Wczoraj liczba wszystkich zarejestrowanych domen przez Polaków przekroczyła próg 2 mln.

– Wynik ten współtworzą domeny krajowe, globalne i europejskie, których udział kształtuje się odpowiednio na poziomie 1,55 mln dla domen polskich, blisko 280 tys. dla domen globalnych oraz niemal 170 tys. dla domen europejskich – podkreśla Daniel Kotyras, dyrektor ds. Marketingu i PR w NetArt.

Ważnym czynnikiem wpływającym na wzrost liczby i tempo rejestracji domen jest m.in. rosnąca popularność rynku wtórnego domen. Internauci posiadają coraz większą wiedzę z zakresu transakcji domenowych i chętniej traktują domenę jako dobro inwestycyjne. Należy jednak pamiętać, że zarejestrowana nazwa domeny nie jest przedmiotem praw podmiotowych i sama w sobie nie podlega ochronie prawnej. Może stać się np. znakiem towarowym w wyniku rejestracji w urzędzie patentowym.

Przedsiębiorca, który zarejestrował nazwę domeny będącą użytkowanym przez niego znakiem towarowym, musi się liczyć z tym, że inni rynkowi gracze będą wkraczali w sferę jego uprawnień. Podstawową kategorią naruszeń są sytuacje, gdy cudza nazwa domeny jest tożsama ze znakiem towarowym lub podobna do niego (rejestracja jest bowiem procesem technicznym). Poszkodowany może wówczas dochodzić rekompensaty w sądzie lub wnioskować o ściganie sprawcy przez policję. Brak urzędowej rejestracji wiąże się z ograniczonymi możliwościami ochrony zawierającej go nazwy domeny. W takich sytuacjach przedsiębiorcy pozostaje dochodzenie roszczeń z zakresu ochrony konkurencji czy prawa do firmy.