Z powodu bałaganu w sądach giną akta spraw

autor: Katarzyna Żaczkiewicz03.09.2009, 03:00; Aktualizacja: 03.09.2009, 14:13

W zeszłym roku zginęły 334 akta sądowe, których nie dało się odtworzyć. Najwięcej ginie spraw cywilnych w apelacji warszawskiej. Zdaniem prawników rozwiązaniem problemu byłaby informatyzacja sądów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (52)

  • marti(2009-09-04 23:54) Zgłoś naruszenie 00

    może więc wreszcie zaczniesz płacić za mieszkanie...

    Odpowiedz
  • J-23(2009-09-03 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    Dla tzw. sędziów liczba 334 to pikuś... Tylko STATYSTYKA.
    Nie ma dziwne. Tak jak w prowadzonych przez siebie sprawach - nie widzą, że jest to AŻ 334 ludzkich tragedii

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-09-03 14:19) Zgłoś naruszenie 00

    Może ktoś mi podpowie w jakim terminie Sąd Apelacyjny powinien doręczyć uzasadnienie postanowienia. Dodam jeszcze że przychylam sę do stwierdzenia jednego z przedmówców iż sędziowie nie czytają akt sprawy. Ja odn oszę wrażenie że czasami jak adwokaci po prostu improwizują, ośmieszają siebie i urząd który reprezentują.

    Odpowiedz
  • do 27(2009-09-03 15:04) Zgłoś naruszenie 00

    a wiec w sprawie cywilnej w sprzeciwie od nakazu zaplaty powolales sie na przestepstwa z art art 127,128,132,231k.k ??

    tzn Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,

    i inne tego typu??

    proponuje wizyte u specjalisty od glowy

    Odpowiedz
  • Janeczek(2009-09-03 17:15) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby choć jednego prezezesa wywalić na zbity leb za tak nieudaczne kierowanie sądem że giną akta, to nawet by jedna kartka formatu A8 nie zginęła. Odwagi Panie Czuma! w końcu taki perezio to nie kardynał. Za pierze i na...

    Odpowiedz
  • Do 27(2009-09-03 17:19) Zgłoś naruszenie 00

    Słuchaj dzieciaku, umyj rączki , zrób siku i oczekuj bajeczki na dobranoc. W łóżeczku zastanów się nad każdym przecinkiem i spójnikami w tym przepisie którego oderżnąłeś. Na wstępie przeczytaj co to jest PRZEMOC. Czytania masz na 1 m-c ( jak dobrze pójdzie) z pojęciem tego tematu. Polecam Hanakałę ,Zimbardo, Peyrefitta,

    Odpowiedz
  • 37do35(2009-09-03 17:20) Zgłoś naruszenie 00

    sorry- poprawka

    Odpowiedz
  • do ZIG-ZIG-a(2009-09-03 17:35) Zgłoś naruszenie 00

    Panie sedzio spoko,niech Pan wychamuje..tak żeby byc usunietym przez administratora..traci Pan nerwy..do oszołomów trzeba z milosierdziem..to Pan ma być wzorem.Wstydze sie za Pana..może juz powinien Pan pójśc jednak do adwokatury.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • do 37(2009-09-03 17:36) Zgłoś naruszenie 00

    :0 ale sie z Ciebie usmialem. naprawde cudowny z Ciebie komik. Pisz dalej.


    PS.

    sygnature z NC Ci zmienili misiu na C - bo wniosles skutecznie sprzeciw, ktory rozpoznali (zwykla procedura) - w tych aktach C masz wszysztkie dokumenty z NC - po prostu na okladce twoich akt pojawil sie nowy numer, nic wiecej sie nie zmienilo.


    No i gratuluje samopoczucia. TO ze ktos egzekwuje od Ciebie niesplacone dlugi to wg Ciebie zamach przemoca na ustruj RP to naprawde masz rowno pod deklem skopane.

    Czuwaj

    Odpowiedz
  • ja(2009-09-03 17:36) Zgłoś naruszenie 00

    Giną? Czyżby? A może tak na niby giną. Hę, watpliwa sprawa, nawet dla strony przeciwnej nie przesyłaja akt, bo pewnie zaginęły, hę. Miało to miejsce w moim przypadku, sąd nie dostarczył załącznków strony przeciwnej na które ona w pismie procesowym się powoływała, same pismo procesowe do mnie tylko dotarło. Hę, akta zaginęły. Czyżby?

    Odpowiedz
  • I Ns 1L/40%(2009-09-03 19:39) Zgłoś naruszenie 00

    Prośba do redaktorów Gazety Prawnej.
    Czy jest możliwość zbadania wpływu delegowania Sędziów i Prokuratorów do Ministerstwa Sprawiedliwości na sprawność działania wymiaru sprawiedliwości ?? Przypuszczam, że większość obywateli nawet o tym nie wie, że ogromną część merytorycznych pracowników MS stanowią właśnie Sędziowie i Prokuratorzy. Nie od dziś wielu mędrców zastanawia się jak to możliwe że w Polsce jest tak dużo sędziów a mimo to narzekają na brak rąk do pracy... Problem tkwi w tym że wielu sędziów zwyczajnie nie sądzi. Jest niezwykle rozbudowany w sądach "system funkcyjny" np. można być sędzią od jakiś szkoleń czy prezesem sądu itp. co w praktyce z sędziego robi urzędnika. Nic to jednak w porównaniu z liczbą sędziów, którzy są delegowani do MS !! Orzekać im nie wolno i robią to samo co urzędnicy prawnicy. Najciekawsze jest to że delegacje są dosłownie do prawie wszystkich Departamentów MS !! Sędziowie chętnie pracują tam gdzie nawet z prawem nie mają dużo do czynienia. Wielu pracuje sobie w Departamencie etatyzacji sądownictwa gdzie prowadzą statystyki, oglądają słupki z cyferkami choć to raczej praca dla kogoś z wykształceniem matematycznym czy ekonomicznym. Również nadzorują aplikacje korporacyjne czy też siedzą sobie w Wydziale Skarg i Wniosków gdzie po raz 10ty piszą temu samemu petentowi, że MS nie może zmienić wyroku Sądu Najwyższego. Pytanie zatem ile tracą obywatele i budżet państwa na tym że sędziowie na potęgę chcą zostać urzędnikami choć zostali przez państwo wykształceni do sądzenia ? Ile kosztuje delegacja sędziego do MS w porównaniu z zatrudnieniem członka korpusu służby cywilnej ? Nadmieniam że tych merytorycznych jest niewielu raczej są po to żeby jacykolwiek byli. Są Departamenty gdzie na 10 - 15 sędziów przypada jeden członek korpusu służby cywilnej - z wykształceniem prawniczym.
    O niedawno powstałej możliwości delegowania się do KSSiP już nie wspomnę...

    Odpowiedz
  • Adam22(2009-09-03 20:11) Zgłoś naruszenie 00

    Popieram wpis 42. Z łódzkiej Apelacji została delegowana pani sędzie Jolanta Grzegorczyk ponoć dobry sędzia. Ściągnął ja do Ministerstwa min. Ziobro i już tak zostało a może szkoda dobrych sędziów do pracy w Ministerstwie?

    Odpowiedz
  • lexpistols(2009-09-03 21:44) Zgłoś naruszenie 00

    do 27, hmmmm bardzo interesująca konstrukcja sprzeciwu, zapewne skuteczna, sąd został powalony,... ze śmiechy:)))))), dobrze, że sądzia referent nię pękł ze śmiechu
    do 34, mylisz się sędziowie wogle nie widzą akt, orzekają po omacku, zresztą po co mają czytać, czasami to są takie bzdury, że szok. W sądach na niektóre sprawy bawiącej na tym forum części gawiedzi, powinno stoswać się taką pieczęć, podobną do kauzuli wykonalności z nadrukiem: Spie... mi z tym gó..., nabijało by się na niektóre pisma klauzulę w języku zrozumiałym dla adwersarzy i sprawa załatwiona.

    Odpowiedz
  • -(2009-09-03 13:57) Zgłoś naruszenie 00

    ADMINISTATOR !!! COŚ CI SIĘ POMERDAŁO !!! ZDEJMUJESZ POST CZŁOWIEKA KTÓRY ŻĄDA PRZESTRZEGANIA PRAWA I ZAPRZESTANIA OSZCZERSTW URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH !!!
    TO ALBO BŁAD ALBO JUŻ skrajna BEZCZELNOŚĆ !

    Odpowiedz
  • aramis(2009-09-03 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    O jej. Jestem bardzo przestraszony. W błogiej nieświadomości wybrałem się na urlp i oczywiście zabrałem akta spraw do uzasadnienia, aby "lud pracujacy miast i wsi" mógł wywieść oczywiscie bezzasadne apelacje. A jak ktoś mi się włamie do domu i ukradnie. Łojjjejjjj. Sądownicto w USA jest mi bliskie, tam nie pisze się uzasadnień, a przecież każdy obywatel wskazuje ten system za wzór do naśladowania. A "biały wywiad..."

    Odpowiedz
  • matematyk(2009-09-03 23:11) Zgłoś naruszenie 00

    Jakie 11 milionów spraw rocznie? Jeśli do jednej tylko sprawy trzeba było dostawić szafy na korytarz...
    Ale tupet, żeby tak tłumaczyć korupcję...

    Odpowiedz
  • Abbo(2009-09-03 23:24) Zgłoś naruszenie 00

    do 47

    Ech, matematyk, to i tekstu pisanego nie rozumie.

    A co do korupcji. Jestem za tym by skorumpowanych sędziów natychmiast usuwać z zawodu i wsadzać do więzień. Ale jednocześnie chciałbym żey wprowadzono prawo, zgodnie z którym jeżeli ktoś publicznie zarzuca sędziemu korupcję, to ma obowiązek przedstawić na to dowody. A jeżeli nie będzie w stanie tego zrobić, to on sam pójdzie siedzieć. Może wtedy skończyłoby się bezprawne pomawianie sędziów.

    Odpowiedz
  • qwer(2009-09-04 10:23) Zgłoś naruszenie 00

    Ministerstwo zaniepokojone tym, że akta giną ?
    Zakazać kategorycznie wynoszenia akt z budynku sądowego. Wtedy dopiero okazałoby się ile spraw ciągnie się latami, bo sędziowie nie ślęczą nad nimi w domach tylko pracują jak normalny człowiek w godzinach urzędowania.

    Odpowiedz
  • sekr.(2009-09-04 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    póki co na szczęście mamy wolność słowa, cenzorze Abbo.
    Typowa postawa polskiego sędziego - jestem święty i nie wolno mnie tykać, przekonanie o nieomylności i alergia na wszelką krytykę, najchętniej wprowadziliby ustawowy zakaz krytyki pod swoim adresem. Przyjmijcie jednak łaskawie do wiadomości że o wyrokach sądowych i postawach sędziów można i należy dyskutować, także krytycznie. Tak jest w całej Europie i nie widzę powodu by z polskich sędziów na siłę robić święte krowy, nawet jeśli im samym byłoby z tym bardzo wygodnie.
    Tak jak reszta urzędników jesteście sługami narodu, nawet jeśli co niektórym zadufanym w sobie sędziom wydaje się że jest odwrotnie.

    Odnośnie ginących akt: prawdą jest że sędziowie wynoszą sobie akta z sądu jak im się żywnie podoba, bez rejestracji i zgłoszenia tego faktu. W razie zagubienia sędzia zwala obłudnie winę na bogu ducha winny sekretariat... Ot taka sędziowska "moralność". I wy chcecie by was szanować??? A niby za co?

    Odpowiedz
  • iudex(2009-09-04 14:31) Zgłoś naruszenie 00

    do 49.
    Niby "sekr". (pewnie sądowy, a raczej sądowa), a udaje, że nie wie dlaczego sędziowie wynoszą akta do domu.
    Niewtajemniczonym wyjaśnię (sekr. do nich nie należy), że robią to po to, by w domu pisać uzasadnienia, ewentualnie przygotowywać się do rozpraw.

    "Jak im się żywnie podoba" ? - to byłoby dość dziwne upodobanie.

    Tymczasem sekr. ma pecha, bo jej sędzia wyniósł akta i zrobił to po to, żeby je schować albo spalić, a jej zrobić na złość. Jak by tego było mu mało, to jeszcze pewnie zapomniał o imieninach swojej współpracownicy - i stąd jej potworna frustracja.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane