Nowelizacja przewiduje likwidację Prokuratury Krajowej i wprowadzenie w jej miejsce Prokuratury Generalnej

Prokuratora generalnego może również odwołać Sejm na wniosek premiera, większością 2/3 głosów - gdyby premier odrzucił jego roczne sprawozdanie lub gdyby "sprzeniewierzył się on złożonemu ślubowaniu".

Nowelizacja przewiduje też likwidację Prokuratury Krajowej i wprowadzenie w jej miejsce Prokuratury Generalnej.

Funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zostały połączone po obradach Okrągłego Stołu - wcześniej były one rozdzielone. Strona solidarnościowa widziała w tym szansę na parlamentarną kontrolę prokuratury, która pozostawała wtedy jeszcze w kształcie z czasów PRL. Kolejne lata i kolejni ministrowie przyniosły różne doświadczenia w połączeniu tej instytucji - co jest europejskim ewenementem.

"Kończą się czasy, gdy polityczne czy partyjne wiatry wiały w stronę prokuratur różnego szczebla - mamy na to dowody"

Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma mówił po uchwaleniu nowelizacji, że jej celem jest zorganizowanie sprawnej i apolitycznej służby prokuratorskiej. "Kończą się czasy, gdy polityczne czy partyjne wiatry wiały w stronę prokuratur różnego szczebla - mamy na to dowody" - powiedział.

Także Prokurator Krajowy Edward Zalewski uznał uchwalenie nowelizacji za "radosną wiadomość dla prokuratorów, na którą czekali od wielu lat". "Oczywiście ustawa to jedno, a charaktery i kręgosłupy prokuratorów to druga, bardzo ważna sprawa" - podkreślał pod koniec sierpnia.

Zalewski zauważył ponadto, że ustawa o prokuraturze po raz pierwszy określa tę instytucję jako "organ ochrony prawnej", o czym wszyscy prokuratorzy powinni pamiętać prowadząc śledztwa. "Nie organ śledczy, ani organ bezpieczeństwa, tylko właśnie ochrony prawnej" - zaznaczył Zalewski.