Kancelarie odszkodowawcze pobierają zawyżone prowizje

autor: Katarzyna Wójcik-Adamska20.08.2009, 03:00

Firmy odzyskujące odszkodowania pobierają wynagrodzenia w wysokości nawet 50 proc. uzyskanych kwot. Osoby reprezentujące poszkodowanych nie mają przygotowania merytorycznego i nie mogą występować przed sądem. Rzecznik ubezpieczonych chce określenia maksymalnych wynagrodzeń i państwowego nadzoru na kancelariami.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • Merces(2018-07-30 15:28) Zgłoś naruszenie 00

    Kuriozalna sprawa gdy Rzecznik Ubezpieczonych działa w interesie ubezpieczycieli. Czepia się wysokich stawek prowizji dla kancelarii, ale nie przeszkadza mu to jak ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania lub odmawiają ich wypłaty. Gdyby Rzecznik ubezpieczonych robił to co do niego należy, to kancelarie nie miałyby racji bytu bo ubezpieczyciele wypłacaliby należne odszkodowania w odpowiedniej wysokości. Tak się nie dzieje, więc jest miejsce dla ludzi którzy pomagają pozyskać te różnice a przy okazji na tym zarabiają. Prosty przykład: Kowalski dostał 5 tys. odszkodowania za uszkodzony samochód. Faktyczna szkoda wynosi według wyceny rzeczoznawcy 15 tys. zł. Ubezpieczyciel odmawia Kowalskiemu wypłaty całości. Kowalski sam sobie z tym nie poradzi, więc idzie do kancelarii która wywalczy dla niego dodatkowe 10 tys. z czego sama weźmie 2,5 tys. Kowalski ma dodatkowe 7,5 tys. zł. O co walczy Rzecznik "Kowalskiego"? O to, żeby Kowalski nie upomniał się o resztę i nawet nie wiedział że mu się należy. Kto na tym skorzysta? Ubezpieczyciele oczywiście, bo kasa zostanie w ich kieszeni :). Stosunki cywilnoprawne nie będące przedmiotem umowy ubezpieczenia nie są przedmiotem działalności Rzecznika ubezpieczonych!

    Odpowiedz
  • Barbaea(2017-08-15 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    Jest rok 2017 i nic w tym zakresie państwo nie zrobiła dla poszkodowanego

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mak(2016-05-24 12:24) Zgłoś naruszenie 00

    W artykule wskazane jest ze dzialaniem tych kancelarii nie zadowoleni sa Adwokaci radcowi prawni i Ubezpieczyciel - ja sie z tym zgadzam bo jest to odbieranie adwokatom radcom prawnym kasy za sprawy wiec sa zniezadowoleni. Bzdura jest ze kamcelarie nie maja kwalifikacji przeciez o0no posl\uguja sie wlasnie prawnikami z uprawnieniemi - roznica jest tak ze dzialkaja szybko i sprawnie na adwokacina ciagnie i efekt jest marny zwykle. Ubezpieczyciel jest niezadowolony bo bo wyciagsaj dl;a swoich klientow od nich kase . Powoływanie panstwowego nadzoru nad ta dzilnosci to tak jak by kryc zlodziejskie firmy ubezpieczeniowe i flegmatycznych adwokatów

    Odpowiedz
  • As(2012-02-14 11:10) Zgłoś naruszenie 01

    Uwag na firmę VOTUM, moją ciotkę skasowali 45% + VAT i niczego praktycznie nie zrobili. Jeśli pojawi się u was agent VOTUM od razu wywalcie go za drzwi.

    Odpowiedz
  • polecam lexago(2010-09-22 15:44) Zgłoś naruszenie 00

    takie firmy mają sens. Sam bylem poszkodowany - ja kozystalem z uslug Lexago i jestem bardzo zadowolony. Nie dosc ze dobrze załatwili sprwę to jeszcze za 15% a nie jak w votum 30%. Po tym jak w Lexago zakończyli moja sprawe bez ugody, to oddalem sprawę do Votum po czym dostalem pimo od nich, ze nie biora sprawy bo wyplata byla odpowiednia i nic nie da sie więcej wywalczyć. Zatem dostałem kase w odpowiedniej wielkosci a posrednikowi zapłaciłem nie 30 a 15%. Polecam Lexago.

    Odpowiedz
  • Sławek M.(2010-02-01 11:45) Zgłoś naruszenie 00

    Witam! To co piszą tutaj niektórzy to czyste kłamstwo , ja skorzystałem z usług jednej z kancelarii odszkodowawczych i kosztowało mnie to 22% i na to sie zgodziłem, a twierdzenie że samemu można sobie z tym poradzić to bzdura ,sam próbowałem i nic dopiero jak sie do tego zabrała kancelaria to ruszyło i po czterech miesiącach były pieniądze które rzekomo mnie sie nie należały. Tak jak napisała wcześniej jedna osoba nie mierzcie wszystkich jedną miarą!!!

    Odpowiedz
  • Spec od odszkodowań.(2009-12-11 14:51) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejna nagonka kancelarii adwokackich i radcowskich a także ubezpieczycieli. Skoro niby te firmy działają w porozumieniu z ubezpieczycielami, to dlaczego toczą oni walkę z nimi?? Śmiechu warte.

    Moim zdaniem, firmy odszkodowawcze zabrały wielu klientów kancelariom a ubezpieczycielom przysparzają dużo pracy.

    Co do profesjonalizmu - jak wszędzie, tak i tutaj możemy trafić na niedouka. Niemniej jest wiele firm, w których pracują prawnicy - bez aplikacji. A czy są oni mniej "profesjonalni"?? Widziałem już setki pseudo-profesjonalnych pism adwokatów, radców, etc. Śmiem wątpić, czy ktokolwiek wie więcej o odszkodowaniach niż wielu pracowników/prawników firm odszkodowawczych. Nie tylko są prawnikami, ale również mają doświadczenie w pracy w zakładach ubezpieczeń...

    Oczywiście naganna jest działalność przez tzw. naganiaczy/pośredników.

    Odpowiedz
  • us(2009-09-20 17:40) Zgłoś naruszenie 00

    Usługi doradztwa ubezpieczeniowego (PKWiU 67.20.10-00.20) oraz usługi wyceny dla towarzystw ubezpieczeniowych (PKWiU 67.20.10-00.30), do których zgodnie z zaliczają się również usługi polegające na likwidacji szkód majątkowych, co do zasady nie są zatem zwolnione od podatku VAT. Wspomniane usługi korzystają ze zwolnienia jedynie wówczas, gdy są świadczone przez zakład ubezpieczeń w rozumieniu przepisów o działalności ubezpieczeniowej (definicje krajowego oraz zagranicznego zakładu ubezpieczeń zawierają odpowiednio przepisy art. 2 pkt 5 i 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej - Dz. U. 2003 r. Nr 124 poz. 1151 ze zm.) lub świadczone w tym zakresie przez podmioty działające w imieniu i na rzecz takiego zakładu. Biorąc pod uwagę, iż - usługi likwidacji szkód nie są przez nią świadczone na rzecz i w imieniu towarzystw ubezpieczeniowych, będących zakładami ubezpieczeń w rozumieniu ww. ustawy, usługi te nie są zwolnione z podatku VAT,stosowane przez nich praktyki są przestępstwem karno skarbowym.Należy liczyć się z dotkliwymi karami ze strony US jak również koniecznością zwrotu wyłudzonego podatku VAT zarówno od firmy jak i jej klientów i przedstawicieli.

    Odpowiedz
  • banan(2009-08-25 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    a co do podpisywanych umów... w sytuacji, w której kancelaria bierze na siebie całe ryzyko, wpis, ew. opinie i ekspertyzy oraz dojazdy do sądu, a wynagrodzenie inkasuje TYLKO w przypadku wygranej w myśl zasady no win no fee... to moim zdaniem 12 % jest uczciwe.

    gorzej jak umowa z klientem sformułowana jest w sposób urągający wszelkim przepisom - vide - opisywana kiedyś klauzula wyłączająca możliwość odwołania przez klienta udzielonego pełnomocnictwa... no ale nie mówimy o patologiach, bo adwokat czy radca też potrafi czasem nieźle namieszać ;)

    Odpowiedz
  • banan(2009-08-25 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    jakie nie mogą reprezentować przed sądem???
    ...a od kiedy to tylko adwokat czy radca może stawać?
    kancelarie odszkodowawcze tak, ale na sensownych zasadach, a nie wyzysk, zdzierstwo i brak kompetencji... czyli tak samo jak w każdym innym zawodzie, chociażby kafelkarza.

    Odpowiedz
  • Gość(2009-08-21 16:40) Zgłoś naruszenie 00

    do 11
    zawsze jest wyjście, nigdy nie jest się przecież zmuzonym korzystać z czyichś usług.

    Moim zdaniem LUDZIE NIE CZYTAJĄ UMÓW KTÓRE PODPISUJĄ. I przede wszystkim nie czytają ze zrozumieniem.
    Przecież to nie jest problem usiąść, przeczytać na spokojnie, zastanowić się o co w umowie chodzi. Zawsze do umowy można sporządzić aneks albo negocjować jej postanowienia. Czy poprosić o pisemne wyjaśnienie danego punktu czy paragrafu.
    Jest wolny rynek, więc jak poszkodowany zgadza się płacić komuś 12% i nie jest do tego analfabetą, to znaczy że robi to w pełni świadomie.

    Co to za problem usiąść z kalkulatorem i policzyć: 12% z 60 000 zł - aha, to wyjdzie tyle i tyle wynagrodzenia dla pośrednika...???

    Myśleć! Czytać co się podpisuje!!!

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-21 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    Donr 21.Właściwie byłoby dobrze napisać artykuł poświęcony problemowi uzyskania odszkodowania czy też podwyższenia wypłacanej przez ubezpieczyciela renty.Jeżeli jakieś poważne pismo zainteresuje ten problem to służę obszernym materiałem dowodowym w sprawie.Pisząc " klientem, który nie mając innego wyjścia z sytuacji jest wręcz zmuszony skorzystać z usług takiej firmy ".Powinnam napisać po wyczerpaniu wsze;lkich innych możliwości załatwienia sprawy.Aby zrozumieć kwestię " A kto go zmusza lub co " trzeba po prostu znależć się w takiej sytuacji co klien t firmy ubezpieczeniowej.Napisano również : " Jak rozumiem niemożność uzyskania odszkodowania samemu ".Nie można uzyskac samemu odszkodowania nie dlatego że ktoś jest idealnym głupcem ale dlatego że dla ubezpieczyciela osoba nie reprezentowana przez prawnika nie jest partnerem do negocjacji. Jak to się dzieje że adwokat przyznany z urzędu w sprawie reprezentuje interesy strony pozwanej zamiast powodowej.Czyżby pomroczność jasna.W świetle tego co przeczytałam na stronach GP o kancelariach odszkodowawczych, o stosowanych metodach uważam że są to hieny żerujące na ofiarach.Mam zwyczaj dokładnie czytać umowy a więc klientką kancelarii odszkodowawczej z pewnością nie zostanę.Przyznaję, że z mojej strony znalazło się sporo komentarzy.Problem odszkodowania i renty od ubezpieczyciela dotyczy mnie bezpośrednio a więc mam pojęcie o kwestiach w których się wypowiadam.

    Odpowiedz
  • .(2009-08-21 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    Do: Irena Anna
    A może napisze Pani cały artykuł poświęcony temu problemowi...? Znalazło się tu bardzo dużo komentarzy z Pani strony. Wszystkie są ciekawe. Chociaż przyznam, że się z nimi nie zgadzam. Pisze Pani np. "klientem, który nie mając innego wyjścia z sytuacji jest wręcz zmuszony skorzystać z usług takiej firmy ". A kto go zmusza...? Lub co? Jak rozumiem, niemożność uzyskania odszkodowania samemu? Jeżeli tak, to nie mówmy, proszę, o kancelariach odszkodowawczych jako żerujących na ofiarach. Bo w takim przypadku może i rzeczywiście są na rynku hieny. Pytanie tylko, czy oby na pewno tymi hienami są pełnomocnicy ofiar...

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-21 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro inne firmy mogą płacić kary za stosowanie w umowach zapisów o charakterze niedozwolonych postanowień umownych, byłoby to sprawiedliwe aby takie fakry płaciły firmy odszkodowawcze żerujące na nieszczęściu in nych.Są to dla budżetu pieniądze leżące wręcz na ulicy, wystarczy tylko po nie sięgnąć.Jednak stowarzyszenie Lewiatan wystąpiło z propozycją aby wdowy jakże często po ofiarach wypadków pozbawić rent rodzinnych wypłacanych przez ZUS. Wygląda to wszystko ciekawie. Odszkodowanie przejmie firma odszkodowawcza, sąd zasądzi bądż nie zasądzi od ubezpieczyciela najniższą rentę, a jeśli przejdzie wniosek LEWIATANA zus zabierze wypracowaną rentę rodzinną.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-21 09:11) Zgłoś naruszenie 01

    Do 18: Sędzia. Nie jest to żadna próba ograniczenia wolności gospodarczej. Firma która stosuje w umowach zapisy działające na szkodę klienta jest po prostu firmą oszukańczą, wykorzystującą niewiedzę klienta, brak taniej pomocy prawnej dla osób poszkodowanych.

    Odpowiedz
  • e-sędzia(2009-08-21 00:14) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejna próba ograniczenia wolności gospodarczej. A dlaczego firmy nie mogą brać nawet 99% prowizji. Byleby wszystko było jasno ustalone pomiędzy nimi a klientem.

    Odpowiedz
  • Irena Anna(2009-08-20 15:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do 16: Konsument.Samo przeczytanie umowy i zadanie pytań nie wystarcza.Umowa redagowana przez prawników powinna być jednoznaczna i zawierać zapisy zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Zapisy niejednoznaczne dyskwalifikują firmę i szkoda czasu na zadawanie pytań bo to już na wstępie czyni9 firmę niewiarygodną.Przed kilkoma dniami GP zamieściła m.in. informację stwierdzającą że pieniądze z odszkodowania trafiają na kon to firmy a nie na konto klienta w przypadku gdy na konto firmy powinna trafić jedynie umowna kwota a reszta na konto klienta. Wczasie działania takiej firmy klient zostaje "umownie " ubezwłasnowolniony.Firma może podjąć każdą decyzję bez zgody klienta a klient nie może podjąć żadnych działań, nie ma dostępu do własnej sprawy.Dla mnie są to firm y zajmujące się grabieżą używające nazwy firm odszkodowawczych.

    Odpowiedz
  • Konsument(2009-08-20 13:38) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie normalne jest to, że najpierw pytam się ile to mnie będzie kosztowało. Czytam umowę a jak czegoś nie rozumiem to pytam. Jak jest za drogo to idę gdzie indziej. Nikt nie zmusi mnie do podpisania umowy z prowizja na 50%! To liczenie na czyste frajersto. Jak ktoś się na to zgodził to kogo tu winić?

    Odpowiedz
  • wjw(2009-08-20 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    A fama głosi, że to adwokaci zdzierają z klientów. Tymczaem za to co klient może sam zrobić kancelarie odszkodowawcze pobierają haracz bo trudno to nazwać wynagrodzeniem. Jest to nabijanie naiwnych klientów w butelkę. Klientom wmawiają, że "załatwią" wyższe odszkodowanie. Potem za klienta składają dokumenty i czekają na kasę.
    Ryzyko wynosi zero. Zero nakładów bo papiery na ogół gromadzi wypełnia sam klient.
    To jest bardzo łatwy biznes.

    Odpowiedz
  • jarek(2009-08-20 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Myślę, że prowizje powinny zostać ograniczone. Nie podoba mi się jednak to, że autor artykułu wrzuca wszystkie firmy do jednego worka. Dlaczego firma będąca spółką akcyjną mająca kilkudziesięciu prawników jest porównana do zwykłej DG założonej w mieszkaniu przez agenta ubezpieczeniowego. Jeśli ktoś pisze taki artykuł niech zestawi cały rynek, zrobi porównanie. Bez tego jest on wymierzony we wszystkie firmy jednkowo, zniechęca ludzi by korzystali z pomocy, choć sami nie mają pojęcia gdzie się ruszyć i o co rościć.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane