Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Mamy z żoną mieszkanie w jednej ze starych spółdzielni mieszkaniowych. Dysponujemy spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu. Nie jestem jednak pewny - ani ja, ani nasi sąsiedzi, czy powinniśmy wyodrębniać nasze lokale i tym samym zawiązywać wspólnotę, ponieważ zarząd i prezes nie są skłonni do dzielenia się majątkiem przez lata wypracowanym również przez nas. Co powinniśmy zrobić?
Uczulam wszystkie osoby mieszkające w spółdzielni na to, że trzeba wyodrębniać się, ale nie warto na siłę od razu zarządzać wspólnotami poza spółdzielnią. W większości przypadków nie będzie to korzystne. To prawda, że sporym problemem w przypadku wydzielania się małych wspólnot mieszkaniowych (w małych budynkach należących pierwotnie do dużych spółdzielni, posiadających wiele domów i wiele lokali użytkowych) jest kwestia czerpania korzyści z lokali użytkowych. Jeżeli blok, w którym powstanie wspólnota, nie ma takiego lokalu, to nie będzie ona mogła korzystać z pożytków, które wcześniej wypracowali jej członkowie. Przekłada się to na wyższe koszty utrzymania nieruchomości wspólnej w takiej wspólnocie. Poza tym to prawda, że gdy członkowie zakładają w spółdzielni wspólnotę, to nie dostają całego majątku, który sami wypracowali. - Wspólnota przeważnie zaczyna od zera. Inną barierą może być to, że nierzadko znajdują się członkowie, którzy z różnych powodów nie wyodrębnią swoich lokali. Dlatego w pierwszej kolejności należałoby dążyć do podziału dużej spółdzielni na mniejsze, bo tutaj majątek jest dzielony w miarę sprawiedliwie - uważa Jadwiga Hennig z Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego i Obrony Praw Mieszkańców. Niemniej - zdaniem Małgorzaty Paradowskiej, prezesa firmy Lider - zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami mieszkaniowymi - przepisy dotyczące własności lokali są bardzo ogólnikowe, a to sprawia, że zarządzanie wspólnotą jest dużo prostsze i tańsze niż spółdzielnią. Co więcej, we wspólnocie to członkowie mają bezpośrednią kontrolę nad pieniędzmi, a gdy zarządca źle działa, to po prostu mogą mu podziękować. W spółdzielni nie jest to takie proste.
ADAM MAKOSZ
Źródło:
GP
Zapisz się na newsletter
Otrzymuj codziennie rzetelne informacje o zmianach w prawie i podatkach oraz aktualności istotne dla przedsiębiorców.
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji
kliknij tutaj.
Potwierdź zapis
Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.