SENTENCJA

SYGN. AKT II CSK 302/07

Jedna z niemieckich firm ma zarejestrowany wzór przemysłowy przybór do pisania, którym jest długopis. Charakteryzuje się dosyć dużą powierzchnią korpusu, do wykorzystania na napisy reklamowe, zintegrowanym ze spiralą przyciskową. Firma z Zielonej Góry wyprodukowała długopis reklamowy Tornado, który ma również spiralę przyciskową zintegrowaną z korpusem, ale inną częścią górną. Niemcy uznali, że polska firma naruszyła ich prawo ochronne i wystąpiła do sądu o zakazanie naruszania go, reklamowania i wytwarzania długopisu Tornado.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Dopuścił dowód z opinii biegłego, profesora wzornictwa przemysłowego ASP w Łodzi. Biegły miał ocenić, czy porównanie długopisów prowadzi do wniosku, że przeciętny odbiorca wyciągnie błędny wniosek co do producenta towaru. W opinii stwierdził, że zasadnicza część, tj. korpus i spirala są takie same. Jednak góra jest na tyle różna, że odbiorca nie będzie wprowadzony w błąd. Powód zażądał opinii uzupełniającej. Ponadto sąd dopuścił też dwie opinie innych biegłych przedstawionych przez powoda. W opinii uzupełniającej biegły powołany przez sąd skoncentrował się na pojęciu zorientowanego użytkownika. Takiego określenia w stosunku do oceny wzorów przemysłowych używa ustawa prawo własności przemysłowej. Stwierdził, że jest nim użytkownik bardziej profesjonalny, np. producent, zajmujący się takim wzornictwem. On potrafi określić zakres swobody twórczej przy opracowaniu wzoru. Ponieważ górna część długopisów jest inna, z pewnością je odróżni. Z opinii przedstawionych przez powoda wynikało natomiast, że długopisy są bardzo podobne. Sąd również je uwzględnił.

Pozwana firma odwołała się, a sąd apelacyjny zmienił wyrok sądu I instancji i powództwo oddalił. Oparł się na opinii uzupełniającej profesora ASP i podzielił jego pogląd, że zorientowany odbiorca odróżni długopisy. Opinie przedstawione przez powoda uznał za opinie prywatne. Od tego wyroku powód wniósł skargę kasacyjną. Twierdził przede wszystkim, że opinia specjalisty była zbędna. Zorientowanym odbiorcą jest bowiem każdy użytkownik przedmiotu, w związku z tym także sąd, który samodzielnie mógł ocenić podobieństwo. Nie spełniała też ona wymogów stawianych takim opiniom, bo biegły skoncentrował się na różnicach, a nie na podobieństwach.

Sąd Najwyższy nie podzielił tych argumentów i skargę oddalił. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że zasadniczą kwestią było określenie zorientowanego użytkownika i sąd apelacyjny zrobił to prawidłowo. Nie jest tak - zdaniem SN - że zorientowanym odbiorcą jest każdy użytkownik. Zgodnie z prawem własności przemysłowej, przy ocenie indywidualnego charakteru wzoru przemysłowego bierze się pod uwagę zakres swobody twórczej przy jego opracowywaniu. To może określić profesjonalista. W obu długopisach elementem dominującym była spirala zintegrowana z korpusem, ale wrażenie podobieństwa niweluje ich górna część.

Marta Pionkowska

marta.pionkowska@infor.pl