Rzecznik praw obywatelskich uważa, że trzeba zmienić ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, aby wykluczyć obciążanie właścicieli domów jednorodzinnych, niebędących członkami spółdzielni, kosztami eksploatacji nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni i przeznaczonych do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące na osiedlu. Chodzi o właścicieli domów budowanych w ramach spółdzielni, którzy nie są jej członkami i nie mają nieruchomości ani urządzeń, które stanowiłyby współwłasność ich oraz spółdzielni.
Udział wydatkach
Zdaniem rzecznika nieuwzględnienie przez ustawę odrębności związanych z posiadaniem na własność domu w praktyce powoduje, że właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni muszą uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości, z których faktycznie nie korzystają, na przykład placów zabaw, parkingów i nieużytków.
Hipotetyczny użytkownik
Natomiast sądy interpretują tę sytuację tak, iż chodzi o uczestniczenie w kosztach utrzymania nieruchomości, z których choćby hipotetycznie mogą korzystać właściciele lokali niebędący członkami, niezależnie od tego, czy w rzeczywistości to robią.
Rzecznik uważa, że przy takim założeniu spółdzielnia mogłaby obciążyć nawet kosztami utrzymania nieruchomości niezabudowanej lub nieużytku każdego właściciela lokalu, bo hipotetycznie może on go używać. Za nieprecyzyjne rzecznik uważa też określenie: pokrywanie kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem. Przez to właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni muszą ponosić koszty jej funkcjonowania, a nawet utrzymania pracowników i biura.
Przy okazji rzecznik zwrócił uwagę na to, że podobnego obowiązku nie nakłada na właścicieli lokali ustawa z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. nr 80, poz. 903 z późn. zm.). We wspólnocie właściciele lokali korzystający z cudzego gruntu albo z cudzych urządzeń ponoszą wprawdzie koszty, ale na podstawie np. umowy najmu, dzierżawy albo innych umów prawa cywilnego.
MAŁGORZATA PIASECKA-SOBKIEWICZ