SENTENCJA
Nie można przypisać odpowiedzialności odszkodowawczej z czynu niedozwolonego organowi, jeżeli szkodę wyrządziła osoba fizyczna, a winy organu nie udowodniono. Fakt, że osoba fizyczna była pracownikiem spółki, należało podać już w pozwie, bo postępowanie w sprawach gospodarczych jest rygorystyczne i obowiązuje w nim prekluzja dowodowa.
SYGN. AKT I CSK 304/07
Spółka AS zawarła w grudniu 1998 r. umowę ze spółką KPMG Audyt na przeprowadzenia rocznego badania jej sprawozdania finansowego. Biegły rewident sporządził opinię i raport. Stwierdził, że sprawozdanie sporządzono zgodnie z zasadami rachunkowości, jest ono zgodne z prawem i umową spółki oraz rzetelne. Pod koniec 2000 roku urząd kontroli skarbowej przeprowadził w spółce AS kontrolę i zakwestionował prawo do zastosowania zerowej stawki VAT. W ocenie organu spółka powinna zastosować 22 proc. stawkę. W związku z tym podatniczka musiała zapłacić ok. 630 tys. zł. Pozwała więc KPMG o odszkodowanie, za podstawę podając art. 415 kodeksu cywilnego.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Stwierdził, że strony łączyła umowa o dzieło, dlatego w grę wchodzi odpowiedzialność z kontraktu. Roszczenia te przedawniają się z upływem dwóch lat, a powództwo wniesiono po tym terminie. Przeanalizował jednak, czy spółce, osobie prawnej, można przypisać odpowiedzialność deliktową. Uznał, że powód nie wykazał, aby KPMG rażąco naruszyła należytą staranność przez to, że niezakwestionowała stawki VAT. Zwłaszcza w sytuacji gdy z opinii biegłego wynikało, że stawka była wtedy kontrowersyjna.
Spółka odwołała się, a sąd II instancji zmienił wyrok i powództwo uwzględnił. Stwierdził, że zachowanie Zofii P., biegłego rewidenta, stanowiło naruszenie prawa, co jest czynem niedozwolonym. KPMG wniosła skargę kasacyjną, a Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania do II instancji. SN podkreślił, że pozwaną była osoba prawna, a nie biegły rewident, więc podstawą roszczenia nie może być art. 415 k.c. Nakazał też stwierdzić, czy w tym czasie stawka VAT była bezsporna.
Tym razem sąd apelacyjny oddalił apelację. Jeśli powód dochodzi odpowiedzialności osoby prawnej z czynu niedozwolonego, to powinien dowieść, że można jej przypisać delikt. Ponieważ tego nie zrobił, nie ma odpowiedzialności z art. 416 k.c. Twierdził w czasie procesu, że Zofia P. była pracownikiem KPMG, ale to było spóźnione, bo w postępowaniu gospodarczym należało to podnieść w pozwie. Teraz skargę kasacyjną wniosła spółka. Utrzymywała, że wnioskowała o przeprowadzenie dowodu, jaki stosunek służbowy łączył biegłą z pozwanym, jednak sąd tego nie uwzględnił. Nie jest też zadaniem powoda podawanie podstawy prawnej powództwa, bo to należy do sądu. A sąd apelacyjny stwierdził tylko, że w świetle ustaw o rachunkowości i biegłych rewidentach nie można osobie prawnej przypisać odpowiedzialności z czynu niedozwolonego.
Tym razem Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że powód nie musi podawać podstawy prawnej, ale musi podawać fakty. Jakie były przeszkody, żeby w pozwie wykazać, że Zofia P. była pracownikiem KPMG? Powód zarzucał, że źle przeprowadziła badanie. To gdzie wina własna zarządu (art. 416 k.c.)? To jest klasyczna odpowiedzialność za podwładnego (art. 430 k.c.), co profesjonalny pełnomocnik powinien wiedzieć.
MARTA PIONKOWSKA