Trwają debaty na temat połączenia korporacji prawniczych, a przede wszystkim na temat zasad dostępu do zawodów prawniczych. To tematy ważne, bowiem związane z bardzo istotnymi zmianami zasad dotychczasowych. Stawiając argumenty i szukając rozwiązań powinniśmy pamiętać, że najważniejszy nie jest sam prawnik, lecz jego klient.

Jedną z istotniejszych zasad rozwiązywania dylematów jest przyjęcie właściwej perspektywy i punktu wiedzenia. Nie zawsze przecież to, co jest dobre dla mnie, jest dobre również dla kogoś innego. Często jest odwrotnie, bowiem coś, co jest dobre dla mnie, jest jednocześnie niekorzystne dla drugiego. Bardzo ważne jest, aby przyjmując perspektywę oraz punkt widzenia rozstrzygnąć pytanie, czy nasz określony dylemat rozstrzygamy krótko- czy długoterminowo.

O ile nie realizujemy potrzeb chwili i nie działamy wyłącznie dla poklasku oraz mamy własną opinię, wypracowaną poprzez analizy oraz doświadczenie i własną drogę, nawet kiedy opinia ta nie jest trendy w danej chwili, możemy z przekonaniem stosować ją dla siebie, jak też argumentować i zabiegać o jej uznanie.

Na temat połączenia zawodów prawniczych oraz dostępu do prawniczych usług często mówimy z własnej perspektywy, nierzadko krótkoterminowej. Tymczasem najważniejsza jest przecież perspektywa długoterminowa i perspektywa klienta. To klient pozwala prawnikowi doznawać satysfakcji z powierzenia jemu danej sprawy, satysfakcji jej poprowadzenia z korzyścią dla klienta, a często też satysfakcji w związku z zarekomendowaniem prawnika innemu klientowi. Tak zwiększa się ilość klientów prawnika.

W jaki sposób nie rozważalibyśmy dylematu połączenia prawniczych zawodów lub dostępu do świadczenia prawniczych usług, los prawnika bez klienta, niezależnie od tego, do jakiej prawnik będzie należał korporacji oraz jakie usługi prawnicze będzie mógł świadczyć, nie jest perspektywą dobrą ani krótko-, ale zwłaszcza przecież długoterminową dla prawnika.

Stawiajmy więc omawiany prawniczy dylemat z innej perspektywy, zastanawiając się nie nad tym, czego chce każdy prawnik, ale nad tym, czego chciałby każdy jego klient. Kiedy mówimy: niech prawników zweryfikuje sam rynek, konsekwentnie róbmy wszystko, aby ta weryfikacja przebiegała z korzyścią dla klienta, bowiem poprzez perspektywę korzyści klienta owa weryfikacja zakończy się również z korzyścią dla prawnika. To perspektywa długoterminowa, ale przy zmianie systemu tylko taka jest właściwa.

Nie wiem, czy to dziś stanowisko trendy, ale uważam, że ma rację minister Zbigniew Ćwiąkalski i mają rację korporacje, kiedy omawiany dylemat rozstrzygają długoterminowo i rozważają zasady dostępu do świadczenia prawniczych usług pod kątem możliwości i sposobu kształcenia prawników tak, aby zapewnić odpowiedni poziom świadczenia prawniczych usług. Mają rację, bowiem pozostają odpowiedzialni za podejmowane decyzje i od długoterminowych wyników zależy przyszła ocena podejmowanych dziś działań.

Trzeba zauważać, że klient dzisiaj jest coraz bardziej wymagający. Często nie patrzy na posiadane szlify korporacyjne prawnika, lecz na jakość świadczonych usług. Tak odbywa się prawdziwa weryfikacja poprzez rynek. Klienci szukają u prawników wysokich kompetencji, bezwzględnej terminowości i rzetelności oraz szybkości działania. Wymagają zainteresowania ich sprawą, lecz także porady co do strategii, zaplanowania całego procesu prowadzenia sprawy od jej początku aż do samego końca. Komfort daje klientom współpraca nie z radcą prawnym czy z adwokatem, lecz z prawnikiem, który jest w stanie zapewnić klientowi owy komfort i przewidywalność wyników podejmowanych działań.

Kiedy patrzymy długoterminowo, widzimy, że najważniejszy nie jest sam prawnik, ale jego zadowolony klient. Bo zadowolony klient to nie tylko zadowolony prawnik, ale rosnąca renoma danego prawnika i najlepszy oraz najbardziej prawdziwy prawniczy marketing.