Długie śledztwa pod kontrolą

Obowiązująca od maja tego roku nowelizacja ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki umożliwia stronom skarżenie również przewlekłości śledztw i dochodzeń prokuratorskich. Na podstawie znowelizowanych przepisów w razie uwzględnienia skargi sąd musi przyznać odszkodowanie w kwocie od 2 tys. do 20 tys. zł.

Nowe przepisy nie podobają się prokuratorom. W opinii Małgorzaty Bednarek, z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, możliwość skarżenia postępowań prokuratorskich dodatkowo wydłuża śledztwa.

– W wyniku wniesienia skargi akta postępowania przygotowawczego przesyłane są do jednostki wyższej, gdzie sprawa jest oceniana – tłumaczy Małgorzata Bednarek.

Skutek jest taki, że prowadzący postępowanie prokurator nie ma akt minimum przez trzy, a nawet cztery tygodnie. Kolejne tygodnie akta sprawy leżą w sądzie, który rozpoznaje sprawę. W tym czasie prokurator praktycznie nie może podejmować żadnych czynności w prowadzonym śledztwie.

Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem przewlekłości postępowania prokuratorskiego można dochodzić od 1 maja 2009 r., czyli dnia wejścia w życie znowelizowanych przepisów. Nie można więc badać opieszałości postępowania przed tym dniem.

– Dzisiaj przewlekłość postępowania można stwierdzić wyłącznie w sprawach prostych i nieskomplikowanych. W sprawach trudnych i złożonych jest to nie możliwe z uwagi na krótki termin obowiązywania nowych przepisów – mówi prokurator Małgorzata Bednarek.

Bez możliwości obrony

Zgodnie z nowymi przepisami odszkodowanie za przewlekłość postępowania przygotowawczego wypłaca prokuratura okręgowa, w której okręgu doszło do długotrwałego postępowania. W przypadku prowadzenia takiego postępowania przez wydziały biur ds. przestępczości zorganizowanej pieniądze ma wypłacać właściwa prokuratura apelacyjna ze środków własnych tych prokuratur. Prokuratorzy obawiają się, że ze wzrostem skarg i zasądzanych odszkodowań będą musieli je zwracać. Podkreślają, że nie ma wdrożonego programu obowiązkowych ubezpieczeń, czego domagali się już w toku prac nad ustawą.

– Może dojść do sytuacji takiego rodzaju, że w przypadku stwierdzenia przewlekłości w postępowaniu przygotowawczym prokurator okręgowy lub apelacyjny wystąpi z roszczeniem przeciwko prokuratorowi odpowiedzialnemu za przewlekłość. Aby uchronić prokuratora przed taką odpowiedzialnością, należy wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia – tłumaczy Jacek Skała, z Prokuratury Rejonowej dla Krakowa-Krowodrza. Stanowisko takie podziela Małgorzata Bednarek.

– Nadal można regresowo dochodzić kwot zasądzonych za przewlekłość od prokuratorów prowadzących sprawę – przypomina Małgorzata Bednarek.