Dziennikarz Wojciech Sumliński nie trafi do aresztu

08.08.2008, 17:24; Aktualizacja: 08.08.2008, 19:17

Wojciech Sumliński nie trafi do aresztu - nieoficjalnie dowiedziało się Radio Lublin. Prokuratura miała zdecydować czy dziennikarz zostanie zatrzymany po zapoznaniu się z opinią biegłych lekarzy.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • matka(2008-12-04 23:58) Zgłoś naruszenie 00

    "Popełniłem błędy, ale nie popełniłem przestępstwa" - tylko pwtarzam Pańskie słowa i nigdy nie uwierzę, że jest to prawda. Panie Sumliński od ilu lat handluje Pan moją tożsamością i ile już Pan na tym zarobił ??? Czas skończyć to pajacowanie. Ja przez Pana jestem chora, proszę mi sfinansować operację. Przez trzy lata, a może dłużej byłam nękana i gnębiona psychicznie . Teraz poznałam swojego kata i podziwiam ilość wyprodukowanych artykułów. Jest Pan bardzo płodnym dziennikarzem ... Czy do tego, że nie otrzymywałam alimentów też się Pan przyłożył ? Wstyd Panie Sumliński, wstyd i hańba. Jest Pan człowiekiem bez godności i honoru !!!

    Odpowiedz
  • senex(2008-08-09 23:13) Zgłoś naruszenie 00

    A zatem wystarczy jedno doniesienie, żeby przeszukać mieszkanie członka komisji weryfikacyjnej? Nie łapie się go na gorącym uczynku, nie filmuje czy nagrywa, czy nawet stosuje prowokację, tylko robi się po prostu mu kipisz w mieszkaniu. Dziwne, doprawdy dziwne. Przypomina mi sie głęboka komuna.

    Odpowiedz
  • dajcie osobe, a znajdzie sie paragraf(2008-08-08 17:58) Zgłoś naruszenie 00

    "Sumliński zaprzecza oskarżeniom, jego adwokaci podkreślają, że zarzuty prokuratury sa oparte na zeznaniach jednej osoby."

    To jest dowod wiarygodny osoby przeciwko, ktorej toczy sie postepowanie...A co z Karnowskim?

    Odpowiedz
  • mama Kasi(2009-03-31 17:29) Zgłoś naruszenie 00

    Witaj Stańczyku i mój oskarżycielu, a także cwaniaku medialny i złodzieju, handlarzu ludźmi. Rozgłos za rozgłos. Rok 2001: sprawa Dochnala, fundacja Jolanty Kwaśniewskiej porozumienie bez barier, BSE, sprawa D. Kani, pranie brudnych pieniędzy- które sam prałeś razem ze swoją byłą żoną W. Łyżwińską i (P). Mało? Wiem więcej. Stary wytresowany ramolu, nie po to budowałam moje dziecko, abyś się nim posłużył, a następnie opluł. Młody człowiek jest jak gąbka, wszystko w niego wsiąka i jak plastelina, którą można uformować. Nie życzę sobie łajdaku, abyś ją formował Ty razem ze swoją przebiegłą suką, JA JESTEM MATKĄ !!! Nie zapominaj o tym złodzieju ! Znęcaliście się nad moim dzieckiem od samego początku. Po pierwszym roku studiów dziecko przyjechało z początkowym stadium anoreksji. Co przeżyło u Twojej suki mogę się tylko domyślać, dużo wiem. Twoje są córeczki a moja jest znajda, prawda ? Sprawa ma swój początek o wiele wcześniej i ja Ci to udowodnię.

    Odpowiedz
  • matka Kasi(2009-03-30 15:10) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Sumliński.
    Jest Pan producentem milinów artykułów w GP, Wprost i innych czasopismach. Daje Pan również zarobić swoim przyjaciołom ze spółek medialnych. Jest Pan handlarzem ludźmi i manipulatorem faktami zdobywającym nielegalnie informacje poprzez zakładanie podsłuchów i podglądów, razem z nowobogackim Lepperem (P), i jego spółkami medialno -telekomunikacyjnymi, bez zgody i wiedzy tych osób. Pańską żoną była tzw. Wanda Łyżwińska biorąca udział w tzw. seksaferze. Osoba ta wielokrotnie niesłusznie mnie oskarżała, w tym jakobym do mojego byłego męża wysyłała listy z zaproszeniem na seks "Sado - maso". Nigdy nie wysyłałam do b. męża żadnych listów, na siłę chcieliście zrobić ze mnie prostytutkę jaką nigdy nie byłam. Oskarżaliście mnie o pracę za seks o czerpanie korzyści z tego procederu. Oskarżaliście mnie jakobym była posłanką i działaczką Samoobrony. Nigdy nie należałam do tej Partii, mam również wątpliwości, że taka Partia istnieje. Zarabialiście na tym procederze ogromny pieniądz

    Odpowiedz
  • Aneta Krawczyk(2009-03-29 09:18) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Sumliński.
    Wiem, żę nie jest to pana prawdziwe nazwisko. Wiem kim Pan jest. Podpisywał się Pan wielokrotnie jako Stańczyk. Wiem, gdzie Pan pracuje i dlaczego włazi w dupę swojej szefowej. Ma Pan z Lepperem wspólnego obrońcę, czy to jest przypadek ? Otóż nie, obaj jesteście kumplami i zajmujecie się wielce dochodowym zajęciem jakim jest handel ludźmi. Dzisiaj już wiem, że założony mi podsłuch i podgląd pochodzi ze spółki telekomunikacyjno - medialnej MNI SA, w której ma udziały Endriu Kalibabka z ORLENU.
    Kto jeszcze ma udziały tej spółki dobrze wiadomo, ale są to bliskie Panu osoby. Stwierdzam, że to już od roku 2000, a może i wcześniej pisał Pan o mnie w swoich artykułach, jednak zaatakowana zostałam prze m.in. "Naszą Klasę", oraz "Wprost" po tym jak moja córka zerwała z Pańskim dobrym znajomym. Czy zaczęło się od M. Dochnala ? Czy Pan przy okazji również został milionerem ? Oprócz milionera jest Pan mordercą !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane