Jak wyjaśniła rzeczniczka prokuratury okręgowej, Katarzyna Szeska, są to zażalenia "na zatrzymanie, bądź dotyczące zastosowania środka zapobiegawczego". Poinformowała też, że przepisy przewidują, iż na złożenie takiego zażalenia osoba je składająca ma siedem dni od momentu zatrzymania. "Wszystkie zażalenia rozpatrzy sąd" - dodała.

Szeska oceniła, że biorąc pod uwagę liczbę kilkuset podejrzanych, liczba zażaleń "nie jest dziwna". Zaznaczyła, że z dotychczas posiadanych informacji wynika, że do prokuratur rejonowych nie wpłynęło żadne zawiadomienie od osób zatrzymanych o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez policję.

"W komisariatach masowo znęcano się nad kibicami"

Dziś dziennik "Polska" podał, że "w komisariatach masowo znęcano się nad kibicami". Pytani przez gazetę kibice mówili dziennikarzom m.in., że policjanci niektórym zatrzymanym "kazali się rozebrać do naga i zaczęli kopać".

Jak powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji Marcin Szyndler, informacje podane przez media są weryfikowane i sprawdzane. Dodał jednak, że każda osoba "w momencie zatrzymania jest informowana o przysługujących jej prawach, w tym złożeniu zażalenia". Zaznaczył, że bezpośrednio po zatrzymaniu złożono dwa zażalenia i oba sąd odrzucił.

Szyndler wyjaśnił, że każda osoba, która uważa, że policja wobec niej przekroczyła swe uprawnienia może złożyć zawiadomienie do prokuratury. Rzecznik dodał, iż na razie nie ma informacji o złożonych skargach na postępowanie policji.

Łącznie 688 osobom postawiono zarzuty

W ubiegły wtorek wieczorem policja zatrzymała w Warszawie 752 kibiców zmierzających na mecz między Legią Warszawa a drugim stołecznym klubem Polonią, w Pucharze Ekstraklasy. Osoby te były konwojowane przez policjantów na stadion Polonii przy ulicy Konwiktorskiej. Podczas tego konwoju doszło do zamieszek. Pseudokibice Legii oraz kilku innych drużyn obrzucili policjantów kamieniami i petardami.

Łącznie 688 osobom postawiono zarzuty, w większości - czynnego udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Wobec 454 osób zastosowano tzw. zakaz stadionowy, a 372 otrzymało dozór policyjny. 235 zatrzymanych dobrowolnie poddało się karze - przeważnie dwóch lat więzienia w zawieszeniu. W poniedziałek sąd odmówił aresztowania ośmiu kibiców podejrzanych m.in. o czynną napaść na policjantów uznając, że wobec podejrzanych wystarczy dozór policji.