Najczęściej podnoszone przeciwko Karcie zarzuty to zagrożenie wprowadzeniem małżeństw jednopłciowych, obawa przed niemieckimi żądaniami wypłaty odszkodowań za mienie utracone po II wojnie światowej oraz nadmierna rozbudowa katalogu praw pracowniczych i socjalnych.
Nie wymusi legalizacji małżeństw homoseksualnych
Twierdzenie, że Karta wymusi na stronie polskiej legalizację małżeństw homoseksualnych, przez co zagrozi tradycyjnemu modelowi rodziny, jest pozbawione podstaw prawnych. Akurat w tej kwestii Karta nie wnosi znaczących zmian jakościowych w porównaniu ze stanem już obowiązującym.
W razie uzyskania przez Kartę mocy obowiązującej, w świetle postanowień Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będzie ona posiadała rangę podkonstytucyjną.
Artykuł 188 pkt 1 konstytucji stanowi, że Trybunał Konstytucyjny orzeka między innymi w sprawie zgodności umowy międzynarodowej, a zatem i Karty Praw Podstawowych z konstytucją.
Dzięki kształtowaniu treści umów integrujących oraz Konstytucji RP na podstawie tego samego systemu wartości i założeń, dotąd nie musieliśmy stawać przed takimi dylematami. Niemniej w razie wystąpienia kolizji między normą jakiegokolwiek traktatu a normą konstytucyjną trzeba jasno stwierdzić, że pierwszeństwo będzie służyło normie konstytucyjnej.
Wyrażona w art. 91 ust. 2 Konstytucji RP zasada pierwszeństwa prawa traktatowego przed ustawami w przypadku kolizji między nimi nie dotyczy norm konstytucyjnych. W tym kontekście Konstytucja RP stanowi swoiste zabezpieczenie przed nadmiernym wpływem prawa międzynarodowego na wewnętrzny porządek prawny.
Co to jest jakakolwiek przyczyna
Artykuł 18 Konstytucji RP stanowi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Uchwalenie ustawy formalizującej w jakiś sposób związki jednopłciowe jest możliwe i dzisiaj.
Artykuł 32 ust. 2 obowiązującej konstytucji zakazuje dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Wystarczy, że sejmowe większości potrzebne dla uchwalenia ustawy oraz dla ewentualnego odrzucenia sprzeciwu prezydenta uznają, że w pojemnej formule jakakolwiek przyczyna mieści się kryterium orientacji seksualnej.
Nie będzie wspierania niemieckich roszczeń
Kwestią budzącą największe emocje jest kwestia potencjalnych niemieckich żądań odszkodowań za utracone mienie.
Sprawy nie ułatwiają niektóre środowiska niemieckie, zapowiadające wykorzystanie niektórych postanowień Karty w tym właśnie celu. Jako potencjalną podstawę roszczeń wskazują one głównie na rozdział I Karty zatytułowany Godność. To bardzo ogólna podstawa potencjalnych roszczeń.
Trzeba przyznać, że uczyniono wiele, by polskie obawy w tej sprawie rozwiać. Rzecznik Rady Unii Europejskiej Jesus Cremona słusznie zauważył, że Karta Praw Podstawowych nie może być podstawą dla niemieckich roszczeń majątkowych, ponieważ nie działa wstecz.
Należy również wskazać na art. 51 Karty, który stanowi, że Karta wiąże państwa członkowskie tylko w tych sprawach, które są regulowane przez Unię Europejską.
Tymczasem kwestie restytucji ziemskich nie są objęte zakresem prawa unijnego. Rząd Niemiec wielokrotnie oświadczał, że roszczenia ze strony Niemców nie mają podstawy prawnej ani w prawie niemieckim, ani w prawie międzynarodowym, czyli nie istnieją.
Warto zaznaczyć, że zdecydowanie spokojniej od nas reagują w tej sprawie Czesi, którzy przecież znajdują się w podobnej do naszej sytuacji.
Nie powinno to jednak zwalniać naszej dyplomacji z działań na rzecz zagwarantowania jednoznacznej interpretacji postanowień Karty Praw Podstawowych.
ANDRZEJ BISZTYGA
adiunkt w Katedrze Porównawczego Prawa Konstytucyjnego oraz Doktryn Politycznych i Prawnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, redaktor naczelny Humanistycznych Zeszytów Naukowych - Prawa Człowieka
Andrzej Bisztyga, adiunkt w Katedrze Porównawczego Prawa Konstytucyjnego oraz Doktryn Politycznych i Prawnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, redaktor naczelny Humanistycznych Zeszytów Naukowych - Prawa Człowieka / DGP