Historyk skomentował w ten sposób decyzję katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który w środę wszczął śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego. Według prokuratorów IPN są przesłanki do postawienia hipotezy, że Sikorski zginął w wyniku spisku, a nie katastrofy lotniczej, jak jest dotychczas uznawane.

Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających IPN uznał, że tylko w ramach prowadzonego śledztwa będzie można zweryfikować wszystkie wątpliwości oraz ustalić okoliczności śmierci generała i towarzyszących mu osób. Prokuratorzy będą chcieli przesłuchać świadków, którzy mogą pomóc w odtworzeniu okoliczności tragedii i pozyskać wszelką dokumentację z archiwów brytyjskich.

"Podjęcie śledztwa w sytuacji kiedy wiadomo, że materiały brytyjskie będą jeszcze przez kilkadziesiąt lat utajnione, nie ma większego sensu" - ocenił prof. Szarota.

Historyk, który jest m.in. znawcą prasy niemieckiej z okresu II wojny światowej, dodał, że ze sprawą śmierci gen. Sikorskiego zetknął się osobiście także z nieco innej strony.

"Jest bardzo znamienną rzeczą, że 1943 roku, prawie natychmiast po katastrofie, w której zginął gen. Sikorski, niemiecka teza na temat jej przyczyn była identyczna z ocenami przedstawianymi obecnie przez część historyków. Według Niemców generał został zamordowany przez Anglików na zlecenie Sowietów i była to ich wspólna zbrodnia" - relacjonował prof. Szarota.

W jego ocenie jest to teza bezsensowna. "Oczywiście jako historyk nie badając sprawy, nie mam żadnych podstaw, żeby wypowiadać się jednoznacznie o kulisach tej tragedii. Jednak jestem zdania, że był to tragiczny wypadek i katastrofa" - zaznaczył prof. Szarota.

Jak podkreśli, chociaż jako historyk nie wyklucza innych poszlak, w jego ocenie nikt dotychczas nie był w stanie udowodnić tezy, sprzecznej z hipotezą o katastrofie.

Władysław Sikorski urodził się w 1881 roku. Przed I wojną światową działał w konspiracji, w czasie wojny - w legionach. W II RP był m.in. premierem i ministrem ds. wojskowych. Został odsunięty od spraw wojskowych po zamachu majowym w 1926 roku. 28 września 1939 roku objął dowództwo armii polskiej tworzonej we Francji. Dwa dni później desygnowano go na premiera rządu na uchodźstwie, w którym objął także tekę ministra spraw wojskowych. Od 7 listopada 1939 - Naczelny Wódz i Generalny Inspektor Sił Zbrojnych.

Według brytyjskich władz, gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej 4 lipca 1943 roku w Gibraltarze, powracając z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie. Przyczyn katastrofy samolotu Liberator należącego do brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych nie wyjaśniono do dziś. Poza Sikorskim - premierem i Naczelnym Wodzem Sił Zbrojnych RP - w katastrofie zginęli także inni towarzyszący mu Polacy: jego córka Zofia Leśniewska, gen. Tadeusz Klimecki, płk Andrzej Marecki, por. Józef Ponikiewski, Adam Kułakowski i Jan Gralewski.