SENTENCJA

Komitety powoływane przez społeczeństwo dla realizacji określonych celów nie są organizacjami społecznymi. Istnienie organizacji społecznej musi bowiem opierać się wprost na ustawie lub przepisach wydanych na podstawie ustawy bądź przynajmniej wynikać z takich przepisów. Komitet protestacyjny nie działa w imieniu własnym i nie ma zdolności administracyjnoprawnej do samodzielnego uczestnictwa na prawach strony w postępowaniu administracyjnym.

SYGN. AKT II SA/Bk 82/06

Rada Miejska przyjęła studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Wyznaczono w nim m.in. przebieg obwodnicy Białegostoku. Projekt studium został wyłożony do publicznego wglądu. Mieszkańcy miejscowości w sąsiedztwie, których planowano budowę, zawiązali społeczny komitet protestacyjny przeciwko tak określonemu korytarzowi obwodnicy. Zgłoszone zarówno przez komitet, jak i indywidualnie uwagi do projektu nie zostały uwzględnione przez burmistrza ani radę miejską. Ostatecznie zainteresowani skierowali skargę do białostockiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Sąd na rozprawie rozpoznał pięć spośród siedmiu skarg skarżących osób indywidualnych oraz społecznego komitetu protestacyjnego. Skargi indywidualne zostały oddalone, natomiast skarga wywiedziona przez komitet została wcześniej odrzucona.

Jak zauważył sąd, podstawą odrzucenia skargi komitetu był brak jego zdolności do bycia stroną w postępowaniu administracyjnym. W konsekwencji braku legitymacji do wywiedzenia skargi. Komitety powoływane przez społeczeństwo dla realizacji określonych celów nie są organizacjami społecznymi. Istnienie organizacji społecznej musi zdaniem sądu opierać się wprost na ustawie lub przepisach wydanych na podstawie ustawy bądź przynajmniej wynikać z takich przepisów. Sama organizacja powinna zaś prowadzić działalność zgodną z ustawowym lub statutowym celem, na określonym obszarze. Powinna mieć też samodzielność pozwalającą na dokonywanie we własnym imieniu czynności prawnych, z których wynikać mogą roszczenia dla niej lub w stosunku do niej.

Komitet protestacyjny nie działał w imieniu własnym i nie miał zdolności administracyjnoprawnej do samodzielnego uczestnictwa na prawach strony w postępowaniu administracyjnym. Zdolność taką posiadali jedynie jego poszczególni członkowie, z których każdy mógł samodzielnie w sprawie wystąpić po wykazaniu się własnym interesem prawnym.

MICHAŁ STUCZYŃSKI

gp@infor.pl