Rzecznik praw obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego art. 185 ustawy z 18 lipca 2001 r. prawo wodne w takim zakresie, w jakim wyłącza stosowanie przepisów o odpowiedzialności za szkody. We wniosku zwrócił uwagę, że właściciele nieruchomości położonych przy wale przeciwpowodziowym nie mogą domagać się odszkodowania za to, że ograniczony został sposób korzystania z niej i w ten sposób nastąpiła ingerencja w interesie publicznym w ich prawo własności. Przypomniał też, że prawo wodne zabrania w odległości mniejszej niż 50 m od stopy wału stawiać m.in. obiekty budowlane, kopać studnie, sadzawki, doły oraz rowy. Chodzi bowiem o zapewnienie szczelności i stabilności wałów przeciwpowodziowych oraz o zapobieganie czynnościom, które mogłyby doprowadzić do rozmycia wałów przy silnym wezbraniu wody.
Inne ustawy (na przykład o gospodarce nieruchomościami albo o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym), które też dopuszczają możliwość ograniczenia korzystania z nieruchomości z uwagi na określone cele publiczne lub dla ochrony innych osób przewidują wypłacenie takiego odszkodowania. Natomiast ustawa Prawo ochrony środowiska daje właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości w razie ograniczenia sposobu korzystania z niej, możliwość domagania się wykupienia od niego nieruchomości lub jej części.
Zdaniem rzecznika ograniczenia korzystania z nieruchomości spowodowane zakazem ujętym w przepisach ustawy Prawo wodne są równoznaczne z ingerencją w prawo właściciela do niezakłóconego korzystania z rzeczy, tym bardziej że dla właściciela nie ma znaczenia, że nie doszło wprawdzie do formalnego ograniczenia korzystania przez niego z nieruchomości, ale bez formalnej decyzji o ograniczeniu został pozbawiony swobodnego dysponowania swoją własnością.
O tym, czy taka sytuacja narusza konstytucyjną zasadę słusznego odszkodowania za jeden z przejawów wywłaszczenia, tzn. za ograniczenie w korzystaniu z nieruchomości, orzeknie dzisiaj Trybunał Konstytucyjny.
MAŁGORZATA PIASECKA-SOBKIEWICZ