Co kluby zrobią ze zdjęciami

Wątpliwości budzi również sama kwestia treści umów zawieranych pomiędzy klubem, a agencjami. - Z punktu widzenia prawa autorskiego pojawia się kilka warunków do ustalenia: czy licencja udzielana przez fotografów na korzystanie przez kluby z ich fotografii miałaby być licencją wyłączną, czy też inne podmioty mogłyby poza klubami z fotografii tych także skorzystać, kto i w jaki sposób weryfikowałby, które fotografie mają być przekazane klubom i czy fotografie te spełniają oczekiwania klubów, należałoby ustalić terminy przekazania fotografii i konsekwencje niewykonania zobowiązań fotografów, przy czym ważne jest kto ponosiłby odpowiedzialność: fotograf czy redakcja delegująca fotografa – wylicza wątpliwości Małgorzata Gradek-Lewandowska, radca prawny. - Sprecyzowania wymaga też sposób korzystania z fotografii przez kluby: czy fotografie mogłyby ukazać się na bilbordach, w Internecie, sprzedawanych gadżetach klubowych – kontynuuje. - Dla uniknięcia zarzutu naruszenia autorskich praw osobistych fotografa istotną kwestią byłoby ustalenie możliwości wykonywania obróbki fotografii, oznaczania autorstwa fotografii, wykonywania nadzoru autorskiego – kończy.

Opinia radcy prawnego Waldemara Rakoczego

Taka praktyka budzi sprzeciw samych fotoreporterów, jednak, co nie ulega wątpliwości, nie narusza przepisów prawa, w tym przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r., nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
Stosownie do art. 43 ust. 1 tej ustawy „Jeżeli z umowy nie wynika, że przeniesienie autorskich praw majątkowych lub udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia”.
W analizowanej sytuacji faktycznej w przypadku Wisły Kraków ma być zawierana pisemna umowa, prawdopodobnie będzie to umowa licencyjna niewyłączna, zawierająca upoważnienie dla Wisły Kraków do korzystania przez nią z tych zdjęć w określony w umowie sposób (cele marketingowe). Jeżeli umowa będzie na tyle precyzyjna, iż będzie wskazywała dokładnie na jakich polach eksploatacji utworu (w jaki sposób) zdjęcia będą mogły być wykorzystywane przez Klub, w jakim okresie oraz miejscu, to raczej sytuacja prawna będzie klarowna i nie dająca ani podstaw do jej kwestionowania ani też do podważania (np. przez fotoreporterów) zakresu udzielonego upoważnienia. Gorzej, jeżeli umowy takiej by nie było (nie wiadomo czy GKS Katowice przygotuje taką pisemną umowę). W przypadku braku pisemnej umowy udzielone upoważnienie będzie oczywiście ważne (umowa licencyjna nie musi mieć dla swej ważności formy pisemnej, w przypadku jej braku jest to licencja niewyłączna bowiem tylko licencja wyłączna dla swej ważności wymaga zachowania formy pisemnej). Pojawiłyby się jednak z pewnością wątpliwości, co do treści zawartej umowy, co stawiałoby Klub w dosyć trudnej sytuacji. W przypadku ewentualnego sporu z agencją fotograficzną lub fotoreporterem to Klub musiałby wykazać (udowodnić) zakres uzyskanego upoważnienia do korzystania, pola eksploatacji, miejsce i czas, na jaki upoważnienie udzielono. Sama nieodpłatność takiego upoważnienia nie jest niczym prawnie niedozwolonym, chociaż mogącym rzeczywiście budzić opór środowiska fotoreporterów. Można by w tej sytuacji faktycznej również przyjąć, iż tak naprawdę nie mamy do czynienia z nieodpłatnym udzieleniem licencji, ponieważ w istocie agencja fotograficzna będąc zmuszona do takiej umowy płaci za uzyskaną akredytację w kwocie stanowiącej rynkową wartość udzielonego upoważnienia licencyjnego. Nie jest to jednak zagadnienie z zakresu prawa autorskiego, lecz podatkowego, możliwe do zainteresowania przez organy podatkowe (kwestia podatku VAT).