Kancelarie odszkodowawcze pobierają zawyżone prowizje

autor: Katarzyna Wójcik-Adamska20.08.2009, 03:00

Firmy odzyskujące odszkodowania pobierają wynagrodzenia w wysokości nawet 50 proc. uzyskanych kwot. Osoby reprezentujące poszkodowanych nie mają przygotowania merytorycznego i nie mogą występować przed sądem. Rzecznik ubezpieczonych chce określenia maksymalnych wynagrodzeń i państwowego nadzoru na kancelariami.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • liberał(2009-08-20 07:11) Zgłoś naruszenie 00

    Wejdą doradcy prawni to załatwią sprawę za 20 złotych,

    przecież rynek to wszystko zrównoważy i wyeliminuje poprzez zasady etyki takich naciągaczy, tylko trzeba dać tym ludzom jeszcze możliwość występowania przed sądem. Bo jak to tak, kancelaria odszkodowawcza bez mecenasa. Ale wtedy to chyba by więcej kosztowało, może od 50% w zwyż :) ?

    Odpowiedz
  • czesławik(2009-08-20 07:17) Zgłoś naruszenie 00

    "nadzorem ze strony państwa"

    Ale to boli nie? Nie ma nadzoru, nie ma na czym łapy położyć? to się wymyśli i położy.

    Mało mamy regulacji, nadzorców, zakazów, nakazów i t p.
    I jeszcze jakiegoś pełnomocnika rządu ds kontaktu z kancelariami odszkodowawczymi z całym sztabem urzędasów się powoła.
    I wszystko w imię dobra poszkodowanych

    A do wszystkich naciągniętych mam prośbę - czytajcie co podpisujecie.
    A wystarczy wam nawciskać trochę kitu o mannie z nieba i podpiszecie wszystko - łącznie z wekslem in blanco.

    Odpowiedz
  • obserwator(2009-08-20 08:19) Zgłoś naruszenie 00

    nie no przeginaja - w lokalnej gazecie w Tarnowie jedna z sieciówek ogłasza sie - Widziałes Wypadek ? odbierz wynagrodzenie ... sięgaja dna poprostu

    Odpowiedz
  • ralfik1978(2009-08-20 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    do 1 rozumiem, że z tymi doradcami prawnymi za 20 zl to żart tylko ;)) za taką kwotę nikt powazny czyimiś sprawami zajmował się nie będzie.

    Co do działlahności takich pseudokancelarii odszkodowawczych spotkałem się z pozwem podpisanym przez samego poszkodowanego ale przygotowanym przez takowego pośrednika. czego tam nie było pomieszanie roszczeń odszkodowawczych z roszczeniami z tytulu zadośćuczynienia za krzywdę, błędne zaliczenie roszczeń do jednej z dwóch w/w kategorii, źle wyliczona kwota przez co sąd sprawdził wartość przedmiotu sporu. Brak roszczenia o odsetki, bo po co ;) I nie dołączenie oryginałów dokumentów. I umowa oczywiście prowizja 40 % "wygranej' Przy w.p.s. 20 tysięcy normalna kancelaria radcowska czy adwokacka zrobiłaby to fachowo za 2,4 tys.

    Odpowiedz
  • urban(2009-08-20 08:39) Zgłoś naruszenie 00

    A czy ktoś wziął pod uwagę ryzyko, jakie podejmują kancelarię biorąc taką sprawę i nie pobierając wynagrodzenia od klienta?

    Odpowiedz
  • Bobbie(2009-08-20 08:43) Zgłoś naruszenie 00

    Czyżby ten artykuł sponsorowało PZU S.A. ?

    Odpowiedz
  • Smychu(2009-08-20 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    O jakim ryzyku Urban mówisz? Ryzyku czego? Bo nie bardzo rozumiem.
    Myślisz, że jakaś "kancelaria" pójdzie do sądu z wątpliwą sprawą? bleh... BZDURA.
    Znam taką co przez kilka lat działalności,w sprawach swoich klientów, wogóle nie wystąpiła przed sądem - ANI RAZU. Notabene za prowadzenie tych spraw pobierała 20-30% + VAT prowizji.

    Odpowiedz
  • A gdzie tu wolny rynek?(2009-08-20 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    W czym problem? Klient wybrał sobie "specjalistę" i umówił się z nim na określone wynagrodzenie (12% odzyskanego odszkodowania). Od początku wszystko było jasne. Miał więc świadomość, że z całej kwoty należy się "fachowcowi" procent, niezależnie od tego jak ją uzyska (sąd albo przesąd). Klient był więc chyba świadomy na co się umówił? Typowe wynagrodzenie od sukcesu zaaprobowane przez klienta. Czyli rozumiem, że prawnik miał załatwić całą sprawę za wynagrodzenie ok. 200 zł czyli godzinę pracy kafelkarza albo niepwłną godzinę pracy lakiernika w warsztacie samochodowym.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-20 09:53) Zgłoś naruszenie 00

    Uważnie czytam wszysrkie artykuły dot. tzw. kancelarii odszkodowawczych.W jednym z artykułow stwierdzono że takie kancelarnie współpracują z pracownikami firm ubezp. i zapewne nie za darmo.Kancelarie nastawione są na polubowne załatwienie sprawy z ubepieczycielem.Czytałam, że od polubownych odszkodowań należy zapłacić podatek dochodowy od którego zwolnione są odszkodowania przyznane postanowieniem sądu.Można do tej kwestii podejść z innej strony i zadać pytanie. Dlaczego w cywilizowanym świecie XXI wieku przeciętny obywatel nie jest partnerem do negocjacji z firmą ubezpieczeniową, niejednokrotnie jest ośmieszany i obrażany a gdy wkroczy firma odszkodowawcza praktycznie ograbiająca osobę poszkodowaną z pieniędzy, ubezpieczyciel idzie im na rękę. Wygląda to tak jakby te firmy działały w interesie ubezpieczycieli bo przeciętny odszkodowany może praktycznie liczyć na jałmużnę. Kto na tym zarabia. Dlaczego przeciętny poszkodowany ma trudności w dochodzeniu swych praw nawet w sądach.Dlaczego prawnicy działający na szkodę klienta pozostają bezkarni.Dlaczego w niektórych sądach ubezpieczyciel jest na rozprawie na pozycji uprzywilejowanej. Takich pytań można zadać wiele.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-20 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    Do: 5 Urban.Zadano pytanie czy ktoś wziął pod uwagę ryzyko jakie podejmują kancelarie biorąc taką sprawę i nie pobierając od klienta wynagrodzenia.Moim zdaniem nie ma tu żadnego ryzyka ale jest dobry interes do zrobienia. Prawnik najpierw ocenia sytuację a reszta zależy od jego umiejętności i znajomości.Jestem przeciwna przeciwko tak wysokim prowizjom, przeciwko pazerności prawników wykorzystujących nieszczęscie dla własnych korzyści.Chyba wczoraj podano w GP że prawnik zarabia 3.000 zł na miesiąc. Czyżby w grę wchodziły nieujawnione dochody ?.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-20 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego na firmy odszkodowawcze [ podobnie jak kiedyś na energetykę, TP SA i inne ] nie zostaną nałożone przez UOKiK wysokie grzywny za stosowanie w umowach z klientem [ który nie mając innego wyjścia z sytuacji jest wręcz zmuszony skorzystać z usług takiej firmy ] zapisów działających na szkodę klienta a uznanych przez UOKiK za niedozwolone postanowienia umowne.

    Odpowiedz
  • Alex(2009-08-20 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Mam pytanie do tytułu artykułu iż "Kancelarie odszkodowawcze pobierają zawyżone prowizje". Otóż w porównaniu z czym są one zawyżone? Czy rzecznik ubezpieczonych ma patent na wydawanie świadectw moralności.

    1.Czy moralne jest to że ubezpieczyciel odmawia odszkodowania za śmierć dziecka, lub zmusza do podpisania ugody na wyłącznie dla siebie kozrystnych warunkach?
    2.Czy moralne jest kasowanie za napisanie kilkuzdaniowego pisma wynagrodzenia w wysokości 40% ?
    3.Czy moralne jest otrzymanie wynagrodzenia za prowadzony kilkuletni spór sądowy z ubezpieczycielem bez gwarancji wygranej, w wysokości 40%, a w przypadku przegranej 0%?

    Odpowiedz
  • IrenaAnna(2009-08-20 11:24) Zgłoś naruszenie 01

    Do 12: Alex.Przecież wyrażnie widać że kancelarie odszkodowawcze pobierają ponad 50 procent kwoty odszkodowania. Przy odszkodowaniu 50.000 zł kancelaria pobierze 25.000 żl.Za co ?. Przecież nie jest to proces karny o uniewinnienie, nie zbiera się materiału dowodowego, wszystko jest gotowe. Trudno mi uwierzyć że kancelaria odszkodowawcza prowadzi kilkuletni spór sądowy z ubezpieczycielem i nie potrafi sobie z tym poradzić. Nie jest moralne odmawianie wypłaty odszkodowań ale tak się dzieje. Np. w tym roku PZU SA osiągnęło zyski w wysokości wielu miliardów. Jest to kasa zapewne nie tylko na inwestycje ale też na premie nagrody itd. Wiedzą co robią.Tylko dlaczego mają na to przyzwolenie.

    Odpowiedz
  • jarek(2009-08-20 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Myślę, że prowizje powinny zostać ograniczone. Nie podoba mi się jednak to, że autor artykułu wrzuca wszystkie firmy do jednego worka. Dlaczego firma będąca spółką akcyjną mająca kilkudziesięciu prawników jest porównana do zwykłej DG założonej w mieszkaniu przez agenta ubezpieczeniowego. Jeśli ktoś pisze taki artykuł niech zestawi cały rynek, zrobi porównanie. Bez tego jest on wymierzony we wszystkie firmy jednkowo, zniechęca ludzi by korzystali z pomocy, choć sami nie mają pojęcia gdzie się ruszyć i o co rościć.

    Odpowiedz
  • wjw(2009-08-20 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    A fama głosi, że to adwokaci zdzierają z klientów. Tymczaem za to co klient może sam zrobić kancelarie odszkodowawcze pobierają haracz bo trudno to nazwać wynagrodzeniem. Jest to nabijanie naiwnych klientów w butelkę. Klientom wmawiają, że "załatwią" wyższe odszkodowanie. Potem za klienta składają dokumenty i czekają na kasę.
    Ryzyko wynosi zero. Zero nakładów bo papiery na ogół gromadzi wypełnia sam klient.
    To jest bardzo łatwy biznes.

    Odpowiedz
  • Konsument(2009-08-20 13:38) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie normalne jest to, że najpierw pytam się ile to mnie będzie kosztowało. Czytam umowę a jak czegoś nie rozumiem to pytam. Jak jest za drogo to idę gdzie indziej. Nikt nie zmusi mnie do podpisania umowy z prowizja na 50%! To liczenie na czyste frajersto. Jak ktoś się na to zgodził to kogo tu winić?

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-20 15:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do 16: Konsument.Samo przeczytanie umowy i zadanie pytań nie wystarcza.Umowa redagowana przez prawników powinna być jednoznaczna i zawierać zapisy zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Zapisy niejednoznaczne dyskwalifikują firmę i szkoda czasu na zadawanie pytań bo to już na wstępie czyni9 firmę niewiarygodną.Przed kilkoma dniami GP zamieściła m.in. informację stwierdzającą że pieniądze z odszkodowania trafiają na kon to firmy a nie na konto klienta w przypadku gdy na konto firmy powinna trafić jedynie umowna kwota a reszta na konto klienta. Wczasie działania takiej firmy klient zostaje "umownie " ubezwłasnowolniony.Firma może podjąć każdą decyzję bez zgody klienta a klient nie może podjąć żadnych działań, nie ma dostępu do własnej sprawy.Dla mnie są to firm y zajmujące się grabieżą używające nazwy firm odszkodowawczych.

    Odpowiedz
  • e-sędzia(2009-08-21 00:14) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejna próba ograniczenia wolności gospodarczej. A dlaczego firmy nie mogą brać nawet 99% prowizji. Byleby wszystko było jasno ustalone pomiędzy nimi a klientem.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-21 09:11) Zgłoś naruszenie 01

    Do 18: Sędzia. Nie jest to żadna próba ograniczenia wolności gospodarczej. Firma która stosuje w umowach zapisy działające na szkodę klienta jest po prostu firmą oszukańczą, wykorzystującą niewiedzę klienta, brak taniej pomocy prawnej dla osób poszkodowanych.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-21 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro inne firmy mogą płacić kary za stosowanie w umowach zapisów o charakterze niedozwolonych postanowień umownych, byłoby to sprawiedliwe aby takie fakry płaciły firmy odszkodowawcze żerujące na nieszczęściu in nych.Są to dla budżetu pieniądze leżące wręcz na ulicy, wystarczy tylko po nie sięgnąć.Jednak stowarzyszenie Lewiatan wystąpiło z propozycją aby wdowy jakże często po ofiarach wypadków pozbawić rent rodzinnych wypłacanych przez ZUS. Wygląda to wszystko ciekawie. Odszkodowanie przejmie firma odszkodowawcza, sąd zasądzi bądż nie zasądzi od ubezpieczyciela najniższą rentę, a jeśli przejdzie wniosek LEWIATANA zus zabierze wypracowaną rentę rodzinną.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane