Łączny prowadził śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy przetargach na maszyny górnicze. Do zatrzymań w tej sprawie doszło tego samego dnia, w którym zatrzymywano podejrzanych w sprawie tzw. afery węglowej. Z kolei Gojny brał udział w nadzorze nad śledztwem dotyczącym tzw. afery węglowej.

Przed wakacjami sejmowi śledczy uznali, że być może w toku dalszych prac komisji niezbędne okażą się konfrontacje pomiędzy już przesłuchanymi prokuratorami. Jak powiedział przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (Lewica), ewentualne propozycje w sprawie konfrontacji zostaną jednak sformułowane po przesłuchaniu wszystkich wezwanych prokuratorów.

Kalisz dodał również, że do komisji wpłynęły materiały z ministerstwa sprawiedliwości związane ze sprzeciwem dotyczącym wpisania byłego katowickiego prokuratora Jacka Krawczyka na listę adwokatów oraz zestawienia, ile w ostatnich latach dokonano wpisów na listę adwokacką i ile było w tych sprawach decyzji odmownych ministerstwa.

O materiały te komisja zwróciła się do resortu sprawiedliwości na swoim ostatnim posiedzeniu w połowie lipca. Wówczas przesłuchiwany prok. Krawczyk złożył wniosek o wyłączenie z posiedzenia komisji Beaty Kempy (PiS). Wyjaśnił, że chodzi mu o sprzeciw, jaki Kempa - będąc wiceministrem sprawiedliwości - podpisała w 2007 roku odnośnie wpisania Krawczyka na listę adwokatów i ocenił, że postawa Kempy wobec niego "pozbawiona jest obiektywizmu".

Kalisz zaznaczył, że nie zdążył jeszcze zapoznać się z nadesłanymi materiałami, dodał jednak, że komisja rozpatrzy je "w pierwszym rzędzie".

Z kolei Kempa powiedziała PAP, że jeśli dojdzie do głosowania w sprawie jej wyłączenia z przesłuchania Krawczyka, to "będzie ono miało charakter polityczny". "Jeśli chodzi o nadesłane materiały, to jestem spokojna; przypominam, że Krawczyk podczas pierwszego przesłuchania przed komisją w kwietniu nie domagał się wyłączenia mojej osoby" - dodała.

Zdaniem Kempy najpierw komisja powinna dokończyć przesłuchania prokuratorów

"Zajmie to co najmniej dwa miesiące, gdyż poza otwartymi posiedzeniami będą oni także najprawdopodobniej przesłuchiwani w trybie niejawnym" - oceniła. Oprócz Łącznego, Gojnego i Krawczyka komisja planuje przesłuchać jeszcze obecnego prokuratora apelacyjnego w Warszawie Bogusława Michalskiego, który wcześniej pracował w Prokuraturze Krajowej i analizował sprawę po śmierci Blidy oraz zapoznał się z jej aktami.

"Mam nadzieję, że komisja będzie szła w kierunku większej jawności swych prac, a Sejm uchwali proponowany przez PiS projekt nowelizacji dotyczący tej sprawy" - mówiła. Proponowany projekt noweli ustawy o sejmowej komisji śledczej zakłada, że jeśli komisja zdecyduje o zwolnieniu np. prokuratora z zachowania tajemnicy służbowej, będzie go przesłuchiwać w trybie jawnym.

Kempa zaznaczyła także, iż warta wyjaśnienia przez komisję śledczą jest sprawa zmian wśród łódzkich prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie śmierci Blidy. We wtorek "Gazeta Wyborcza" podała, że prowadzący śledztwo Aleksander Dębski odszedł z łódzkiej prokuratury, a wspierający Dębskiego Rafał Sławnikowski został naczelnikiem wydziału i, według dziennikarzy, nie ma czasu na przesłuchiwanie świadków. Łódzka prokuratura zapewniła jednak we wtorek, że zmiana jednego z referentów postępowania nie ma negatywnego wpływu na przebieg śledztwa.

Po przesłuchaniu prokuratorów Łącznego i Gojnego kolejne posiedzenia komisji zaplanowane są na drugą połowę września

Do zadań sejmowej komisji śledczej należy: zbadanie legalności i zgodności z obowiązującymi procedurami czynności przeprowadzonych w domu Blidy przez funkcjonariuszy ABW; ocena prawidłowości działań funkcjonariuszy, którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie i zapewnienie właściwego przebiegu czynności ABW u Blidy; zbadanie legalności działań prokuratury w postępowaniu zmierzającym do postawienia zarzutów byłej posłance SLD.