Odpowiedzialność za wady

Jeśli zakupiony samochód ma wadę, którą celowo zataił sprzedający, lub nie ma on przedstawionych w ofercie właściwości, to sprzedawca może być pociągnięty do odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne. Podobnie będzie w sytuacji, gdy auto zostało wydane kupującemu w stanie niezupełnym, czyli np. gdy po zawarciu umowy sprzedający zabrał z niego radio albo komplet zimowych opon.

– Wystąpienie wad stanowi nienależyte wykonanie zobowiązania sprzedawcy. W sytuacji gdy zapewniał on, że używany samochód ma np. sprawny silnik, co okazało się nieprawdą, to ponosi tego ryzyko – czyli w tym wypadku koszty naprawy – mówi radca prawny Jacek Markiewicz z Koksztys Kancelaria Prawa Gospodarczego.

Osoby, które sprzedały niesprawne auto, tłumaczą się przed oszukanymi nabywcami, że widzieli, co kupują. Jak podkreśla mecenas Jacek Markiewicz, dla zwolnienia sprzedawcy od odpowiedzialności z tytułu rękojmi nie wystarczy, że kupujący mógł zauważyć wadę nawet przy dołożeniu należytej staranności. Sprzedawca odpowiada też za wady jawne, jeżeli nie były one znane kupującemu. Będzie zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli kupujący wiedział o wadzie zawierając umowę.

Inne zasady obowiązują, gdy sprzedającym jest przedsiębiorca (np. importer używanych aut czy właściciel salonu samochodowego). Jeśli okaże się, że zakupiony u niego samochód jest wadliwy, znajduje zastosowanie instytucja niezgodności towaru z umową.

– Sprzedający odpowiada tutaj za wady, które występowały w chwili zawierania umowy. Wada musi być stwierdzona przed upływem dwóch lat od wydania samochodu. Gdy jest to auto używane, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku – tłumaczy Przemysław Adamus.

Osoby, które kupiły używane auto i później dowiedziały się o jego ukrytych wadach, powinny o tym zawiadomić jak najszybciej poprzedniego właściciela. Mają na to miesiąc od wykrycia usterki. Przekroczenie tego terminu będzie równoznaczne z utratą uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne (niezależnie od tego wygasają one po roku). Terminy nie obowiązują jednak, gdy sprzedawca wadę podstępnie zataił.