W zasadzie macie państwo takie prawo, ponieważ nie ma w ustawie o własności lokali przepisu wyraźnie zakazującego tego rodzaju posunięcia. Niemniej jest kilka argumentów przeciw powoływaniu tych organów. Warto więc najpierw się zastanowić, czy powołanie dodatkowych gremiów usprawni zarządzanie sprawami wspólnoty. I jeśli chodzi nie tylko o danie władzy wąskiej grupie najlepiej zorientowanych i sprawnych organizacyjnie osób, która weszłaby do rady nadzorczej, a o to, by wspólnota działała bez zakłóceń, to znacznie lepiej jest pozostać przy reżimie zarządzania proponowanym przez ustawę o własności lokali, i dodatkowo wynająć profesjonalną firmę zarządzającą, tym bardziej że nawet w spółdzielniach mieszkaniowych ostatnia duża nowelizacja ustawy regulującej ich działanie znacznie osłabiła absolutną władzę jej organów. Nie ma więc żadnych powodów, by we wspólnocie mieszkaniowej wąska grupa właścicieli - tak jak państwo proponujecie - zawłaszczyła uprawnienia ogółu, czyli zebrania właścicieli. Co więcej, można nawet bronić poglądu, że takie umowne powołanie dodatkowych organów wspólnoty, które przejmowałyby uprawnienia zebrania ogółu członków wspólnoty, sprzeciwiałoby się właściwości wspólnoty mieszkaniowej i zasadom współżycia społecznego. A o takich sytuacjach mówi art. 3531 kodeksu cywilnego. Tym samym zawsze istniałaby możliwość zaskarżenia tego rodzaju postanowienia do sądu przez niezadowolonych właścicieli. Argumentem podniesionym przez skarżących mogłoby być zarówno naruszenie interesu poszczególnych członków wspólnoty niewchodzących w skład rady nadzorczej, jak i naruszenie interesu wspólnoty jako całości. I mogliby to uczynić zarówno wtedy, kiedy zostałaby zawarta umowa powołująca dodatkowe organy, jak i wtedy, kiedy powstałyby one na podstawie uchwały podjętej nawet przez większość właścicieli. Ustawa o własności lokali przyznaje bowiem każdemu właścicielowi bezwzględnie obowiązujące prawo do zaskarżenia uchwały wspólnoty mieszkaniowej (art. 25 u.w.l.), którego z całą pewnością nie można zmodyfikować ani uchylić żadną uchwałą lub umową.

DNJ