opłatę za wzrost wartości nieruchomości. Może to uczynić wyłącznie wówczas, jeżeli zbycie to nastąpiło w ciągu pięciu lat od czasu uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dotyczy to również zbycia części nieruchomości, której wartość wzrosła z powodu uchwalenia planu lub jego zmiany.