Umowa na piśmie

Nowe przepisy nie rozwiążą jednak wszystkich problemów podwykonawców robót budowlanych. Dziś bowiem największe trudności z uzyskaniem wynagrodzenia za swoją pracę mają te firmy, które pracują na budowie wyłącznie na zlecenie wykonawcy głównego i bez wiedzy inwestora.

– Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor taką zgodę wyraził, to wspólnie z wykonawcą ponosi solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Jeżeli jednak takiej zgody inwestora nie było, to podwykonawca nie może wystąpić do niego z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia – wyjaśnia Jarosław Chałas, radca prawny, partner zarządzający w Kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Tak było w przypadku podwykonawców wykonujących pracę przy budowie jednego z sądów w apelacji lubelskiej. Główny wykonawca nie poinformował inwestora o tym, że zlecił wykonanie pewnych prac innym firmom. Zakazał też podwykonawcom noszenia na terenie budowy firmowych znaków, które ujawniałyby ich faktyczne miejsce zatrudnienia. Kiedy wykonawca odmówił zapłaty wynagrodzenia podwykonawcom, ci nie mogli wystąpić ze swoimi roszczeniami do inwestora, bowiem nie łączyła ich z nim żadna umowa.

– Umowy z podwykonawcami powinny być zawierane w formie pisemnej pod rygorem nieważności – mówi Jarosław Chałas.