Członkowie Unii Metropolii Polskich wskazują, że nowy minister spraw wewnętrznych i administracji będzie musiał przeanalizować to, co do tej pory zapisano w projekcie ustawy metropolitalnej.
- Tezy, które opracował rząd, nie do końca odpowiadają temu, co ma na myśli Unia Metropolii Polskich - mówi Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska. Zaznacza, że nie widzi przełomu w podejściu do metropolii, które w innych państwach napędzają rozwój gospodarczy. Podkreśla, że nowy rząd będzie musiał zweryfikować dokonania swoich poprzedników.
- Dziwi propozycja, by nad związkiem metropolii nadzór sprawował wojewoda. Jeśli już, to może on kontrolować działania metropolii pod kątem zgodności z prawem - zastrzega Wiesław Bielawski.
Zgodnie z przedstawionymi przez rząd założeniami ustawy metropolitalnej będzie możliwe utworzenie związku metropolitalnego, w skład którego powinno wchodzić co najmniej jedno miasto na prawach powiatu, z określoną liczbą mieszkańców, oraz wszystkie gminy spełniające kryteria przynależności funkcjonalnej i urbanistycznej do związku. Do zadań związku będzie należało m.in. uchwalanie metropolitalnego aktu planistycznego, sporządzanie planów zrównoważonego rozwoju transportu publicznego, zarządzanie najważniejszymi drogami z punktu widzenia tych obszarów.
W założeniach wyodrębniono 12 obszarów metropolitalnych: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa i Wrocław. Są to układy przestrzenne, składające się z dużego miasta oraz otaczających je terenów funkcjonalnie z nim powiązanych.
Członkowie takiego związku będą mogli m.in. razem realizować przedsięwzięcia w ochronie środowiska czy wspólnie działać w sytuacjach kryzysowych. Nadzór nad pracami związków mają sprawować premier i wojewodowie, a monitorowaniem finansów zajmą się regionalne izby obrachunkowe.
Krystian Ziemski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu uważa, że przedstawione założenia można wprowadzić nowelizując istniejące przepisy samorządowe.
- Nowy rząd nie musi tworzyć zupełnie nowej ustawy. Powinien dostosować istniejące przepisy do panujących realiów. Zadania, jakie przedstawiono w założeniach, z powodzeniem będzie można realizować po pewnych korektach obecnego prawa - wyjaśnia.
ŁUKASZ KULIGOWSKI