Na wokandę Europejskiego Trybunału Praw Człowieka trafi wkrótce sprawa niewypłacenia przez Polskę przez okres ponad 60 lat odszkodowań za mienie znacjonalizowane na podstawie art. 3 ustawy z 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. nr 17, poz. 46; dalej ustawa z 1946 roku), która takie odszkodowanie przewidywała.
W lipcu 2007 r. rządowi RP została zakomunikowana sprawa Ogórek przeciwko Polsce (skarga nr 28490/03) dotycząca braku wypłaty odszkodowania za mienie przejęte na własność państwa orzeczeniem nacjonalizacyjnym ministra przemysłu i handlu wydanym na podstawie ustawy z 1946 roku. Trybunał zdecydował, że postępowanie w sprawie Ogórek p. Polsce będzie prowadzone równolegle z podobną sprawą - Pikielny i inni przeciwko Polsce (skarga nr 3524/05), która już wcześniej była komunikowana rządowi RP. W sprawie Pikielny Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła w kwietniu 2007 r. opinię przyjaciela sądu.
Skarb Państwa nie wypłacił
Ze skargą do Trybunału wystąpili w 2003 roku synowie Pawła Ogórka, byłego właściciela Zakładów Wapiennych Ogórek i S-ka. Przedsiębiorstwo zajmowało kilkadziesiąt hektarów gruntów, a jego głównym składnikiem majątkowym były złoża mineralne i urządzenia do produkcji wapna palonego. Spółka założona w 1897 roku prowadziła działalność w Tarnowie Opolskim nieprzerwanie do 1945 roku. Została przejęta na własność państwa w 1948 roku i do chwili obecnej Skarb Państwa nie wypłacił przewidzianego w ustawie z 1946 roku odszkodowania. Teraz w Trybunale skarżący domagają się odszkodowania za straty materialne w kwocie prawie 7 mln euro wraz z odsetkami od 1994 roku oraz zadośćuczynienia za cierpienie doznane wskutek naruszenia Konwencji w kwocie 40 tys. euro wraz z odsetkami od tegoż roku.
Skarżący podnoszą, że w ich sprawie doszło do naruszenia prawa do poszanowania mienia poprzez niewypłacenie odszkodowania. Powołują się na orzecznictwo Trybunału, z którego wynika, że artykuł 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, mówiący o prawie do poszanowania mienia, chroni nie tylko własność rzeczy, ale również inne prawa i korzyści majątkowe, w tym wierzytelności i ekspektatywy. Zdaniem skarżących państwo powinno było wypłacić im odszkodowanie za przejęte mienie, o czym stanowił art. 3 ustawy z 1946 roku. Szczegóły wypłaty odszkodowań określał art. 7 ust. 3 ustawy z 1946 roku, zgodnie z którym wysokość odszkodowania miały ustalać specjalne komisje, których organizację, funkcjonowanie i tryb postępowania miało określić rozporządzenie wydane przez Radę Ministrów. Ten sam artykuł w ust. 6 przewidywał wydanie rozporządzenia, które miało ustalić szczegółowe zasady obliczania odszkodowania i sposób jego wypłacania. Dochodzenie prawa do odszkodowania było niemożliwe, gdyż wspomniane rozporządzenia nie zostały nigdy wydane.
Droga sądowa zamknięta
Skarżący podnoszą, że nie mieli możliwości uzyskania odszkodowania na podstawie ustawy z 1946 roku, gdyż brak stosownych przepisów wykonawczych zamknął im drogę sądową w tym zakresie. Zgodnie z wyrokiem NSA z 5 lutego 2003 r. (sygn. akt IV SA 2854/01) nie ma drogi sądowej ani administracyjnej do dochodzenia tego typu roszczeń. Skarżący wzywali władze do usunięcia naruszenia prawa poprzez wydanie odpowiedniego rozporządzenia przez Radę Ministrów. Bez skutku. W związku z tym doszło zdaniem skarżących do naruszenia art. 6 Konwencji.
W swojej opinii złożonej do sprawy Pikielny i inni p. Polsce Fundacja podkreśliła, że Konwencja nakłada na państwo pozytywne obowiązki niezbędne do skutecznego poszanowania praw w niej zagwarantowanych, stąd państwo polskie miało obowiązek wypełnić obowiązek nałożony nań ustawą z 1946 roku w odniesieniu do znacjonalizowanej własności, wypłacając odszkodowania. Zachowanie państwa polskiego zarówno przed, jak i po ratyfikacji Protokołu nr 1 do Konwencji można określić jako brak działania, które uniemożliwiło stworzenie mechanizmów realizacji prawa do uzyskania odszkodowania. Wywłaszczenie bez wątpienia było aktem jednorazowym i nie może podlegać ocenie z punktu widzenia standardów konwencyjnych. Jednak brak podjęcia przez państwo działań i niezwolnienie się z obowiązku nałożonego ustawą ma charakter ciągłego naruszenia prawa do poszanowania własności.
Nie istnieje rzetelne uzasadnienie dla zaniedbania państwa w tym zakresie. Brak rozporządzenia regulującego wysokość i zasady wypłaty odszkodowania należy przypisać arbitralności działania władzy komunistycznej. Z kolei po 1989 roku brak jest woli politycznej do uregulowania tej kwestii. Trwający wiele lat stan niepewności, którego doświadczyło wiele osób wskutek zaniedbań państwa polskiego w zakresie wydania aktów prawnych, które umożliwiłyby efektywną realizację prawa własności, można uznać za niezgodny z Konwencją.
Ważne!
Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Pikielny i inni przeciwko Polsce oraz Ogórek przeciwko Polsce będzie miał znaczenie dla wielu podobnych spraw. W przypadku pozytywnego dla skarżących rozstrzygnięcia wypłaty narastających odszkodowań za mienie przejęte w wyniku nacjonalizacji stanowić mogą nieprzewidywalne obciążenie dla budżetu państwa
DOROTA PUDZIANOWSKA I ARTUR BEDNARSKI
prawnicy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
ikona lupy />
Dorota Pudzianowska / DGP